§ 1. Kto za zgodą kobiety przerywa jej ciążę z naruszeniem przepisów ustawy, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
**§ 2. Tej samej karze podlega, kto udziela kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ustawy** lub ją do tego nakłania.
§ 3. Kto dopuszcza się czynu określonego w § 1 lub 2, gdy dziecko poczęte osiągnęło zdolność do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
>Prokuraturę zawiadomił mąż kobiety, która chciała przerwać ciążę.
No nic innego nie da się powiedzieć oprócz… ja pierdole
wyobraźcie sobie co czuje ta kobieta w ciąży… jprdl mieć takiego męża.
Działaczka powinna uciec z tego kraju i prosić o azyl gdzieś w cywilizowanych stronach
Czy ożenił się, bo chciał mieć inkubator, eh.
Byłabym zdziwiona, gdyby działaczki nie brały pod uwagę takiej sytuacji. Nie kryją się ze swoją pomocą przy aborcji, musiały liczyć się z tym, że prędzej czy później ktoś się do nich dobierze.
Kobieta powinna usunąć dziecko, a potem się rozwieść
Mega dziwna sytuacja. Wiadomo, jakie jest prawo i dziewczyny z ADT dystrybuują środki wczesnoporonne z Polski, a nie zza granicy?
9 comments
Art. 152.
§ 1. Kto za zgodą kobiety przerywa jej ciążę z naruszeniem przepisów ustawy, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
**§ 2. Tej samej karze podlega, kto udziela kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ustawy** lub ją do tego nakłania.
§ 3. Kto dopuszcza się czynu określonego w § 1 lub 2, gdy dziecko poczęte osiągnęło zdolność do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
>Prokuraturę zawiadomił mąż kobiety, która chciała przerwać ciążę.
No nic innego nie da się powiedzieć oprócz… ja pierdole
wyobraźcie sobie co czuje ta kobieta w ciąży… jprdl mieć takiego męża.
Działaczka powinna uciec z tego kraju i prosić o azyl gdzieś w cywilizowanych stronach
Czy ożenił się, bo chciał mieć inkubator, eh.
Byłabym zdziwiona, gdyby działaczki nie brały pod uwagę takiej sytuacji. Nie kryją się ze swoją pomocą przy aborcji, musiały liczyć się z tym, że prędzej czy później ktoś się do nich dobierze.
Kobieta powinna usunąć dziecko, a potem się rozwieść
Mega dziwna sytuacja. Wiadomo, jakie jest prawo i dziewczyny z ADT dystrybuują środki wczesnoporonne z Polski, a nie zza granicy?
Jaki dream taki team.