
W ramach przypomnienia dla osób którym wydaje się że żyją w “demokratycznym państwie prawa” i jednocześnie przy każdej możliwej okazji plują na rusków i ich oligarchię:
​
[Orzeczenie o niezgodności danego przepisu z ustawą zasadniczą nawet przez organ do tego konstytucyjnie wyznaczaczony NIE SKUTKUJE anulowaniem tego przepisu i NIE POWODUJE zakazu jego stosowania, nie przewiduje również jakiejkolwiek odpowiedzialności administracyjnej lub karnej dla urzędników dalej taki przepis stosujących, sędziów na jego podstawie orzekających, czy organów ustawodawczo-wykonawczych za jego wprowadzenie.](https://www.infor.pl/prawo/nowosci-prawne/5654319,prawa-jazdy-beda-zatrzymywane-pomimo-wyroku-tk.html)
​
W polsce obowiązują dwa prawa:
1. prawo siły większości sejmowej
2. prawo długopisu
​
Przepis w danej formie obowiązuje do momentu jego wycofania lub aktualizacji na drodze legislacyjnej **przy czym nie ma jakichkolwiek wymogów co do terminów rozpoczęcia tejże od momentu wydania orzeczenia lub wyroku odpowiedniego organu.**
Demokracja obowiązuje od momentu wypełnienia karty wyborczej do chwili wrzucenia jej do urny.
​
Dla osób które będą chciały napisać coś w stylu “aLe DoBrZe Że ZaTrZyMuJą” – nie o to chodzi.
​
**edytowano // dopisano**
7 comments
>Orzeczenie o niezgodności danego przepisu z ustawą zasadniczą nawet przez organ do tego konstytucyjnie wyznaczaczony NIE SKUTKUJE anulowaniem tego przepisu i NIE POWODUJE zakazu jego stosowania, nie przewiduje również jakiejkolwiek odpowiedzialności administracyjnej lub karnej dla urzędników dalej taki przepis stosujących, sędziów na jego podstawie orzekających, czy organów ustawodawczo-wykonawczych za jego wprowadzenie.
Czyli mozna aborcje przeprowadzac na starych zasadach? Bo tez masz orzeczenie o niekonstytucyjnosci, a przepisu bodajze do dzisiaj nie zmieniono?
W każdym kraju z prawem stanowionym tak to działa. Nie może być anarchicznego interludium, gdy przepis niekonstytucyjny nie obowiązuje i prawo jest dziurawym sitem, bo nie uchwalono jeszcze zmiany, która ma niekonstytucyjność naprawić.
Stwierdzenie, że okno nie spełnia przepisów budowlanych to nie nakaz natychmiastowego wybicia szyby.
Oburzenie jest imo zbyt przesadzone. Zerknijmy jeszcze raz na [orzeczenie](https://trybunal.gov.pl/postepowanie-i-orzeczenia/wyroki/art/12084-zatrzymanie-prawa-jazdy-w-przypadku-kierowania-pojazdem-z-predkoscia-przekraczajaca-dopuszczalna-o-wiecej-niz-50-kmh-na-obszarze-zabudowanym-lub-w-przypadku-przewozenia-osob-w-liczbie-przekraczajacej-liczbe-miejsc-okreslona-w-dowodzie-rejestracyjnym):
> Art. 7 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 20 marca 2015 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 541, ze zm.), rozumiany w ten sposób, że podstawę wydania decyzji, o której mowa w art. 102 ust. 1 pkt 4 i 5 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami (Dz. U. z 2021 r. poz. 1212, ze zm.), stanowi wyłącznie informacja organu kontroli ruchu drogowego o ujawnieniu popełnienia czynu opisanego w art. 135 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2022 r. poz. 988, ze zm.), jest niezgodny z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
Co oznacza w skrócie tyle, że wynikający z przepisów przymus zatrzymania prawa jazdy przez starostę na 3 miesiące – wyłącznie na podstawie informacji od Policji o zatrzymaniu prawa jazdy – jest niezgodny z Konstytucją. Starosta będzie musiał sobie jakieś własne postępowanie przeprowadzić, czy coś. AFAIK jak policja zatrzyma prawko i wyda kwit kierowcy, to możesz jeszcze przez parę dni na takim jeździć. Problem dla starostów będzie, bo będą musieli szybko się z tym uwinąć (skądinąd słusznie).
Proszę nie pisz takich głupot, bo po komentarzach widać, że nikt w link nie wszedł i ludzie powielają te bzdury. Teraz żeby sprostować: art. 135 ustawy Prawo o ruchu drogowym nie został uchylony więc podstawa prawna do zatrzymań prawa jazdy nadal jest. To co zostało zaskarżone do TK to procedura tego zatrzymania. Żeby to rozgryźć, trzeba zajrzeć do uzasadnienia wyroku a nie tylko randomowch artykułów pisanych przez dziennikarzyny w serwisach motoryzacyjnych:
>Wnioskodawca nie formułuje argumentów, które miałyby przemawiać za niekonstytucyjnością rozwiązań prawnych przewidujących zatrzymanie prawa jazdy na mocy decyzji administracyjnej […] gdy podczas kontroli drogowej kierujący pojazdem nie formułuje zastrzeżeń dotyczących prawidłowości ustaleń organu kontroli ruchu drogowego i przyjmuje mandat karny, który staje się w ten sposób prawomocny. Sytuacje takie są poza zakresem orzekania Trybunału w niniejszej sprawie.
Czyli jak ktoś miał taką sytuację, ale nie zaskarżał metody pomiaru czy innych elementów procedury i przyjął mandat to prawomocnie odebrano mu prawko i tu nie ma żadnej sprzeczności z wyrokiem TK i nie może się na niego powołać.
>Przyjęte w orzecznictwie sądów administracyjnych rozumienie art. 7 ust. 1 pkt 2 ustawy z 2015 r. w istocie zakłada możliwość zastosowania sankcji polegającej na zatrzymaniu prawa jazdy bez uprzedniego rozstrzygnięcia zarzutów odnoszących się do prawidłowości pomiaru prędkości. Dopiero jeśli wynik późniejszej analizy takich zarzutów w ramach postępowania w sprawie o wykroczenie potwierdzi błąd w pomiarze lub wykaże niezgodność z prawem jego przeprowadzenia, osoba zainteresowana może – następczo – podejmować dodatkowe wysiłki (tj. wznowienie postępowania administracyjnego, żądanie odszkodowania od Skarbu Państwa) w celu odwrócenia konsekwencji nieprawidłowości
Czyli jeśli nie jesteś w stanie wykazać błędu pomiaru, czy też innych uchybień w procedurze to w gruncie rzeczy ten wyrok TK dla ciebie nic nie zmienia. Ale i tak będą się pojawiać idioci wierzący w bezkarność zapierniczania 100 km/h w zabudowanym i nie widzący w tym problemu.
TK to PISowska delegatura, nic więcej.
Czyyyli.. Aborcje mozna dokonywac bo jeszcze nie zmieniono prawa ?
Artykuł mówi coś innego. Policja ma prawo zatrzymać prawo jazdy i jest to zgodne z konstytucją. Co innego starosta. Praktyka jest taka, że starosta otrzymuje zatrzymane prawo jazdy od policji i na podstawie ich odpisu może je trzymać i to jest zgodne z konstytucją. To co nie jest, z tego co zrozumiałem, jest jakby starosta je zatrzymał się nie mógł wykazać dlaczego (a znowu – w praktyce może, bo ma papier od policji)
Aczkolwiek moje osobiste zdanie jest takie, że za takie coś powinno z urzędu być zbierany samochód jakim popełniono wykroczenie i prawo jazdy.