Populiści dają sobie prawo do negowania wyniku wyborów

2 comments
  1. To jest jakaś tendencja światowa. U nas też co kto przegra, to nie uznaje i miesiącami przeżywa ból dupy po odcięciu od stołka i opowiada o fałszerstwach. Tylko o naszych gównianych sprawach nigdy tak głośno nie ma, jak o tym, co się dzieje w dużych krajach, jak USA czy Brazylia.

    Przecież u nas teraz, jeśli przegra PiS, to będzie wielkie halo, że oszukane wybory. Jeśli przegra obecna opozycja, to dokładnie to samo halo, że fałszerstwa. Kto w tym okładzie jest populistą i po czym to poznać?

    Reasumując: głupia teza w tytule. No a w praktyce, niestety, jest to coraz częstsze, że standardową reakcją na przegranie wyborów jest nieuznawanie porażki. I nie dotyczy to, jak widać, tylko naszego siermiężnego grajdoła.

Leave a Reply