
To byłaby rewolucja. Ten pomysł wykluczyłby Kaczyńskiego ||| W parlamencie maks. 2 kadencje i nie można się ubiegać o mandat po osiągnięciu wieku emerytalnego.

To byłaby rewolucja. Ten pomysł wykluczyłby Kaczyńskiego ||| W parlamencie maks. 2 kadencje i nie można się ubiegać o mandat po osiągnięciu wieku emerytalnego.
14 comments
Moim zdaniem propozycja dobra. I pewnie dlatego nie przejdzie. Najbardziej przyklejeni do stołków politycy nie będą chcieli takiej reformy i wymyślą wiele powodów, które oczywiście nie będą dotyczyć ich chęci pozostania na stanowisku tylko dobra Polski i Polaków.
Myślę, że wystarczyłby jakiś łagodniejszy wariant, w którym np. po 2 kadencjach jest 1 lub 2 kadencje przerwy i można kandydować od nowa. To i tak byłby postęp.
I chyba kobiety mogłyby ubiegać się o mandat najwyżej w wieku o 5 lat niższym niż mężczyźni. Może wtedy byłoby więcej osób, które chcą zrównania wieku emerytalnego. Chyba, że dodany byłby jakiś ~~przywilej~~ wyjątek do ustawy.
Spiepszaj dziadu!
Beznadziejna populistyczna głupota.
W polityce potrzebni są zarówno ludzie którzy wchodzą “na chwilę” żeby załatwić jakąś ważną dla nich kwestię, jak i profejonalni politycy którzy siedzą w tym gównie już od lat i znają to gówno od podszewki.
Kadencja trwa 4 lata, tej “dużej” polityki też trzeba się nauczyć i trzeba się w niej wyrobić. Przy wprowadzeniu takich zasad stawiamy się w sytuacji w której wszyscy najważniejsi ludzie w państwie (premier, marszałek sejmu, ministrowie) mają co najwyżej 4 letnie doświadczenie parlamentarne. To jest bardzo mało.
To, że teraz żyjemy w patologii i na topowych pozycjach w państwie są ludzie z nadania jednego człowieka który w każdej chwili może ich odwołać i powołać kogo chce to jest odrębna sprawa, ale generalnie w zdrowej demokracji na szczycie politycznej drabinki powinni być ludzie którzy ta pozycję sobie wywalczyli i wyrobili, 4 lata to zdecydowanie za mało aby to zrobić.
No i do tego jako społeczeństwo po 8 latach pozbywalibyśmy sie z polityki często wciąż bardzo młodych ludzi przed 50 z jakimś już doświadczeniem.
Co do kwestii wieku emerytalnego, w polityce są potrzebni ludzie w różnym wieku bo nasze społeczeństwo składa się z ludzi w różnym wieku. Problemem nie jest to że 70 letni Kaczyński może zasiadać w Sejmie, problemem jest to, że społeczeństwo godzin się żeby 70 letni Kaczyński trzymał w garści całe państwo.
Edit: dokopałem się do statystyk i tak naprawdę pokazują one, że to jest rozmowa o problemie który de facto nie istnieje.
Na 460 posłów 369 to ludzie którzy posłami są nie dłużej niż 3 kadencje, w śród nich 55 posłami jest po raz pierwszy.
Z 91 którzy są w Sejmie przez 4 lub więcej kadencji, 70 w ciągu ostatnich 4 kadencji nie miało przerwy, 21 to powroty.
Jestem pewien że byłaby to rewolucja. Tak samo jestem pewien, że żaden z naszych etatowych polityków nigdy by czegoś takiego nie wprowadził.
Jeszcze do tego dołożyć obowiązek posiadania wykształcenia kierunkowego dla ministrów.
Proponuję przywrócić monarchie
/s
Sejm odrzuci nie ma co się spinać
To tylko odsunie tych ludzi od odpowiedzialności. Ludzie z pieniędzmi i władzą będą tworzyć partie w cywilu i będą mieli bandę naiwnych młodzików wchodzących na 8 lat do Sejmu żeby sobie dobrze zarobić.
Czysty populizm, na poziomie opinii z niedawnego sondażu, gdzie Polakom marzył się premier który nie miał doświadczenia w polityce.
IMO po osiągnięciu wieku emerytalnego mandat posła czy też jakiegokolwiek innego typa na stanowisku publicznym powinien wygasać. Za dużo starych dziadków pierdolących głupoty jest na wysokich stanowiskach. Ja rozumiem doświadczenie, że ktoś się zna i może dobrze wykonywać swoją pracę. Jednakże nie ma ludzi niezastąpionych.
Pomysł 2 kadencji na posła – meh.
Jakby wprowadzić, że posłom kończy się/wygasa mandat wraz z osiągnięciem wieku emerytalnego to zgadnijcie jak szybciutko by podnieśli wiek emerytalny.
Założenie dobre. Dziadersów starczy. Mogliby jeszcze obowiązkowe testy na zdrowie psychiczne wprowadzić.
Zadziwiające jest to że oderwani od świata starcy mają możliwość podejmowania krytycznych decyzji w sprawie rozwoju kraju.
Po co wykluczać Kaczyńskiego jeżeli on zdechnie jeszcze podczas tej kadencji?
W dodatku to samo zrobił właśnie PiS z kadencjami prezydentów miast, bo największym miastem, w którym PiS ma prezydenta jest Chełm. A w ogóle na 107 prezydentów miast ma 5.