Skoro Blue Monday dopiero co za nami, to można na chwilę znów osunąć się w rozważania o marności. A okazja nadarza się, bo zbliża się 4 lutego, czyli [3. rocznica śmierci](https://www.lansingfuneralhome.com/obituaries/maria-stycos) potencjalnie najszerzej znanej Polki we wszechświecie, czyli Marii Nowakowskiej-Stykos.

W 1977 r., gdy sonda Voyager 1 opuściła Ziemię, na jej pokładzie umieszczono kapsułę czasu zawierającą, m.in., płytę wykonaną ze złota na której oprócz muzyki z różnych stron (naszego) świata znajdują się pozdrowienia w 55 językach, w tym polskim. Polski tekst, wypowiedziany przez panią Marię, to “witajcie istoty z zaświatów” (“Witajcie istoty zza światów”? Chciałbym jednak żeby to było to drugie…).

Trend wskazuje że ślady polskiej kultury nagrywane będą na coraz bardziej ulotnych nośnikach, więc może być tak, że ta złota płyta i wyrażone po polsku nawiązanie do mocy nadprzyrodzonych, to jedyne co ostanie się po naszym krnąbrnym języku za odpowiednio wiele lat …no chyba że wyślemy coś nowego, do czego niniejszym motywuje przedstawicieli polskiego przemysłu kosmicznego czytających reddita! Poland can into space!

Tylko co powinno być w polskiej kapsule czasu?

1 comment
  1. Nie będę oryginalny: muzyka, literatura, film. Oczywiście co do tytułów pewnie dłuuugo by debatować. Na pewno warto postawić też na mniej znanych artystów jak np. Mieczysław Karłowicz: [https://www.youtube.com/watch?v=LDeols0tIzs&t=443s](https://www.youtube.com/watch?v=LDeols0tIzs&t=443s) bo Chopin czy Kilar są raczej oczywiści. Co do filmów to na pewno “Ziemia Obiecana”.

    Pytanie: czy chcemy pokazać się z tej najlepszej strony czy tej prawdziwej.

Leave a Reply