bycie tym jednym odpowiedzialnym polakiem 🙁

24 comments
  1. W sumie tak jak z ruchaniem “na mieście” tylko poprawnie założona guma, chroni w pełni 😉
    Niestety większość zakłada prezerwatywę dopiero od połowy kutasa

  2. Miałem kiedyś Sznaucera. Poczciwa psina miała klawe życie dożywając 16 roku życia. Problem był z nim taki, że nie należał (jak wtedy myślałem) do “najmądrzejszych” psów. Kiedyś przewrócił się wyskakując na lód i wylądował paszczą, po czym odwrócił się i zaczął szczekać na schody i wiele takich anegdot.

    Ale nawet on nauczył się nie szczać w domu (po kilku miesiącach uczenia). Minęły ~~prawie 3~~ prawie 2 lata i dalej niektórzy nie potrafią nosić tych cholernych masek na nosie.

  3. Wczoraj u laryngologa gość w takiej najprostszej masce spuszczonej z nosa, zasłaniającej standardowo tylko usta bezceremonialnie sobie kaszle niezakrywając się – no kurwa.

  4. Muszę powiedzieć dość nietypową sytuacje co do noszenia maseczki. Jestem aktualnie w drugiej klasie szkoły średniej i od początku roku szkolnego noszę maseczkę 24/7 bo nie lubię pokazywać swojej twarzy. Wczoraj w piątek pod koniec lekcji biologii pani poprosiła żebym podszedł do niej, a ona mi wstawia mi 5 za “Przestrzeganie reżimu sanitarnego” o wadze 2. Kiedy to powiedziałem klasa cała mi zazdrościła . Nie ukrywam że sam się długo z tego śmiałem.

  5. Moim zdaniem noszenie maseczki w zamkniętej/zatłoczonej jest ważne. Jednakże nasuwa mi się jedno pytanie. Co jaki czas osoby noszące maseczki zmieniają maseczki. Nie zdziwiłbym się jeżeli znalazły się ktoś kto od początku pandemii chodzi w tej samej jednorazówce XD

  6. Szczerze się już poddałam po tym czasie, chyba mam dość bycia odpowiedzialnym polakiem kiedy wszyscy dookoła nie są. Maseczkę noszę prawidłowo tylko jeżeli obok jest ktoś kto także to robi, w innym wypadku już mam dość bycoa wyśmiewaną, bo “dramatyzuję” 🙃

  7. a gdzie odważni polacy bez maseczek w ogóle?

    przecież ich jest od chuja jak nie więcej, psich synów

Leave a Reply