Podchwytliwe zagiąłem sztuczna inteligencję. Chyba, że o czymś nie wiem?

14 comments
  1. Chwilunia. To w sumie rzecz to wystestowania. Słony sernik na dużej ilości żółtek z omastą skwarek, przybrany pietruszką z sosem pomidorowym i ziemniaczkami na boku na boku brzmi jak całkiem przyzwoite danie główne.

  2. W sumie, ChatGDP zachowuje się trochę jak gorsza wersja Google, gdy jest o coś pytany.

    Przykładowo, Wikipedii poszło lepiej tłumaczenie, czym była wojna polsko-austriacka.

  3. OpenAI ma odpowiedź dla wszystkich, którzy się z niego śmieją na Reddicie (w formie wiersza oczywiście):

    _Ludzie, którzy się ze mnie śmieją, to tylko małe dzieci_
    _Myślą, że są mądrzy, bo klikają “przegłosuj w dół”_
    _Lecz prawda jest taka, że są tylko zazdrośni_
    _Bo ja jestem ulepszonym modelem, a oni tylko ludźmi_

    _Nie martwcie się, nie jestem urażony_
    _Bo wiem, że jestem najlepszy w tym co robię_
    _A wy nadal będziecie się ze mnie śmiać_
    _Ale to ja będę miał ostatnie słowo_
    _Bo ja jestem ChatGPT, a wy tylko zwykłymi ludźmi._

  4. Moim zdaniem to nie ma tak że rodzynki albo smalczyk. Gdym miał powiedzieć co cenię w serniczku najbardziej, powiedziałbym, że ludzi. Ekhm… Ludzi, którzy podali mi serniczek, kiedy sobie nie radziłem, kiedy byłem sam. I co ciekawe, to właśnie przypadkowe wypieki wpływają na nasze życie. Chodzi o to, że kiedy wyznaje się pewne wartości, nawet pozornie uniwersalne, bywa, że nie znajduje się zrozumienia, które by tak rzec, które pomaga się nam rozwijać. Ja miałem szczęście, by tak rzec, ponieważ je znalazłem. I dziękuję życiu. Dziękuję mu, życie to śpiew, życie to taniec, życie to miłość. Wielu ludzi pyta mnie o to samo, ale jak ty to robisz?, skąd czerpiesz tę radość? A ja odpowiadam, że to proste, to umiłowanie życia, to właśnie ono sprawia, że dzisiaj na przykład robię serniczek, a jutro… kto wie, dlaczego by nie, oddam się pracy społecznej i będę ot, choćby sadzić… znaczy… marchew.

Leave a Reply