Według Javiera Blasco z Adecco, epidemia przyspiesza zjawisko o charakterze psychoemocjonalnym w obszarze zatrudnienia.
Coś w tym jest. Od jakiegoś czasu mam wrażenie że siedzę w robocie głównie szefowi na złość
Wedlug mnie to nie pandemia jest problemem tylko wciąż rosnące koszty życia i utrzymująca się na tym samym poziomie stawka wynagrodzenia są problemem. Ludzie już po prostu mają dość tyrania za grosze i wiedzą że nie ma perspektyw na poprawę.
Ja w pracy zaczynam się cholernie nudzić. Właściwe to zmieniłbym ją tylko dlatego żeby robić coś innego i może poznać nowych ludzi.
4 comments
Według Javiera Blasco z Adecco, epidemia przyspiesza zjawisko o charakterze psychoemocjonalnym w obszarze zatrudnienia.
Coś w tym jest. Od jakiegoś czasu mam wrażenie że siedzę w robocie głównie szefowi na złość
Wedlug mnie to nie pandemia jest problemem tylko wciąż rosnące koszty życia i utrzymująca się na tym samym poziomie stawka wynagrodzenia są problemem. Ludzie już po prostu mają dość tyrania za grosze i wiedzą że nie ma perspektyw na poprawę.
Ja w pracy zaczynam się cholernie nudzić. Właściwe to zmieniłbym ją tylko dlatego żeby robić coś innego i może poznać nowych ludzi.