Czy ktoś pamięta Stanisława Jerzego Hajto? Pamiętam jak miałem 3 lata i w zoo ten oto pan podarował i podpisał mi książkę. Z jakiegoś powodu zapadło mi to w pamięci i teraz zastanawiam się czy jeszcze żyje…

3 comments
  1. W zeszłym roku (jesień prawdopodobnie) widziałem tego pana najpierw w Zakopanem, później w Krakowie. Książka o misiu Wojtku na półce

  2. Mam osobiście podpisany przez autora egzemplarz “Lisa…” z dedykacją dla moich dzieci.

    Miły i sympatyczny człowiek. Nie wiem co się z nim jednak dzieje obecnie.

    Książeczkę dzieci lubiły, czytaliśmy kilka razy.

Leave a Reply