Ogólnie to jedyną sensowną odpowiedzią na ich manipulację jest rozbicie to na przedziały wiekowe i ukazanie tego w zestawieniu z poziomem zaszczepienia.
Znaczna większość liczby zgonów dotyczy grupy 60+, która wg ecdc ma poziom wyszczepienia 75%. Nie przeszkadza to w tym żeby niezaszczepieni stanowili 71% wszystkich zgonów w tej grupie, co daje jakieś 7,5 większe ryzyko zgonu dla nich względem osoby zaszczepionej.
Czyli zaszczepiony ma jakieś 13% szans na zgon w porównaniu z niezaszczepionym, co daje skuteczność szczepionki jeżeli chodzi o zgon w tym przedziale wiekowym wynoszącą 87%.
Dla pozostałych przedziałów wiekowych jakie zakłada ecdc (poza <18, za mało danych, wychodzi 5%) ta wartość jest jeszcze wyższa.
Ale Konfa celowo wrzuca te liczby bez kontekstu, żeby zyskać głosy antyszczepów.
Co do zarażeń to wychodzi trochę gorzej, ale w dalszym ciągu są to wartości istotne – od 45% do ponad 60% w zależności od grupy wiekowej.
Ano widzisz. Z Monty Hallem do tej pory koledzy konfederaci by sobie nie poradzili.
Branie statystyki na “chłopski rozum” nie zawsze zadziała, ale niestety w Polsce to najpopularniejsza metoda poznawania świata.
grając adwkkata diabła można by powiedzieć, że taki % wśród ludzi zaszczepionych przyśpiesza mutacje wirusa. Coś jak niedokończenie kuracji antybiotykowej.
3 comments
Ogólnie to jedyną sensowną odpowiedzią na ich manipulację jest rozbicie to na przedziały wiekowe i ukazanie tego w zestawieniu z poziomem zaszczepienia.
Znaczna większość liczby zgonów dotyczy grupy 60+, która wg ecdc ma poziom wyszczepienia 75%. Nie przeszkadza to w tym żeby niezaszczepieni stanowili 71% wszystkich zgonów w tej grupie, co daje jakieś 7,5 większe ryzyko zgonu dla nich względem osoby zaszczepionej.
Czyli zaszczepiony ma jakieś 13% szans na zgon w porównaniu z niezaszczepionym, co daje skuteczność szczepionki jeżeli chodzi o zgon w tym przedziale wiekowym wynoszącą 87%.
Dla pozostałych przedziałów wiekowych jakie zakłada ecdc (poza <18, za mało danych, wychodzi 5%) ta wartość jest jeszcze wyższa.
Ale Konfa celowo wrzuca te liczby bez kontekstu, żeby zyskać głosy antyszczepów.
Co do zarażeń to wychodzi trochę gorzej, ale w dalszym ciągu są to wartości istotne – od 45% do ponad 60% w zależności od grupy wiekowej.
Ano widzisz. Z Monty Hallem do tej pory koledzy konfederaci by sobie nie poradzili.
Branie statystyki na “chłopski rozum” nie zawsze zadziała, ale niestety w Polsce to najpopularniejsza metoda poznawania świata.
grając adwkkata diabła można by powiedzieć, że taki % wśród ludzi zaszczepionych przyśpiesza mutacje wirusa. Coś jak niedokończenie kuracji antybiotykowej.