W powszechnej świadomości afera “łówców skór” praktycznie już nie istnieje. Długo byłem przekonany, że sprawa – jakkolwiek wołająca o pomstę do nieba – była incydentem i dotyczyła co najwyżej 2-3 załóg i kilkudziesięciu ofiar.

Tymczasem okazuje się, że mogło zginąć ponad tysiąc ludzi. W samej Łodzi (bo podobne mechanizmy zakumplowania się zakładów pogrzebowych z załogami karetek miały miejsca w całym kraju). Masowy charakter tego procederu działa na wyobraźnię. Naszym sąsiadem, klientem czy dalszym krewnym może być człowiek, któremu zabijanie przychodziło równie łatwo jak doktorowi Mengele w Auschwitz.

Jestem też ciekaw, co by się stało, gdyby prawdziwa skala afery wyszła na jaw wtedy, w 2002 roku. Mogła by mieć miejsce grubsza rozwałka w rodzaju upadku rządu, opóźnienia wejścia do UE i samosądach na medykach…

Tekst ” Zginąć mogło nawet kilka tysięcy osób. Nieznane kulisy największej afery po 1989 r.” jest na [wyborcza.pl](https://wyborcza.pl) za paywallem. Cytuję tylko dwa kawałki:

​

> W 21. rocznicę ujawnienia afery Tomasz Patora wraca do sprawy w książce “Łowcy skór. Tajemnice zbrodni w łódzkim pogotowiu”. Zastanawia się w niej, jak to możliwe, że za śmierć, jak dowodzi, ponad tysiąca, a może kilku tysięcy ludzi, odpowiedziała ledwie garstka osób, a mordercy chodzą dziś na wolności.
>
>**Jędrzej Słodkowski: Ilu ludzi zabili pracownicy łódzkiego pogotowia?**
>
> **Tomasz Patora:** Ponad tysiąc. Nie wiemy tylko, ile jest to “ponad”.
>
>**To kompletnie zmienia postrzeganie afery “łowców skór”. Dlaczego w powszechnej świadomości zachowało się, że od pavulonu zginęło kilka osób? Sam to tak zapamiętałem.** \-
>
>Bo zapamiętano wyroki sądu. Za zabójstwo skazano tylko dwóch sanitariuszy; jednemu udowodniono cztery, drugiemu jedno. Ale to promil wszystkich ofiar. Ich liczbę możemy oszacować na podstawie zużycia leków
>
> **Wyliczasz: tylko między 1 grudnia 1997 r. a 1 stycznia 2002 r. w łódzkim pogotowiu zużyto: 843 fiolki pavulonu, ok. 200 fiolek skoliny, co najmniej 200 fiolek chlorku potasu. To daje ok. 1250 fiolek leków. Te leki w łódzkim pogotowiu miały służyć do zabijania.** \- To, że te leki nie mogły w łódzkim pogotowiu służyć praktycznie do niczego innego niż do zabijania, zostało udowodnione w sądzie. Pavulonu, skoliny i chlorku potasu w karetkach używa się incydentalnie. Są też tanie, więc nie były kradzione na potrzeby czarnego rynku. A mają tę cudowną właściwość, że są w zasadzie niemożliwe do wykrycia w sekcji zwłok.

​

> Śmierć od pavulonu jest chyba jedną z najstraszniejszych, jakie można sobie wyobrazić. \[…\] Wszystko zależy od tego, jak silne masz serce. Serce bije, dopóki starczy mu tlenu. W końcu pęka. Dlatego sekcyjny obraz śmierci po pavulonie to obraz zawału serca. To kolejny powód dla którego tak trudno udowodnić komuś zabicie człowieka pavulonem. Umierasz z pełną świadomością, że umierasz. Nie widzisz oprawcy, bo opadają ci powieki, których mięśnie też wiotczeją. Ale go słyszysz. I nie możesz nic zrobić

18 comments
  1. >W powszechnej świadomości afera “łówców skór” praktycznie już nie istnieje.

    Tyle co mieliśmy o tym temat tu na reddicie, i okazało się że w świadomości znacznej części z nas temat ten jak najbardziej istnieje.

  2. Nadal nie moge w to uwierzyć. Zrobic z zabijania ludzi biznes. Traktowac ludzi jako bydlo w rzezni.

  3. Dzięki za przybliżenie wątku. Szczerze się przyznam (32M) nie miałem pojęcia, że taki horror miał miejsce.

    ​

    Ale jak widać w Polsce istnieją idealne warunki do życia dla wszelkiej maści zwyrodnialców.

  4. Banalność zła. Niedocenieni lekarze, ratownicy i sanitariusze zabijali 80, 90-letnie babcie z zaburzeniami wielonarządowymi być może myśląc, że w jakiś sposób dają im ulgę.

  5. > samosądach na medykach

    No i masz wyjaśnienie czemu na świeżo rzadko kiedy takie sprawy wychodzą na światło dziennie. Bo znajdzie się wystarczająco dużo bezmyślnych ludzi którzy “wiedzą lepiej” i będzie jeszcze większa tragedia.

  6. Jest gdzieś artykuł który dogłębnie sprawę opisuje ? Pierwszy raz słyszę o tej sprawie a jestem ciekaw.

  7. Zawsze przy okazji tej afery przypomina mi się akcja z dziećmi w beczkach. Nie wiem dlaczego mój mózg łączy te dwie sprawy

  8. dla mnie to chore – jak można? jak człowiek daje rade zebrać w sobie tą możliwość i przedsięwzięcie i takie coś zrobić. niewyobrażalne to dla mnie jest, bo jakim cudem człowiek (chodź mija już 2 dekady) dalej się nie załamał psychicznie. że do dziś nic niewiadomo. że człowiek posunął się na skraj skraju.

  9. Pavulon jest silnym środkiem zwiotczającym stosowanym podczas operacji. Po jego podaniu należy pacjenta intubować czego ratownicy nie robili i dochodziło do niedotlenienia organów głównie mózgu jeśli serce było zdrowe.

    Dramatyczne opisy śmierci oraz pękajace serce i inne niezwykle dramatyczne ekscesy są w tym artykule zdecydowanie nie potrzebne.

  10. Miałam 13 lat i pamiętam dokładnie te wielkie napisy na pierwszej stronie Wyborczej “Łowcy skór”. Czytałam z zainteresowaniem każdy artykuł jaki wtedy wyszedł i mi się to w głowie nie mieściło, że zabijano ludzi nieprzytomnych w karetkach zaraz po wypadkach. Minęło mi, że Wyborcza przypomniała ten temat po 20 latach, może warto znów przeczytać żeby nie odeszło w niepamięć.

  11. >Ponad tysiąc.

    Szczerze wątpie, jest to liczba wszystkich śmierci w pogotowiu czy tylko śmierci tych “podejrzanych” (tych, w których użyto owych środków chemicznych)?

    >Te leki w łódzkim pogotowiu miały służyć do zabijania.

    Leki rozluźniające mięśnie są nie tylko stosowane do zabijania, jednak sól potasowa lekko mi śmierdzi (już nie mówiąc o pankuronium), no chyba że ta liczba zalicza się też do magazynów szpitala.

    >ok. 1250 fiolek leków

    Na okres 5 lat w mieście w którym na tamten okres było ok.790k mieszkańców mi to za bardzo nie zapala czerwonej lamki.

    Jestem lekko sceptyczny wobec tej sprawy, może dlatego że o niej dopiero teraz się dowiedziałem oraz też dlatego iż mam częsty kontakt ze szpitalem.
    Dobrze by było też znać źródła podanych liczb.

Leave a Reply