TLDW: Szkolenie z leżenia i strata czasu. Jak masz B2B to masz przechlapane.
O! Bazar Odgrzewanych Kotletów z Prawicy? a nie… to tylko >!Szymon Mówi z Wojni Idei!<.
*Gruby na bramkę*.
Ważne, że kwit się zgadza. Średnia wieku 45, najmłodszy miał 38, połowa wezwanych nie stawiła się na szkolenie. Pierwszego dnia szkolenie BHP, ppoż, reszta to zajęcia, które miały być, ale zabrakło amunicji, ubrań sportowych etc, więc wyło leżenie z przerwami na jedzenie. Przynajmniej jedzenie było dobre i można było przybrać 2kg na wadze. Osoby prowadzące zajęcia nie wiedziały co mają mówić więc czytały konspekt zajęć. Żołnierze nie widzą sensu ćwiczeń, bo tylko rozwalają im funkcjonowanie jednostki. W razie co można wyjść do sklepu, czy domu jeśli mieszka się blisko.
XDDD
Ciekawe czy w sądzie można by wygrać by państwo płaciło kary kontrahentom którymi obarczony jest właściciel firmy za nie wywiązanie się z kontraktu.
Kurde, to myśmy w ramach okołomilitarnego “koła zainteresowań” w klubie strzeleckim więcej szkolenia robimy co miesiąc w półtorej dnia weekendu (+tygodniowy obóz) niż ci, za publiczny piniądz.
6 comments
TLDW: Szkolenie z leżenia i strata czasu. Jak masz B2B to masz przechlapane.
O! Bazar Odgrzewanych Kotletów z Prawicy? a nie… to tylko >!Szymon Mówi z Wojni Idei!<.
*Gruby na bramkę*.
Ważne, że kwit się zgadza. Średnia wieku 45, najmłodszy miał 38, połowa wezwanych nie stawiła się na szkolenie. Pierwszego dnia szkolenie BHP, ppoż, reszta to zajęcia, które miały być, ale zabrakło amunicji, ubrań sportowych etc, więc wyło leżenie z przerwami na jedzenie. Przynajmniej jedzenie było dobre i można było przybrać 2kg na wadze. Osoby prowadzące zajęcia nie wiedziały co mają mówić więc czytały konspekt zajęć. Żołnierze nie widzą sensu ćwiczeń, bo tylko rozwalają im funkcjonowanie jednostki. W razie co można wyjść do sklepu, czy domu jeśli mieszka się blisko.
XDDD
Ciekawe czy w sądzie można by wygrać by państwo płaciło kary kontrahentom którymi obarczony jest właściciel firmy za nie wywiązanie się z kontraktu.
Kurde, to myśmy w ramach okołomilitarnego “koła zainteresowań” w klubie strzeleckim więcej szkolenia robimy co miesiąc w półtorej dnia weekendu (+tygodniowy obóz) niż ci, za publiczny piniądz.