ptasie mleczko♥️♥️♥️

28 comments
  1. W prehistorycznych czasach ptasie mleczko było pakowane w sreberka i sprzedawane na wagę. To była mieszanka trzech rodzajów ptasiego: waniliowe moje najukochańsze, trochę słabsze czekoladowe no i najsłabsze ale przecież rewelacyjne cytrynowe.

    Mieszkaliśmy blisko Wedla na Zamoyskiego, stąd też moja mama zabierała mnie często do sklepu który był przy tej fabryce. Zawsze musieliśmy stać w bardzo długiej kolejce. Nigdy nie było wiadomo co się trafi. Pewnego dnia kiedy moja mama była już przy ladzie i miała dokonywać zakupu ekspedientka krzyknęła do wszystkich „ptasie mleczko się kończy”. Mama nie myślała zbyt długo i powiedziała: to ja poproszę tę resztę. Ekspedientka bez słowa wzięła olbrzymią torbę i zaczęła z pudła wsypywać ptasie mleczko do tej torby. Okazało się że było go prawie 3,5 kg. Moja mama nie spodziewała się takiego wyniku, ale honorowo zapłaciła i poszliśmy z powrotem do domu. W domu dowiedziałem się że tego ptasiego mleczka to starczy nam na pół roku.

    Kiedy moi rodzice następnego dnia poszli do pracy, ja dobrałem się do torby ptasim mleczkiem. Może nie uwierzycie ale w ciągu całej dniówki zjadłem całe 3,5 kg. I wcale mi nie zaszkodziło.

    Tak, jestem wielbicielem ptasiego mleczka i nie wstydzę się tego.

    Nie będę opisywał co na to rodzice, bo to już zupełnie inna historia…

  2. Nie chcę brzmieć pretensjonalnie ale nie przepadam za ptasim mleczkiem, kiedyś lubiłem, a teraz jego smak kojarzy mi się z takimi dziwnymi słodyczami ze wschodu Europy

  3. Kolerzanka z tunezjo przejadla wszystkie slodycze jakie mamy do zaoferowania, ale ptadie mleczko to faworyt 😀

  4. Ptasie mleczko – płynna wydzielina początkowych odcinków przewodu pokarmowego ptaków służąca do karmienia piskląt

  5. /stary pierd mode on

    Mam b głębokie przekonanie że w czasie zaszły, oprócz zmian w opakowaniu – te nowe z plasitkową rynnienką vs. te stare z napakowanym po brzegi, jakieś potworne zmiany w recepturze.

    Ptasie z dzieciństwa – ambrozja, delikatna pianka o lekkim zapachu, dziś – słodkie jak diabli gęste gówno o smaku cukru i chemii.

    Ja wiem że *różowe okulary* itp itd ale serio coś się tu naprawdę spieprzyło

Leave a Reply