Poszukiwacze bursztynu

17 comments
  1. Andrzej zawsze czujny.

    “Śmieszna” sprawa z tymi nurkami. Stopień alarmowy bravo wszędzie, do przedszkola po dzieciaka nie można wejść a tu Hiszpanie w środku zimy, niezarejestrowaną łódką, szukali bursztynu przy Naftoporcie. xD

  2. Bursztyn jest przecież taki słowiański, a leży na ziemiach zainfekowanych przez nazistów. To trzeba ratować bursztyn i sympatyzować z nim.

  3. Jak można po prostu wypuścić ludzi, którzy nawet dokumentów przy sobie nie mają i kręcą się przy infrastrukturze krytycznej z profesjonalnym sprzętem.
    W trym kraju policja była i będzie niekompetentna…

  4. Ej ludzie, ale się czepiacie drobnostek, no naprawdę.

    Jak szukać bursztynu to tylko nieoznakowaną łodzią, w nafto-porcie o północy.

    Sprzęt służb specjalnych przecież potrzebny, skuter podwodny niezbędny. Kto by tam się przejmował nieaktywnym numerem komórki, pod wodą i tak nie ma zasięgu.

    No i najważniejsze, Jak mnie policja nasza zatrzymuje to tylko po hiszpańsku mówię. Zaraz puszczają.

    Nie znacie tego triku? Mówię: Hola, que tal? Czytaj: Ola ke tal. I droga wolna.

  5. Strach ich do czegoś wzywać, bo nie dość że nie pomogą to jeszcze coś spier***. Filmy instruktażowe to im chyba czeska filmówka robiła, tylko zamiast beretu i czapki tych dwóch miało policyjne mundury.

  6. To dosyć znany fakt w Hiszpanii że najlepsze bursztyny przy polskiej infrastrukturze państwowej o 3 w nocy się znajduje. Ja bym się tam nie martwił specjalnie drodzy polacy. Jako członek FSB pozdrawiam

Leave a Reply