W sumie naprawdę nie rozumiem trendu “fast fashion”. Nawet jak kupowałem rzeczy z “sieciówek”, które są mniej wytrzymałe itd, to nadal nosiłem je długi okres czasu (3-5 lat to chyba minimum u mnie), a jak już nie nadawały się do założenia na miasto, to nosiłem po domu. A jak już na to też się przejadły to albo na szmaty, albo dopiero na śmieci.
Ten ziomek w ogóle ma fajne filmy, choć w dużej mierze amerykocentryczne
Czasami mam wrażenie, że jestem w mniejszości ludzi noszących ciuchy przez wiele lat.
Jak mieszkałem w Niemczech, to byłem w szoku jak dużo ludzie wrzucają do tych metalowych kontenerów. Praktycznie co weekend były tak wypchane, że się wysypywało.
EDIT:
Koleś trochę zaszalał. Uniqlo to zupełnie inna półka niż H&M czy Zara. Zwykle lepszej jakości rzeczy i raczej z “timeless design” niż “fast fashion”.
Nie pamiętam, żebym wyrzucił ani jednej sztuki ubrań z Uniqlo.
Climate Town zawsze na propsie
Jak kogoś interesuje temat to ciekawy jest też ten domument:
1 wypad zeszłego roku do sklepu. 1 dzień. Kupiono:
10 tych samych t-shirtów czarnych
10 par takich samych czarnych skarpetek
10 par shortów czarnych zajebiście wygodnych
3 te same czarne staniki sportowe
3 pary tych samych czarnych spodni
2 pary tych samych butow sportowych
2 czarne te same bluzy
1 czarną kurtkę na zimę
1 czarną kurtkę na wiosnę/jesien
Tak ogólnie to to podejrzewam, iż moje następne szakupy beda gdzies za 4-5 lat lat być może, tak jak poprzednie. Dodatkowy plus – nie musze sie zastanawiac co założę, bo chodzę w kółko tak samo ubrana. Wszyscy mają to w dupie i tak co noszę, ważne że czysto, schludnie, wygodnie i praktycznie
Piszę książkę na ten temat. Przez pierwsze 100 stron miałam poczucie, że są ważniejsze rzeczy, sprawa istotna, ale nie kluczowa.
200 stron dalej – nope nope nope nigdy never ever żadnych zakupów z pierwszej ręki poza być może majtkami, i to z certyfikatem fair trade. 300 stron dalej byłam gotowa pikietować przed siedzibą H&M, teraz już tylko kręcę z rozpaczą głową nad statystykami dt. emisji zanieczyszczeń przez przemysł modowy i osiedli budowanych na dosłownych STERTACH UBRAŃ KTÓRYCH NIKT NIE CHCE. Research do tej książki to jedna z najbardziej przerażających rzeczy z jakimi się zetknęłam, a pracowałam lata temu w szpitalu.
Ile wody zużywa płaszcz wodny?
Nie chce mi się oglądać, ale zaciekawiło mnie stwierdzenie, że zużywa tyle wody 1 para spodni. Więc co się z tymi 6813 litrami dzieje?
10 comments
W sumie naprawdę nie rozumiem trendu “fast fashion”. Nawet jak kupowałem rzeczy z “sieciówek”, które są mniej wytrzymałe itd, to nadal nosiłem je długi okres czasu (3-5 lat to chyba minimum u mnie), a jak już nie nadawały się do założenia na miasto, to nosiłem po domu. A jak już na to też się przejadły to albo na szmaty, albo dopiero na śmieci.
Ten ziomek w ogóle ma fajne filmy, choć w dużej mierze amerykocentryczne
Czasami mam wrażenie, że jestem w mniejszości ludzi noszących ciuchy przez wiele lat.
Jak mieszkałem w Niemczech, to byłem w szoku jak dużo ludzie wrzucają do tych metalowych kontenerów. Praktycznie co weekend były tak wypchane, że się wysypywało.
EDIT:
Koleś trochę zaszalał. Uniqlo to zupełnie inna półka niż H&M czy Zara. Zwykle lepszej jakości rzeczy i raczej z “timeless design” niż “fast fashion”.
Nie pamiętam, żebym wyrzucił ani jednej sztuki ubrań z Uniqlo.
Climate Town zawsze na propsie
Jak kogoś interesuje temat to ciekawy jest też ten domument:
https://youtu.be/QPMU1VHgmEo
Jest całości na YT.
Meanwhile, ja, kobieta lat 30 zaraz.
1 wypad zeszłego roku do sklepu. 1 dzień. Kupiono:
10 tych samych t-shirtów czarnych
10 par takich samych czarnych skarpetek
10 par shortów czarnych zajebiście wygodnych
3 te same czarne staniki sportowe
3 pary tych samych czarnych spodni
2 pary tych samych butow sportowych
2 czarne te same bluzy
1 czarną kurtkę na zimę
1 czarną kurtkę na wiosnę/jesien
Tak ogólnie to to podejrzewam, iż moje następne szakupy beda gdzies za 4-5 lat lat być może, tak jak poprzednie. Dodatkowy plus – nie musze sie zastanawiac co założę, bo chodzę w kółko tak samo ubrana. Wszyscy mają to w dupie i tak co noszę, ważne że czysto, schludnie, wygodnie i praktycznie
Piszę książkę na ten temat. Przez pierwsze 100 stron miałam poczucie, że są ważniejsze rzeczy, sprawa istotna, ale nie kluczowa.
200 stron dalej – nope nope nope nigdy never ever żadnych zakupów z pierwszej ręki poza być może majtkami, i to z certyfikatem fair trade. 300 stron dalej byłam gotowa pikietować przed siedzibą H&M, teraz już tylko kręcę z rozpaczą głową nad statystykami dt. emisji zanieczyszczeń przez przemysł modowy i osiedli budowanych na dosłownych STERTACH UBRAŃ KTÓRYCH NIKT NIE CHCE. Research do tej książki to jedna z najbardziej przerażających rzeczy z jakimi się zetknęłam, a pracowałam lata temu w szpitalu.
Ile wody zużywa płaszcz wodny?
Nie chce mi się oglądać, ale zaciekawiło mnie stwierdzenie, że zużywa tyle wody 1 para spodni. Więc co się z tymi 6813 litrami dzieje?
Jak można koszulkę założyć 7 razy i ją wyrzucić?