Gdzieś tam było porównanie do nie-doktorantów? Bo jeśli nie, to nie wiem jaka jest użyteczność tego badania
Boja się profesorów
Lepiej niech zrobią badania na studentach uniwersytetów medycznych. Tam to dopiero studenci mają objawy lęku, depresji, wypalenia zawodowego (jeszcze przed otrzymaniem jakichkolwiek uprawnień do zawodu!). Tam dopiero studenci mają takie wyzwania i trudności, które muszą pokonać, aby ukończyć studia i otrzymać stopień magistra / lekarza. Najwięcej studentów, którzy muszą chodzić do psychiatry, studiuje właśnie na uczelniach medycznych. Doktoranci ze zwykłych uczelni mogą się schować ze swoimi problemami, nikt im nie każe nauczyć podręcznika od biochemii grubości cegły na pamięć.
Eee, luzik. Zaraz normy się zwiększą, i statystyka spadnie
4 comments
Gdzieś tam było porównanie do nie-doktorantów? Bo jeśli nie, to nie wiem jaka jest użyteczność tego badania
Boja się profesorów
Lepiej niech zrobią badania na studentach uniwersytetów medycznych. Tam to dopiero studenci mają objawy lęku, depresji, wypalenia zawodowego (jeszcze przed otrzymaniem jakichkolwiek uprawnień do zawodu!). Tam dopiero studenci mają takie wyzwania i trudności, które muszą pokonać, aby ukończyć studia i otrzymać stopień magistra / lekarza. Najwięcej studentów, którzy muszą chodzić do psychiatry, studiuje właśnie na uczelniach medycznych. Doktoranci ze zwykłych uczelni mogą się schować ze swoimi problemami, nikt im nie każe nauczyć podręcznika od biochemii grubości cegły na pamięć.
Eee, luzik. Zaraz normy się zwiększą, i statystyka spadnie