Podniesiony głos podniesionemu głosowi nierówny. Czy pani przy kasie ma prawo do mobilizowania klientów do szybkiego zbierania zakupów podniesionym głosem,?
Jeżeli pan pracownik będzie podnosić głos bez powodu, w sytuacji gdy ja nie zachowuje się nieprawidłowo, jedyne co mi pozostaje to odpowiedzieć równomiernie
Nie rozumiem, co to za badanie? Badanie słuchu u głuchych? Wtedy to pewnie ma sens, jak pacjent nie dosłyszy polecenia 😉 W innym przypadku – no nie wiem. Nie mam pojęcia, co zaszło w tym szpitalu, ale stawiałabym, że pacjenci mający dość chamskiego pokrzykiwania techników, zaczęli składać skargi.
Mam wrażenie, że w Polsce za bardzo normalizujemy chamstwo i agresję.
Co to za „procedura” krzyczeć na pacjentów?
To jeśli ktoś nie widzi innego rozwiązania po za darciem ryja,to może lepiej by pracował w odosobnieniu .W zawodzie co nie wymaga kontaktu z ludzmi
all caps lol
Nie rozumiecie do końca zamysłu, ta kartka jest źle napisana.
Starsi i ledwo kontaktujący pacjenci leżący na oddziale w większości nic nie zrozumieją, jeżeli nie mówi się do nich patrząc w twarz, powoli i podniesionym głosem. Personel się przyzwyczaja do podniesionego tonu głosu i nie słyszy że drą mordę (dla normalnie słyszących ludzi)
Niewtajemniczeni pacjenci ambulatoryjni siedzący w poczekalni tego nie wiedzą i kiedy czekają na badanie, a w gabinecie jest pacjent z oddziału, na zewnątrz może to być to odebrane jako darcie mordy i znęcanie się na staruszkiem przez niedobry personel. Pewnie z tego powodu poszły skargi do dyrekcji szpitala i przykleili na drzwiach tę dość niefortunnie sformułowaną kartkę. Dodatkowo w gabinecie jest szum urządzeń, który dodatkowo zaburza odbiór dźwięków.
Panie Areczku, kultura i poszanowanie godności drugiej osoby jest dla zarządu, dla pana są krzyki
Chodzi o to, ze na przykład przy spirometrii w pewnym momencie trzeba bardzo mocno wydmuchać powietrze z płuc aż do maksymalnego oporu, żeby można było pomierzyć czy nie ma przeszkody w drogach oddechowych. Typowo pielęgniarka wtedy podnosi głos „teraz wydech wydech wydech!!!”, bo jak powie to normalnie, to typowy pacjent nie postara się, nawet jeśli wszystko mu zostało wcześniej wytłumaczone, wynik badania będzie fałszywy i potencjalnie zostanie wprowadzone niewłaściwe leczenie.
Wypowiedzi ludzi w tym wątku to typowy przykład „nie wiem ale się wypowiem” lol. Jak gdyby karteczka miała usprawiedliwiać wrzaski typu „wchodź pi*zdo do gabinetu!”, czy sam nie wiem co xd
To spirometria. Prawidłowe wykonanie badania wymaga pełnego wdechu i wydechu. Kiedy po prostu poinformuje się pacjenta (zwłaszcza dziecko) że ma taki zrobić to na pewno nie wyjdzie. Dlatego technik mówi (podniesionym głosem) “wydech … I jeszcze … I jeszcze” itd aż człowiek robi się cały czerwoniutki, potem to samo przy wdechu. Takie kibicowanie jest konieczne bo normalnie ludzie tak nie oddychają
Spokojny ton jest dla pacjentów prywatnych, na NFZ mamy darcie mordy i popychanie (dodatkowo płatne w rejestracji).
Do niektórych nie dociera spokojny ton.
Widziałem artykuł na Trójmiasto.pl gdzie to było umieszczone i jest niesamowicie głupi, ale ta autorka tak ma – jak widzę idiotyczny nagłówek na tej stronie to od razu wiem, kto to napisał. Nie, nie zapędzilismy się – dla niektórych każda walka o własne prawa i nie danie sobą pomiatać to od razu “roszczeniowość”. Tak, czasami wyjdą jakieś przegięcia, ale jak jest wybór między “roszczeniowością” a “zamknij się i rób co mówią” – zawsze wybieram to pierwsze, co społecznie w Polsce zbyt mile widziane nie jest.
define podniesiony głos
Prozę nie krzyczeć na mojego Brajanka!!
Może jestem dziwny, ale jak idę do lekarza TO GO SŁUCHAM. I tak się ciężko dostać do specjalisty, więc jak już tam jestem to się grzecznie słucham poleceń, wszystko notuję, i o każdy detal pytam 3 razy by czegoś nie popieprzyć.
Widząc tę kartkę słyszę to “Idzie!”, “Siada!”, “Czeka!”, “PRZECIEŻ POWIEDZIAŁAM, ŻE TRZEBA CZEKAĆ!”
Dla ciekawych – tak wygląda spirometria, ważne jest dopingowanie pacjenta (zwłaszcza dziecka) aby badanie było przeprowadzone poprawnie.
19 comments
Podniesiony głos podniesionemu głosowi nierówny. Czy pani przy kasie ma prawo do mobilizowania klientów do szybkiego zbierania zakupów podniesionym głosem,?
Jeżeli pan pracownik będzie podnosić głos bez powodu, w sytuacji gdy ja nie zachowuje się nieprawidłowo, jedyne co mi pozostaje to odpowiedzieć równomiernie
Nie rozumiem, co to za badanie? Badanie słuchu u głuchych? Wtedy to pewnie ma sens, jak pacjent nie dosłyszy polecenia 😉 W innym przypadku – no nie wiem. Nie mam pojęcia, co zaszło w tym szpitalu, ale stawiałabym, że pacjenci mający dość chamskiego pokrzykiwania techników, zaczęli składać skargi.
Mam wrażenie, że w Polsce za bardzo normalizujemy chamstwo i agresję.
Co to za „procedura” krzyczeć na pacjentów?
To jeśli ktoś nie widzi innego rozwiązania po za darciem ryja,to może lepiej by pracował w odosobnieniu .W zawodzie co nie wymaga kontaktu z ludzmi
all caps lol
Nie rozumiecie do końca zamysłu, ta kartka jest źle napisana.
Starsi i ledwo kontaktujący pacjenci leżący na oddziale w większości nic nie zrozumieją, jeżeli nie mówi się do nich patrząc w twarz, powoli i podniesionym głosem. Personel się przyzwyczaja do podniesionego tonu głosu i nie słyszy że drą mordę (dla normalnie słyszących ludzi)
Niewtajemniczeni pacjenci ambulatoryjni siedzący w poczekalni tego nie wiedzą i kiedy czekają na badanie, a w gabinecie jest pacjent z oddziału, na zewnątrz może to być to odebrane jako darcie mordy i znęcanie się na staruszkiem przez niedobry personel. Pewnie z tego powodu poszły skargi do dyrekcji szpitala i przykleili na drzwiach tę dość niefortunnie sformułowaną kartkę. Dodatkowo w gabinecie jest szum urządzeń, który dodatkowo zaburza odbiór dźwięków.
Panie Areczku, kultura i poszanowanie godności drugiej osoby jest dla zarządu, dla pana są krzyki
Chodzi o to, ze na przykład przy spirometrii w pewnym momencie trzeba bardzo mocno wydmuchać powietrze z płuc aż do maksymalnego oporu, żeby można było pomierzyć czy nie ma przeszkody w drogach oddechowych. Typowo pielęgniarka wtedy podnosi głos „teraz wydech wydech wydech!!!”, bo jak powie to normalnie, to typowy pacjent nie postara się, nawet jeśli wszystko mu zostało wcześniej wytłumaczone, wynik badania będzie fałszywy i potencjalnie zostanie wprowadzone niewłaściwe leczenie.
Wypowiedzi ludzi w tym wątku to typowy przykład „nie wiem ale się wypowiem” lol. Jak gdyby karteczka miała usprawiedliwiać wrzaski typu „wchodź pi*zdo do gabinetu!”, czy sam nie wiem co xd
To spirometria. Prawidłowe wykonanie badania wymaga pełnego wdechu i wydechu. Kiedy po prostu poinformuje się pacjenta (zwłaszcza dziecko) że ma taki zrobić to na pewno nie wyjdzie. Dlatego technik mówi (podniesionym głosem) “wydech … I jeszcze … I jeszcze” itd aż człowiek robi się cały czerwoniutki, potem to samo przy wdechu. Takie kibicowanie jest konieczne bo normalnie ludzie tak nie oddychają
Spokojny ton jest dla pacjentów prywatnych, na NFZ mamy darcie mordy i popychanie (dodatkowo płatne w rejestracji).
Do niektórych nie dociera spokojny ton.
Widziałem artykuł na Trójmiasto.pl gdzie to było umieszczone i jest niesamowicie głupi, ale ta autorka tak ma – jak widzę idiotyczny nagłówek na tej stronie to od razu wiem, kto to napisał. Nie, nie zapędzilismy się – dla niektórych każda walka o własne prawa i nie danie sobą pomiatać to od razu “roszczeniowość”. Tak, czasami wyjdą jakieś przegięcia, ale jak jest wybór między “roszczeniowością” a “zamknij się i rób co mówią” – zawsze wybieram to pierwsze, co społecznie w Polsce zbyt mile widziane nie jest.
define podniesiony głos
Prozę nie krzyczeć na mojego Brajanka!!
Może jestem dziwny, ale jak idę do lekarza TO GO SŁUCHAM. I tak się ciężko dostać do specjalisty, więc jak już tam jestem to się grzecznie słucham poleceń, wszystko notuję, i o każdy detal pytam 3 razy by czegoś nie popieprzyć.
Widząc tę kartkę słyszę to “Idzie!”, “Siada!”, “Czeka!”, “PRZECIEŻ POWIEDZIAŁAM, ŻE TRZEBA CZEKAĆ!”
Dla ciekawych – tak wygląda spirometria, ważne jest dopingowanie pacjenta (zwłaszcza dziecka) aby badanie było przeprowadzone poprawnie.
[https://youtu.be/F0p_GMfH9rg](https://youtu.be/F0p_GMfH9rg)
Ta kartka świadczy nie o pacjentach, o stanie opieki zdrowotnej, która nie jest znana z empatycznego podejścia do chorych.