[Ankieta](https://forms.gle/Yo8m6tCggYXbP8Qi8)

Dzień dobry wszystkim.

Przygotowałem ankietę dotyczącą oferty food trucków w Polsce. Ankieta jest głównie kierowana do osób z Pomorza, a zwłaszcza do mieszkańców Trójmiasta. Jednak najbardziej interesuje mnie sama opinia na temat oferty spożywczej food trucków w Polsce. Posłuży mi ona jako analiza rynkowa w celu otwarcia punktu zaspokajającego potrzeby klientów rynku gastronomicznego.

Jeśli ktoś z was rpolaków móglby też podpowiedzieć, jak możnaby dobrze wybadać rynek, chętnie bym się dowiedział. Dodam też, że otwarcie własnej gastronomii to od zawsze było moje marzenie. Sama ankieta jest malutkim kroczkiem do osiągniecia go.

Serdecznie dziękuję za pomoc.

Edit: przesunięcie linku na samą górę

6 comments
  1. Ogolem to spostrzeżenie moje i znajomych: foodtruck z założenia ma być tani, bo nie płacisz za lokal, kelnerów, sprzątanie i milion innych rzeczy. Ma być tez żarciem do złapania w biegu. Burger, zapiekanka, hot dog. Jak te towary są w takich samych cenach jak w normalnych knajpach, to traci swój sens, a jak zniknie z rynku to nawet nie szkoda.

    #ratujmystreetfood xd

  2. Moim zdaniem poutine w streetfoodach ma potencjał, to jest perfekcyjne stoner food, powstaje z ogólnodostępnych składników, w Polsce jest dość mało znane. Jak już się dorobisz, pamiętaj o mnie, nie pogardzę % za podrzucenie pomysłu. Pożyczę Ci nawet kilku oryginalnych Kanadyjczyków, żeby poświadczyli, że smakuje jak u mamy.

  3. Foodtrucki to nie historia rodem z filmu Chef a jedynie dodatkowy kanał sprzedaży dla osób z branży, z zapleczem w postaci restauracji – change my mind

  4. Nie wiem czy dobry pomysl na food track, ale z takiego szybkiego jedzenia bardzo brakuje mi w Polsce jakiegos kurczaka piri piri. To jest danie portugalskie. W UK maja takie dwie sieciowki Pepe’s piri piri i Rio’s piri piri. Serwuja dokladnie to samo i prawie tak samo smakuje, ale wtajemniczeni czuja roznice i maja swoje ulubione. To cos jak pepsi i cocacola. Naprawde lubilam tam jesc. Zawsze zamawialam skrzydelka prawie najostrzejsze. Chyba mieli tez cos lagodnego jak ktos nie lubil ostrego. Frytki byly posypane jakos taka wspaniala przyprawa barbecue. To byly chyba najlepsze frytki jakie jadlam, przysiegam xD Chyba pozniej mozna bylo kupic u nich te przyprawe, niestety juz nie mialam okazji. Probowalam sama robic takiego kurczaka piri piri w domu z przyprawionymi frytkami, ale nijak nie potrafilam sie zblizyc do tego smaku 😀 Zdarzylo mi sie kiedys znalezc w Polsce dwie knajpy z czyms podobnym, ale jedno bylo bez smaku, a drugie wrecz obrzydliwe… To juz 3 lata, a ja nadal wspominam jakie to bylo dobre. Chyba wznowie poszukiwania.

  5. Przede wszystkim niska cena jest najważniejsza. Nie zamierzam płacić tyle (lub więcej) co w restauracji za stanie na dworze i jedzenie na stojąco.

    Kebab w lokalu kosztuje < 20 zł i to jest wg. mnie próg cenowy na jedzenie z foodtrucka.

    Chyba że mówimy o wielki burgerze, ale to nie jest coś co chętnie kupiłbym w foodtruck’u gdzie nie mogę potem usiąść i zjeść na spokojnie. Małe kebaby, zapiekanki, pierogi na wynos, bigos, jakiś kociołek/gęsta zupa za niewielkie pieniądze.

Leave a Reply