Trzeba zmniejszyc srednia zycia polek. Nie widze innego wyjscia.
Plus branie ich do średniej długości życia powoduje, że mają wyższą emeryturę, bo kapitał ich dzieli się przez mniejsza ilość lat, która to ilość obniżają mężczyźni, a odwrotnie mężczyźni mają wydłużoną ilość lat przez kobiety, więc ich kapitał dzieli się przez dłuższą ilość lat, niż średnio żyją, w dodatku coraz więcej kobiet nie rodzi. Jesteśmy obok Rumunii w Unii, jeśli chodzi o nierówny wiek emerytalny. Dodałbym, że wg mnie dobrym pomysłem jest dodanie zawodów, gdzie warunki lub ciężka praca obniża wiek, bo budowlaniec będzie mocniej zniszczony, niż np. pani z biura.
Nie system emerytalny ma problem, tylko młodzi Polacy. Zarówno ci co poszli głosować, jak i ci, którzy nie poszli. A winę za ten problem ponoszą ci, którzy zagłosowali na obecny rząd, jak i ci, którzy nie ruszyli tyłków, bo np. “Każda partia jest zła”. Kaczyński zrobił dobrze swojemu pokoleniu w zamian za głosy, a my, młodsi będziemy przez to cierpieć.
Co gorsza na nadal można się spotkać z durnymi hasłami typu, “każda partia jest zła”, “PiS i PO jedno zło”, “Lewica poparła w głosowaniu X Zjednoczoną prawicę, więc są źli”, itd.
Przez ten pieprzony populizm i debilną krótkowzroczność teraz inne partie też boją się mówić, że trzeba podwyższyć wiek emerytalny i nie ich co o to winić, bo jakby tylko zaczęły, to mamy kolejną kadencję, w której rządzą populiści.
Jak nie ruszycie tyłków, to w wieku dzisiejszych emerytów będziecie płakać. Nawet ta część z was, która może sobie pozwolić na takie coś, będzie miała niższe emerytury. Chyba, że wyjedziecie z Polski. Wielu dzisiejszych emerytów dziś narzeka na emerytury, ale poza pewną częścią, która ma naprawdę ciężko, to pozostali, możliwe, że są krezusami w porównaniu z tym, co będziemy mieli my. A ci, którzy są młodsi ode mnie pewnie będą mieli jeszcze gorzej.
Niższy wiek emerytalny kobiet nie tyle jest związany z uprzywilejowaniem jednej płci, co z brakiem dostatecznej ilości miejsc w żłobkach i dpsach. Obecna polityka społeczna, szczególnie wobec osób z chorobami wieku starczego, jest oparta na nieodpłatnej pracy kobiet, a niższy wiek emerytalny kobiet celowo ma skazywać je na biedę i poświęcenie dla rodziny.
No to niech sie wezmą za robote. Żyć to pierwsze, a robić to nie ma komu.
[deleted]
Ciekawe, jak to wygląda w skali Polski i jak zmienią to nowe trendy równouprawnienia?
W wielu małżeństwach które znam, jest bardzo duża dysproporcja zarobków i więcej zarabia mężczyzna. Powoduje to, że kobieta się nie przepracowuje, bo i tak by to nie wpłynęło na sytuację materialną. Kobieta jest dzięki temu ogólnie zdrowsza, ma czas się spełniać w życiu i nawet jeśli przez pracę, to raczej jako hobby.
Potem mężczyzna pierdyknie pierwszy, a kobieta weźmie jego emeryturę. Zyska ZUS, bo przejmie jej składki i kawałek męża. ZUS zawsze wygrywa. Ciekawe, ile jest takich par w skali kraju i jak zmienia to równouprawnienie.
Czyli co powinny przejść na emeryturę w wieku 79,5 lat? Aby za bardzo nie obciążały piramidy finansowej
A niech to! Wszystko by się udało gdyby nie te długowieczne Polki! /S
Rozwiazanie jest proste. Podwyzszyc wiek emerytalny mezczyznom i opodatkować ich emeryture bardziej żeby było na tą dla kobiet. Kto się nie zgadza ten incel.
Nie winie za to kobiet. To wina systemu.
No okropne, wychodzi na to że biedne kobiety znowu są dyskryminowane.
>Drugi czynnik to średnia dalszego trwania życia. To nie tak, że ktoś ustala ten wskaźnik indywidualnie dla każdego emeryta. GUS ogłasza wysokość tego wskaźnika z podziałem na płcie.
Ten artykuł można o kant dupy obić, skoro 20 lat emerytury to jest kurwa dużo. Mój dziadek pracuje mając 86 lat, na emeryturze wytrzymał 9 lat (76-85). Po śmierci babci nie chciał siedzieć w domu sam, ale to, że on chce to nie znaczy, że w pracy trzeba spędzić całe życie i każdy tego chce.
Problem emerytur w Polsce to nie od kiedy na nią przechodzimy a jak ten system ogólnie działa. W obecnej formie jest czymś czego powinniśmy się pozbyć na rzecz emerytury obywatelskiej. Jeżeli chcesz dodatkowo zbierać, oszczędzać, śmiało.
Dodatkowo fajnie by było, jakby prawica zrozumiała, że kraj nasz stoi na klasie sredniej i niższej nie na bogatych i korporacjach. Państwo gotowe jest ratować i pompować pieniądze w nierentowne spółki państwowe by mieć stołki dla przyjaciół i rodziny, banki “bo to banki”. Ale my przypierdolmy się, że ludzie chcą troche odpocząć w wieku 60+.
Jak do cholery poddańcze myślenie trzeba mieć, by pisać takie głupoty…
Serio, jako programista nie mam najgorzej i jestem gotowy płacić dużo większe podatki aby tylko działała ta służba i byle nie tyrać w korpo do usranej śmierci.
Zaraz, czy to jest różnica 7 vs 20 lat na emeryturze? 😀
…a faceci 70 i mogą aż całe parę lat byczyć się na emeryturze 🙂
nie, nie wiem, jaka jest realna średnia i nie chcę sprawdzać, bo na pewno jestem poza połową
brzmi jak.. piekło kobiet.
jak śmiom
Przynajmniej pielęgniarki nie są “problematyczne” dla systemu emerytalnego. Nie dość, że po 60 często dalej pracują w zawodzie, to jeszcze żyją przeciętnie zawrotne 61,5 roku 🙂
dzieci rodzić nie chcą, emeryturke pobierają.. w dupach się powywracało
Obniżenie wieku emerytalnego, który już zaczął być sukcesywnie, stopniowo podwyższany, to jedna z największych tragedii do których doprowadził PiS. I największe kłamstwo. Ludzie dali sobie wmówić, że to jest korzystne. Znam mnóstwo teoretycznie inteligentnych osób w okolicy 30-40 lat, które do dziś nie mogą zdzierżyć, jak ta okropna Platforma podwyższyła podstępnie wiek emerytalny. Mówią to tonem, jakby zrobiono to z dnia na dzień, a nie rozłożono reformy na lata. Jakby wyciągano tych biednych emerytów z domów i zaprzęgano z powrotem do pracy. To kłamstwo PiS równie bezczelne, jak afera z rzekomą prywatyzacją lasów.
Polacy chcieliby płacić niskie składki, krótko pracować, a potem ustawić się w kolejce po wysoką emeryturę i pobierać ją przez 30-40 lat.
W innych europejskich krajach jest tendencja do skracania czasu pracy, dokładania urlopu, a jednocześnie podwyższania wieku emerytalnego. Praca na cześć etatu lub kilkumiesięczne przerwy w pracy u ludzi po 50. są zupełnie normalne. W Polsce ludzie bronią jak niepodległości 40-godzinnego tygodnia pracy i niskiego wieki emerytalnego, jednocześnie burząc się na dodatkowe urlopy (‘panie, kto za to zapłaci”). No nie przetlumaczysz, Polacy kochają kręcić baty na własne dupy.
Skoro kobiety żyją dłużej niż mężczyźni powinny pracować dłużej… Faceci 60 lat kobiety 65 … Gdzie to równouprawnienie??? (Tylko żartuje wszyscy powinni pracować do usranej śmierci)
Zlikwidować sztywny wiek emerytalny. Po prostu jak przechodzisz na emeryturę to dzielić kapitał przez przewidywaną długość życia i tyle. Wtedy naturalnie ułoży się coś w rodzaju wieku emerytalnego kształtowanego przez wysokość emerytur.
Czy tylko ja mam dosyć tego jak bardzo dehumanizujacy jest dyskurs około emerytalny?
Nie dość że ten system i tak nie działa to kończymy na rozmowie o tym, że ktoś za długo lub za mało żyje nie spędzając większości swojego dnia na pracy lub drodze tam. W 21 wieku…
Czemu w Europie, która widziała min Hitlera nie oburza artykuł o tym, że ktoś żyje za długo? Jak bardzo jeszcze broniąc niewydolnych systemów damy się zdehumanizować?
Artykuł zawiera oczywisty błąd, który dyskwalifikuje go jako źródlo poważnej dyskusji o emeryturach.
Dalsza oczekiwana długość życia GUS **NIE JEST** publikowana z podzialem na płcie. To jest jedna wartość.
Obniżyć wiek emerytalny dla kobiet i podwyższyć (lub zlikwidować) dla facetów. W ten sposób szybciej zwolnią miejsca pracy i więcej będzie miejsc pracy dla mężczyzn, którzy jak wiadomo- zarabiają więcej.
Spoko, mężczyźni za to może i pracują dłużej oraz ciężej ale za to krócej żyją! W Polsce wiek emerytalny to kompletna bzdura…
> […] żyją średnio 80 lat, a przechodzą na emeryturę w wieku 60 lat
Będziecie pracować aż do śmierci, bo Polska zamiast się unowocześniać, to próbuje zawrócić do średniowiecza. Oczywiście – im gorzej w NFZ, im gorsza edukacja, im gorszej w gospodarce, tym mniej emerytów dożyje tych 80 lat. Więc im bardziej głosuja na PiS, tym mocniej podcinają gałąź na której siedzą. Ot, kraina absurdu.
Problem to mają chłopy co muszą na to harować do 67.
W przeciwieństwie do innych narodów w których mężczyźni żyją dłużej. Hehe
29 comments
Trzeba zmniejszyc srednia zycia polek. Nie widze innego wyjscia.
Plus branie ich do średniej długości życia powoduje, że mają wyższą emeryturę, bo kapitał ich dzieli się przez mniejsza ilość lat, która to ilość obniżają mężczyźni, a odwrotnie mężczyźni mają wydłużoną ilość lat przez kobiety, więc ich kapitał dzieli się przez dłuższą ilość lat, niż średnio żyją, w dodatku coraz więcej kobiet nie rodzi. Jesteśmy obok Rumunii w Unii, jeśli chodzi o nierówny wiek emerytalny. Dodałbym, że wg mnie dobrym pomysłem jest dodanie zawodów, gdzie warunki lub ciężka praca obniża wiek, bo budowlaniec będzie mocniej zniszczony, niż np. pani z biura.
Nie system emerytalny ma problem, tylko młodzi Polacy. Zarówno ci co poszli głosować, jak i ci, którzy nie poszli. A winę za ten problem ponoszą ci, którzy zagłosowali na obecny rząd, jak i ci, którzy nie ruszyli tyłków, bo np. “Każda partia jest zła”. Kaczyński zrobił dobrze swojemu pokoleniu w zamian za głosy, a my, młodsi będziemy przez to cierpieć.
Co gorsza na nadal można się spotkać z durnymi hasłami typu, “każda partia jest zła”, “PiS i PO jedno zło”, “Lewica poparła w głosowaniu X Zjednoczoną prawicę, więc są źli”, itd.
Przez ten pieprzony populizm i debilną krótkowzroczność teraz inne partie też boją się mówić, że trzeba podwyższyć wiek emerytalny i nie ich co o to winić, bo jakby tylko zaczęły, to mamy kolejną kadencję, w której rządzą populiści.
Jak nie ruszycie tyłków, to w wieku dzisiejszych emerytów będziecie płakać. Nawet ta część z was, która może sobie pozwolić na takie coś, będzie miała niższe emerytury. Chyba, że wyjedziecie z Polski. Wielu dzisiejszych emerytów dziś narzeka na emerytury, ale poza pewną częścią, która ma naprawdę ciężko, to pozostali, możliwe, że są krezusami w porównaniu z tym, co będziemy mieli my. A ci, którzy są młodsi ode mnie pewnie będą mieli jeszcze gorzej.
Niższy wiek emerytalny kobiet nie tyle jest związany z uprzywilejowaniem jednej płci, co z brakiem dostatecznej ilości miejsc w żłobkach i dpsach. Obecna polityka społeczna, szczególnie wobec osób z chorobami wieku starczego, jest oparta na nieodpłatnej pracy kobiet, a niższy wiek emerytalny kobiet celowo ma skazywać je na biedę i poświęcenie dla rodziny.
No to niech sie wezmą za robote. Żyć to pierwsze, a robić to nie ma komu.
[deleted]
Ciekawe, jak to wygląda w skali Polski i jak zmienią to nowe trendy równouprawnienia?
W wielu małżeństwach które znam, jest bardzo duża dysproporcja zarobków i więcej zarabia mężczyzna. Powoduje to, że kobieta się nie przepracowuje, bo i tak by to nie wpłynęło na sytuację materialną. Kobieta jest dzięki temu ogólnie zdrowsza, ma czas się spełniać w życiu i nawet jeśli przez pracę, to raczej jako hobby.
Potem mężczyzna pierdyknie pierwszy, a kobieta weźmie jego emeryturę. Zyska ZUS, bo przejmie jej składki i kawałek męża. ZUS zawsze wygrywa. Ciekawe, ile jest takich par w skali kraju i jak zmienia to równouprawnienie.
Czyli co powinny przejść na emeryturę w wieku 79,5 lat? Aby za bardzo nie obciążały piramidy finansowej
A niech to! Wszystko by się udało gdyby nie te długowieczne Polki! /S
Rozwiazanie jest proste. Podwyzszyc wiek emerytalny mezczyznom i opodatkować ich emeryture bardziej żeby było na tą dla kobiet. Kto się nie zgadza ten incel.
Nie winie za to kobiet. To wina systemu.
No okropne, wychodzi na to że biedne kobiety znowu są dyskryminowane.
>Drugi czynnik to średnia dalszego trwania życia. To nie tak, że ktoś ustala ten wskaźnik indywidualnie dla każdego emeryta. GUS ogłasza wysokość tego wskaźnika z podziałem na płcie.
Tu akurat artykuł bezczelnie kłamie. [Wskaźnik](https://stat.gov.pl/sygnalne/komunikaty-i-obwieszczenia/lista-komunikatow-i-obwieszczen/komunikat-w-sprawie-tablicy-sredniego-dalszego-trwania-zycia-kobiet-i-mezczyzn,285,10.html) ogłaszany przez GUS jest jeden, bez podziału na płcie. Czyli kobiety dostają emeryturę sporo wyższą a mężczyźni sporo niższą niż by to wynikało ze średniej długości życia. Ale najwyraźniej wyciągając z systemu 50% a więcej wkładając jednocześnie 50% mniej dalej dostają za mało.
Ten artykuł można o kant dupy obić, skoro 20 lat emerytury to jest kurwa dużo. Mój dziadek pracuje mając 86 lat, na emeryturze wytrzymał 9 lat (76-85). Po śmierci babci nie chciał siedzieć w domu sam, ale to, że on chce to nie znaczy, że w pracy trzeba spędzić całe życie i każdy tego chce.
Problem emerytur w Polsce to nie od kiedy na nią przechodzimy a jak ten system ogólnie działa. W obecnej formie jest czymś czego powinniśmy się pozbyć na rzecz emerytury obywatelskiej. Jeżeli chcesz dodatkowo zbierać, oszczędzać, śmiało.
Dodatkowo fajnie by było, jakby prawica zrozumiała, że kraj nasz stoi na klasie sredniej i niższej nie na bogatych i korporacjach. Państwo gotowe jest ratować i pompować pieniądze w nierentowne spółki państwowe by mieć stołki dla przyjaciół i rodziny, banki “bo to banki”. Ale my przypierdolmy się, że ludzie chcą troche odpocząć w wieku 60+.
Jak do cholery poddańcze myślenie trzeba mieć, by pisać takie głupoty…
Serio, jako programista nie mam najgorzej i jestem gotowy płacić dużo większe podatki aby tylko działała ta służba i byle nie tyrać w korpo do usranej śmierci.
Zaraz, czy to jest różnica 7 vs 20 lat na emeryturze? 😀
…a faceci 70 i mogą aż całe parę lat byczyć się na emeryturze 🙂
nie, nie wiem, jaka jest realna średnia i nie chcę sprawdzać, bo na pewno jestem poza połową
brzmi jak.. piekło kobiet.
jak śmiom
Przynajmniej pielęgniarki nie są “problematyczne” dla systemu emerytalnego. Nie dość, że po 60 często dalej pracują w zawodzie, to jeszcze żyją przeciętnie zawrotne 61,5 roku 🙂
dzieci rodzić nie chcą, emeryturke pobierają.. w dupach się powywracało
Obniżenie wieku emerytalnego, który już zaczął być sukcesywnie, stopniowo podwyższany, to jedna z największych tragedii do których doprowadził PiS. I największe kłamstwo. Ludzie dali sobie wmówić, że to jest korzystne. Znam mnóstwo teoretycznie inteligentnych osób w okolicy 30-40 lat, które do dziś nie mogą zdzierżyć, jak ta okropna Platforma podwyższyła podstępnie wiek emerytalny. Mówią to tonem, jakby zrobiono to z dnia na dzień, a nie rozłożono reformy na lata. Jakby wyciągano tych biednych emerytów z domów i zaprzęgano z powrotem do pracy. To kłamstwo PiS równie bezczelne, jak afera z rzekomą prywatyzacją lasów.
Polacy chcieliby płacić niskie składki, krótko pracować, a potem ustawić się w kolejce po wysoką emeryturę i pobierać ją przez 30-40 lat.
W innych europejskich krajach jest tendencja do skracania czasu pracy, dokładania urlopu, a jednocześnie podwyższania wieku emerytalnego. Praca na cześć etatu lub kilkumiesięczne przerwy w pracy u ludzi po 50. są zupełnie normalne. W Polsce ludzie bronią jak niepodległości 40-godzinnego tygodnia pracy i niskiego wieki emerytalnego, jednocześnie burząc się na dodatkowe urlopy (‘panie, kto za to zapłaci”). No nie przetlumaczysz, Polacy kochają kręcić baty na własne dupy.
Skoro kobiety żyją dłużej niż mężczyźni powinny pracować dłużej… Faceci 60 lat kobiety 65 … Gdzie to równouprawnienie??? (Tylko żartuje wszyscy powinni pracować do usranej śmierci)
Zlikwidować sztywny wiek emerytalny. Po prostu jak przechodzisz na emeryturę to dzielić kapitał przez przewidywaną długość życia i tyle. Wtedy naturalnie ułoży się coś w rodzaju wieku emerytalnego kształtowanego przez wysokość emerytur.
Czy tylko ja mam dosyć tego jak bardzo dehumanizujacy jest dyskurs około emerytalny?
Nie dość że ten system i tak nie działa to kończymy na rozmowie o tym, że ktoś za długo lub za mało żyje nie spędzając większości swojego dnia na pracy lub drodze tam. W 21 wieku…
Czemu w Europie, która widziała min Hitlera nie oburza artykuł o tym, że ktoś żyje za długo? Jak bardzo jeszcze broniąc niewydolnych systemów damy się zdehumanizować?
Artykuł zawiera oczywisty błąd, który dyskwalifikuje go jako źródlo poważnej dyskusji o emeryturach.
Dalsza oczekiwana długość życia GUS **NIE JEST** publikowana z podzialem na płcie. To jest jedna wartość.
Obniżyć wiek emerytalny dla kobiet i podwyższyć (lub zlikwidować) dla facetów. W ten sposób szybciej zwolnią miejsca pracy i więcej będzie miejsc pracy dla mężczyzn, którzy jak wiadomo- zarabiają więcej.
Spoko, mężczyźni za to może i pracują dłużej oraz ciężej ale za to krócej żyją! W Polsce wiek emerytalny to kompletna bzdura…
> […] żyją średnio 80 lat, a przechodzą na emeryturę w wieku 60 lat
Będziecie pracować aż do śmierci, bo Polska zamiast się unowocześniać, to próbuje zawrócić do średniowiecza. Oczywiście – im gorzej w NFZ, im gorsza edukacja, im gorszej w gospodarce, tym mniej emerytów dożyje tych 80 lat. Więc im bardziej głosuja na PiS, tym mocniej podcinają gałąź na której siedzą. Ot, kraina absurdu.
Problem to mają chłopy co muszą na to harować do 67.
W przeciwieństwie do innych narodów w których mężczyźni żyją dłużej. Hehe