Ludzie ściemniają nagminnie, by przyjechała karetka. Gorączka, drgawki, wszystko, a po przyjeździe okazuje się, że ktoś ma katar i go palec boli. Dopóki się faktycznie nie zacznie karać ludzi za nieuzasadnione wezwanie to ciagle tak będzie, a potem nie ma transportu dla kogoś z udarem.
1 comment
Ludzie ściemniają nagminnie, by przyjechała karetka. Gorączka, drgawki, wszystko, a po przyjeździe okazuje się, że ktoś ma katar i go palec boli. Dopóki się faktycznie nie zacznie karać ludzi za nieuzasadnione wezwanie to ciagle tak będzie, a potem nie ma transportu dla kogoś z udarem.