Historia z Pegazusem pokazuje, że w Polsce można inwigilować kogo się chce bez konsekwencji.
Torrencik z oprogramowaniem jest.
Numery polityków dostępne publicznie?
[deleted]
Żeby wejść na przykład na Gmaila wciąż trzeba znać hasło Użytkownika, dużo dezinformacji w sieci i siania paniki przez mniej technicznych. Plus urządzenia muszą fizycznie być podpięte.
3 comments
Historia z Pegazusem pokazuje, że w Polsce można inwigilować kogo się chce bez konsekwencji.
Torrencik z oprogramowaniem jest.
Numery polityków dostępne publicznie?
[deleted]
Żeby wejść na przykład na Gmaila wciąż trzeba znać hasło Użytkownika, dużo dezinformacji w sieci i siania paniki przez mniej technicznych. Plus urządzenia muszą fizycznie być podpięte.