I że będzie ona dostępna dla takiego pospólstwa jak my?

Coraz częściej trafiam na artykuły tego typu:

https://time.com/6246864/reverse-aging-scientists-discover-milestone/?fbclid=IwAR01bst9cOuApUA4DLirB08sHKLoDB6SkuLI-hpJZS9sfRmFMIEBUn0BjQY

I nie wiem co mam myśleć.

Z jednej strony niby ciekawie byłoby żyć w zdrowiu fizycznym i młodości przez bardzo wiele lat lub nawet wieczność. Z drugiej strony śmierć była (i jest póki co) wielkim wyrównywaczem. Nieważne jak atrakcyjny i bogaty jesteś, kiedyś i tak skończysz jako zgnilizna lub proch tak samo jak wszyscy ci zchorowani i biedni ludzie.

A co jeżeli już tak nie będzie? Jeżeli większość ludzi będzie odchodzić w zapomnienie a tylko nieliczni będą mogli żyć wiecznie?

30 comments
  1. >Coraz częściej trafiam na artykuły tego typu:

    Z nieśmiertelnością jest jak z reaktorem fuzyjnym. Od 40 lat widzę artykuły, że osiągnięto przełom i za 10 lat będziemy mieli czystą energię z wody.

    ​

    Gdyby nawet udało się osiągnąć nieśmiertelność, to stworzyłoby to dodatkowe problemy. Dziennie na świecie umiera ok. 150 000 ludzi. W tym samym czasie rodzi się ich więcej, chociaż zwykle w innych częściach świata. W tym momencie ludzkość nie jest się w stanie zdecydować czy potrzebujemy mniej czy więcej ludzi. Z jednej strony wiemy, że grozi nam przeludnienie i mniej ludzi by nie obciążało tak zasobów planety, z drugiej strony państwa nalegają, żeby ludzie mieli więcej dzieci, żeby utrzymać piramidę finansową… tzn. system emerytalny.

    Nieśmiertelność bez innych zmian społecznych oznaczałaby dodatkowe 150 000 ludzi każdego dnia na świecie. 4.5 miliona w miesiąc. 54 miliony w rok. Czyli w 8 miesięcy na świecie pojawiałaby się kolejna Polska. Skąd wziąć dla tych ludzi zasoby?

  2. byłoby tak jak piszesz, że tylko najbogatsi mieliby dostęp do życia wiecznego, a reszta nadal by umierała

  3. Wtedy liczba urodzeń w “cywilizowanych krajach” drastycznie by się zmniejszyła, możliwe, że nawet byłoby 0 urodzeń.

    Najprawdopodobniej, to będzie zarezerwowane tylko dla bogaczy, celebrytów i polityków.

  4. Może się uda, chociaż bardziej jako upload w inny nośnik niż utrzymanie jednego ciała w sprawności, bardziej prawdopodobnie się nie uda jeszcze długo. Tak czy inaczej będzie to dostępne wyłącznie dla klasy kapitałowej/klasy politycznej (zależnie kto w danym momencie przechwyci piłeczkę władzy) jeszcze długo po wprowadzeniu.

  5. Zdecydowanie liczę na to ale czy się uda to osiągnąć, nie wiadomo. To bardzo młoda dziedzina nauki która odbiła się już jednymi nietrafionymi badaniami które sam Sinclair, autor cytowanego badania, prowadził plus wiele osób patrzy sceptycznie. Uważają starzenie za coś normalnego i pożądanego w życiu. Tutaj w badaniu udowodniono że jest to zwykły proces który możesz w dowolną stronę manipulować.

    Widmo kryzysu demograficznego też nad nami wisi, rodzi się za mało dzieci więc chyba naturalnie zaczniemy po prostu żyć dłużej rodząc coraz mniej dzieci.

  6. Jestem zdania, że za samą chęć bycia nieśmiertelnym powinna być kara śmierci. Ludzkość nie jest na to gotowa. Jesteśmy z natury zbyt chciwi, aroganccy i nie tak inteligentni jak myślimy, i dopóki tego jakoś nie wyleczymy jedyne co powinniśmy rozważać to wyginięcie

  7. Myślę, że mam na to 5% szans. Zdecydowanie bardziej prawdopodobnym będzie dożycie 120 lat i forma 50-latka po 80tce.

    Anyway, nadal będę się trzymał pięcioprocentowej nadziei bez względu na jakiekolwiek koszty.

  8. Mam 33 lata. Zakładając że nic nie pierdolnie i świat będzie się dalej rozwijał tak jak się rozwija, a cywilizacja nie spłonie to widzę szanse na to, że medycyna przedłuży moje życie i da mi lepszą formę na starość, ale o nieśmiertelności to mogę zapomnieć.

  9. Nie jestem fanem nieśmiertelności.

    Za to proces odwrócenia starzenia, ciągłej oksydacji tkanek i pozbawiania organizmu ich regeneracji – jak najbardziej. Człowiek powinien móc żyć pełną teoretyczną długość, te 150 lat, ale dobijając do końca powinien być w stanie w jakim jest teraz 50-60-latek.

  10. Trochę już żyję, ale od jakichś 300 lat nie słyszałem większej głupoty… Dzisiejsza młodzież…

  11. Wątpię, to dalej jest bardzo skomplikowany temat, i myślę, że pełną nieśmiertelność biologiczną (w sensie ze aktualnie żyjący człowiek mógłby przedłużać swoje życie) ludzkość osiągnie za 100 czy może nawet 200 lat. Lepszym pytaniem jest, czy powinniśmy to robić

  12. Będę się cieszył, jeśli za 40 lat będziemy w stanie zapobiec Alzheimerowi. To w zasadzie tyle. Być może postęp w medycynie pozwoli częściej dożywać do 100ki, ale jedyne o czym mażę (i sobie samemu bym życzył) to w miarę godnie dożyć rozsądnego wieku.

  13. Jeżeli mam być szczery to przedłużanie życia bez przedłużania świeżości organizmu byłoby przeklęństwem wyobraźcie se 200 latka który ledwo się rusza bo stawy ma tak zajechane mięśnie też w słabym stanie serce strasznie słabo pracuje w zasadzie gość wegetuje

    Utrzymanie wiecznej młodości raczej nigdy nie bedzie możliwe ale przedłużanie życia poprzez rozwój sposobów leczenia chorób i eliminacji szkodliwych czynników używanych np w przemyśle spożywczym już jest bardziej prawdopodobne

  14. Jak chcesz być nieśmiertelny to wybij sobie z głowy ciało biologiczne bez grzebania w genach. Teoretycznie można by było wiele poprawić w człowieku ale pytanie jest jakie będą tego konsekwencje w dalszej przyszłości. Być może nie chcemy ludzi żyjących po 300 lat a co dopiero dłużej. Być może nawet jeśli nam się uda to po przeżyciu 150 lat człowiek już nie będzie mógł się poruszać i będzie w stanie wegetatywnym. Jest mnóstwo pytań i mało odpowiedzi. Nawet jeśli ktoś się tego podejmie to zajmie to pewnie zbyt długo. I trochę mi się przypomina historia z X-Menów więc może trzeba trochę być z tym ostrożny.

    Więc pozostaje tylko ciało typu android lub robot a to już nie jest chyba biologiczna nieśmiertelność choć na 100% wydłuży życie do kilkuset lat.

    Tylko pytanie ile mózg przetrzyma bo jedyne co byś potrzebował żeby pozostać sobą to mózg a reszta może zostać zastąpiona pod warunkiem że będzie podtrzymywać mózg przy życiu tak samo jak zwykłe ciało.

  15. >Czy wierzycie w to że za naszego (waszego) życia uda się ludzkości osiągnąć biologiczną nieśmiertelność?

    Futurystyczne bajki.

  16. Z tego co widzę to nie do końca.
    Myślę, że pewne elity mają szansę na nieśmiertelność, ale nawet jeśli to osiągną, to w tamtym momencie daleko już im będzie do człowieczeństwa.

Leave a Reply