Ma wielkość ok. 3-4 mm, więc nieco większa od typowej muszki owocówki. Po mechaniczym usunięciu odkurzaczem kilkunastu sztuk z sufitu, po kilku dniach pojawiają się znowu.
Jebnij.
Hans…Get ze flammerwerfer
Granatnikiem
Spróbuj sądownie.
Jeb**j laczkiem i po sprawie
Musisz zlokalizować gdzie się wylęgają i usunąć źródło małych.
Jak mydli to spalić
Hiszpańska mucha. Będzie na to jakiś specyfik pomiędzy trutką na mrówki a rybiki. Jak nie to pytaj w aptece.
Kapciem.
Hultaj ciemnoskrzydły albo nicpoń czortowaty, nie mam pewności
EDIT: Z zasady są wysoce gniotliwe
Mucha. Proszę uderzyć kapciem. I proszę się pozbyć starego mięsa i kości z domu.
Retro-mucha
To jest mucha. Jak się jej pozbyć? packą.
robisz jej zdjęcie zamiast ją zabić?… taką metodą się jej nie pozbędziesz…
Komar, wypierdol mu gazetą
Gazem *flashback z 1940*
Widać, że biedaczyna jest zagubiony. Weź go do stołowego, połóż na kanapie i porozmawiaj. Postaw jasne warunki, że albo płaci czynsz, albo musi się wynieść. Tylko nie krzycz, bo wtedy na złość Ci rodzinę do domu zniesie i zacznie kombinować.
22 comments
Jakaś mucha.
Młotkiem albo czymś.
Spal hacjendę.
Ma wielkość ok. 3-4 mm, więc nieco większa od typowej muszki owocówki. Po mechaniczym usunięciu odkurzaczem kilkunastu sztuk z sufitu, po kilku dniach pojawiają się znowu.
Jebnij.
Hans…Get ze flammerwerfer
Granatnikiem
Spróbuj sądownie.
Jeb**j laczkiem i po sprawie
Musisz zlokalizować gdzie się wylęgają i usunąć źródło małych.
Jak mydli to spalić
Hiszpańska mucha. Będzie na to jakiś specyfik pomiędzy trutką na mrówki a rybiki. Jak nie to pytaj w aptece.
Kapciem.
Hultaj ciemnoskrzydły albo nicpoń czortowaty, nie mam pewności
EDIT: Z zasady są wysoce gniotliwe
Mucha. Proszę uderzyć kapciem. I proszę się pozbyć starego mięsa i kości z domu.
Retro-mucha
To jest mucha. Jak się jej pozbyć? packą.
robisz jej zdjęcie zamiast ją zabić?… taką metodą się jej nie pozbędziesz…
Komar, wypierdol mu gazetą
Gazem *flashback z 1940*
Widać, że biedaczyna jest zagubiony. Weź go do stołowego, połóż na kanapie i porozmawiaj. Postaw jasne warunki, że albo płaci czynsz, albo musi się wynieść. Tylko nie krzycz, bo wtedy na złość Ci rodzinę do domu zniesie i zacznie kombinować.
Jest to mrówka. Możesz ją zjeść
sprawdź wentylacje