> IBRiS zapytał też Polaków co sądzą o pomyśle, by wiek emerytalny kobiet i mężczyzn został zrównany i wynosił 65 lat. **Takie rozwiązanie popiera 35,2 proc. ankietowanych, a 42,6 proc. jest przeciw.** W tej kwestii nie ma zdania 22,2 proc. Wśród osób popierających zrównanie wieku emerytalnego 34 proc., to kobiety a 37 proc. mężczyźni. Przeciw takiemu rozwiązaniu jest 41 proc. kobiet i 44 proc. mężczyzn.

> Za zrównaniem wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn opowiada się 63 proc. wyborców opozycji i 3 proc. wyborców obozu rządzącego. Przeciw jest 72 proc. zwolenników Zjednoczonej Prawicy i 23 proc. popierających opozycję.

[Źródło](https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-sondaz-prawie-50-proc-polakow-chce-obnizyc-wiek-emerytalny,nId,6550430)

Potrzebowałem czegoś, co obrzydzi mi poranną kawę bo piję jej za dużo. Rysuje się określona grupa: popierający ZP mężczyźni przeciwko zrównaniu wieku emerytalnego. Dlaczego nie chcą zlikwidować jednego z kilku przypadków dyskryminacji prawnej z powodu płci? Rola mężczyzny poświęcającego się dla innych (w tym wypadku dłuższą pracą) jest tak wryta w ich światopogląd? Przeświadczenie o szczególnym statusie kobiet? Może dominuje kohorta 65+ z zawiści i dla zasady sprzeciwiająca się jakimkolwiek zmianom dla młodszych? Może zrównaniu do 60 lat już by się nie sprzeciwili?

Łudzę się, że metoda CATI daje nie do końca reprezentatywną próbkę. A dokładniejszych wyników nie znalazłem na stronie IBRiSu.

I wreszcie pytanie filozoficzne: ile mam od siebie dawać dla społeczeństwa które uważa, że powinienem harować dłużej niż moje rówieśniczki? A w razie wojny one mogą pozostawać we względnym bezpieczeństwie, a ja będę musiał odmrażać sobie palce w okopie lub spalić się żywcem w jakimś czołgu? Jak się zapatrujecie na traktowanie jak zużywalny zasób bez żadnej rekompensaty za to?

30 comments
  1. A kobiety to nie jest zasób do rodzenia dzieci i ich wychowywania? Zarówno wobec jednej jak i drugiej plci państwo ma pewne (krwawe) żądania

  2. Nie wiem czy zrównanie i podniesienie wieku emerytalnego do 67lat dla obu płci dałoby jakiekolwiek szanse na uratowanie tego Titanica, ale to jedyne co daje nadzieje.

  3. OPie czy Ty całe życie mieszkałeś w innym kraju i dopiero dzisiaj obudziłeś się w Polsce?

    Pytania które zadajesz są absurdalne.

    >Rysuje się określona grupa: popierający ZP mężczyźni przeciwko zrównaniu wieku emerytalnego. Dlaczego nie chcą zlikwidować jednego z kilku przypadków dyskryminacji prawnej z powodu płci?

    Konserwatywny elektorat w wieku okołoemerytalnym ma w dupie jakiekolwiek dyskryminacje płciowe.

    >Rola mężczyzny poświęcającego się dla innych (w tym wypadku dłuższą pracą) jest tak wryta w ich światopogląd? Przeświadczenie o szczególnym statusie kobiet?

    Znowu, konserwatywny elektorat starszej daty. Facet do roboty a baba w domu.

    > Może dominuje kohorta 65+ z zawiści i dla zasady sprzeciwiająca się jakimkolwiek zmianom dla młodszych?

    Oczywiście że tak. Oni mieli tak więc młodsi mają mieć tak samo.

    > Może zrównaniu do 60 lat już by się nie sprzeciwili?

    Oczywiście że na taki pomysł by się rzucili jak małpy na banany.

  4. Niestety jako że według badań nasze życie się wydłuża a nie skraca, to innego wyjścia raczej nie będzie. Kobiety statystycznie również żyją dłużej, więc zrównanie wieku emerytalnego jest prawdopodobne.

  5. Nóż się w kieszeni otwiera. Polacy chcą pracować krótko, płacić niskie składki, a potem ustawić się w kolejce po wysoką emeryturę. A jak zapytasz ludzi o skracanie tygodniowego czasu pracy, to mnóstwo osób odpowie, że nie może być mowy, bo to komunizm i zło.

    Kwestia niechęci do zrównania wieku dla kobiet i mężczyzn pewnie wynika z tego, że baby mają zajmować się wnukami/opiekować się 90-letnimi, niedołężnymi rodzicami. Tak powinien wyglądać świat według tych konserw.

    Kobiety powinny pracować tyle samo co mężczyźni, a nawet dłużej. Głodowa emerytura to żaden przywilej.

  6. Odpowiedź jest prosta. Żyjemy już w gerontokracji. Czyli starzy ludzie są u władzy i sprawują ją w interesie innych starych ludzi. A my sami kręcimy na sobie bat jako młode pokolenie mając często gdzieś politykę i olewając wybory. Będzie jeszcze gorzeć i będą nas gnoić jeszcze bardziej jak się nie ogarniemy. Popatrzcie:

    – edukacja? Wywalone. Co nas to obchodzi.
    – brak publicznych żłobków i przedszkoli? Co nas to obchodzi.
    – Wynajem lub kredyt zżerają ponad połowę pensji? Co nas to obchodzi. My po upadku PRL za pół darmo dostaliśmy.
    – jakość usług publicznych typu komunikacja miejska czy ścieżki rowerowe? Co nas to obchodzi. Autobusem jeździmy za darmo tylko rozwydrzone gówniaki nie chcą nam miejsc ustępować.

    Co ich obchodzi? Czy Jaruś da kolejną dwudziestą piątą emeryturę.
    Będziemy zapieprzać na emerytów aż się patrzy nic za to w zamian nie dostając. Bo w Polsce żadnych protestów nigdy nie będzie. Nieważne kto wygra wybory. I tak im wejdą w cztery litery. Bo to duży elektorat.

  7. Potencjalnie chodzi o to jak odpowiadać na pytanie o równanie w górę gdy Twoje poglądy polecają równanie w dół. Nie chcę żeby kobiety pracowały tak długo jak ja – chcę pracować tak krótko jak kobiety. Nie chcę żeby tylko mężczyźni musieli iść do wojska – nie chcę żeby ktokolwiek musiał iść do wojska. Na pytanie “czy kobiety powinny dostawać tyle samo batów co mężczyźni” ciężko znaleźć dobrą odpowiedź.

    Oczywiście, powyższe zakłada wyidealizowany świat w którym zrównanie w dół jest możliwe, praktyka bywa trudniejsza – ale idea pozostaje.

  8. Tak gwoli sprawiedliwości, jeśli to zostało dobrze streszczone w tym fragmencie, to pytanie o zrównanie wieku zadane było razem z podaniem wieku 65 lat.
    Przez to nie wiadomo, czy część ankietowanych nie byłaby np. za zrównaniem wieku na poziomie, na jakim dziś przechodzą kobiety, czyli 60.
    Czyli inaczej mówiąc,niektórzy mogą być przeciwni podniesieniu wieku emerytalnego dla kobiet, ale nie byliby przeciwni obniżeniu wieku emerytalnego dla mężczyzn.

  9. Ale dlaczego mam być za tym, by inni mieli gorzej lub tak samo źle jak ja? Ja chciałbym mieć lepiej niż mam (niższy wiek emerytalny).

  10. No niesamowite odkrycie, ludzie nie popierają podniesienia wieku emerytalnego. Równie dobrze mógłbyś pytać o poparcie dla zmniejszenia ilości dni urlopowych, albo o poparcie dla podniesienia podatków. Oczywiście, że ludzie generalnie tego nie chcą. To nie jest jedna z tych rzeczy, która mogą kiedykolwiek mieć popularne poparcie i można z nią jako hasłem programowym wygrać wybory. Każdy rząd który się za to zabierze w następnych wyborach na wyleci na kopach ze stołków.

  11. Zadawanie niewyedukowanemu ekonomicznie społeczeństwu pytań dotyczących ekonomii jest bez sensu. Dla tych wszystkich, którzy odpowiedzieli, że są przeciw podwyższeniu/są za obniżeniem wieku emerytalnego to pytanie jest równoznaczne z “czy mam ci dać 1000 złotych, z którym nie wiem co zrobić?”. Nie rozumieją, że, gdy pewnie jakieś 100 lat temu gdy ustalano wiek emerytalny na obecnym poziomie średnia długość życia była niższa niż wiek emerytalny, tj. był to taki bonus za życie dłużej niż średnia. Gdy ludzie żyli średnio o kilka lat dłużej nie było tragedii, ale teraz powoli robi się z tego 20 i więcej, a pieniądze w ZUSie nadal odkłada się przez taki sam czas, czyli albo obniżamy emerytury, albo podnosimy wiek od którego się należą. Nie da się jednocześnie podnosić emerytur i wydłużać czasu przez który te świadczenia przysługują. Ale ponieważ społeczeństwo wierzy, że państwo pieniądze bierze z nikąd i może je sobie do woli drukować to i mamy dwucyfrową inflację.

    A, że kobiety żyją średnio jeszcze dłużej niż mężczyźni to osobne zagadnienie.

    Ale też ciekawe że więcej mężczyzn niż kobiet jest za zrównaniem wieku emerytalnego i tak samo więcej mężczyzn jest przeciw.

  12. >ile mam od siebie dawać dla społeczeństwa które uważa, że powinienem harować dłużej niż moje rówieśniczki?

    Harować więcej **w pracy,** niż kobiety. Kobiety częściej zajmują się usługami niemonetyzowanymi, jak np. opieka nad niesamodzielnymi bliskimi lub dbanie o ognisko domowe. Stąd też wziął się ten mit ,,luki płacowej”.

    >A w razie wojny one mogą pozostawać we względnym bezpieczeństwie, a ja będę musiał odmrażać sobie palce w okopie lub spalić się żywcem w jakimś czołgu?

    Trzy ważne sprawy:
    1) w obecnych czasach ryzyko poboru do wojska jest wyjątkowo niskie. Przykładowo, w 1836 roku 36% ogólnych przyczyn zgonów mężczyzn wynikało właśnie z konfliktów zbrojnych – dziś jest to poniżej 2%.
    2) Podczas gdy my mamy ,,odmrażać palce w okopie lub spalać się żywcem w czołgu” w czasie wojny, kobiety znoszą ból porodu i połogu podczas pokoju.
    3) Mężczyźni idą na wojnę, bo **ktoś musi.** Nie da się stworzyć dobrze działającego i przygotowanego na wojnę państwa bez prawa poborowego na wypadek konfliktu zbrojnego. Patrząc czysto biologicznie, mężczyźni nadają się do tego najlepiej: są na ogół silniejsi, lepiej znoszą tymczasowy stres i są agresywniejsi oraz brutalniejsi od kobiet, które mają wyższy poziom empatii i chęć zajmowania się potomstwem. To, że wiele kobiet (i ich partnerów) dzisiaj nie chce rodzić dzieci, przez co doprowadzili do kryzysu demograficznego w tym kraju, to inna sprawa.

    >Jak się zapatrujecie na traktowanie jak zużywalny zasób bez żadnej rekompensaty za to?

    Normalnie – bo zawsze tak było, nadal tak jest i tak pozostanie. Można argumentować, że przed Bogiem i prawem człowiek ma jakąś niezbywalną wartość, ale dla państwa (i pracodawców) zawsze będzie tylko zasobem.

  13. Powinno być takie pytanie przy okazji głosowania w wyborach. Płacisz składkę emerytlaną 19,52% (w zaokrągleniu 20%). Otrzymujesz emeryturę w wysokości 60% płacy (tyle lub więcej jest wg starego systemu emerytalnego). Jaki powinien być stosunek czasu pracy do czasu bycia na emeryturze, żeby się to bilansowało? A jak jest w rzeczywistości? I co się stanie, jak się wydłuży czas pobierania emerytury a skróci płacenia skłądek?

    W rzeczywostości emeryci wcale nie pracują 3 razy dłużej niż pobierają emerytury. Przeciętna kobieta w momencie zgonu pobierała emeryturę przez 21 lat i 2 miesiące a mężczyzna 17 lat i 4 miesiące ([tabela 32 z raportu ZUS](https://www.zus.pl/documents/10182/39558/Analiza+wynik%C3%B3w+badania+okres%C3%B3w+pobierania+emerytur+%28za+2017+r.%29.pdf/177e092b-eb8d-cfa1-3fa6-92729f18a34c?t=1551183516692)). Jednoczesnie staż pracy to 35,7 lat dla mężczyzn i 30,6 dla kobiet (tabela 4).

    Do tego rachunku powinno się jeszcze liczyć tych pechowców, co zmarli przed pójsciem na emeryturę, ale to nie jest wielka różnica i nie zmienia faktu, że obecni emeryci żyją jak pączki w maśle. Ich emerytury, choć nie kokosowe, sa przyzwoite, a pobieraja je wiele lat dłużej niż powinni.

    Nowy system emerytalny (o ile nie zostanie jakoś rozbebeszony) wprowadza (w pewnymi wyjątkami) zasade, ile uzbierałeś, tyle dostaniesz, więc za kilkanaście lat wiek emerytalny będzie w zasadzie neutralny dla ZUSu (pójdziesz wczesniej, dostaniesz mniej). W tej chwili w nowym systemie jest kilkanaście procent emerytów, ale liczba ta gwałtownie rośnie. Ale co obecni obecni emeryci się natuczą, to ich. I to jeszcze przed trzynastkami i czternastkami.

  14. Polacy mnie momentami fascynują…. Chcielibyśmy przechodzić na emeryturę w wieku 50 lat i najlepiej dostawać koło 6 tysięcy na rękę do końca życia. Panie przechodzą na emeryturę w wieku 60 lat i chciałyby jeszcze wcześniej, a ciągle jest głośno o tym, jak niskie są ich emerytury i jak dużym jest to problemem. Nikt zdaje się nie wyciągać wniosków i nie dodawać dwa do dwóch. Nikt nie chce pracować, każdy chciałby odpoczywać – to logiczne. Ale wolałabym jako kobieta pracować do 70 roku życia i mieć sensowną emeryturę, niż wegetować całe lata za ochłapy.

  15. Nie chcę zrównywać wieku emerytalnego w dół, bo nas na to nie stać. Nie chcę dowalać innym 5 lat więcej pracy tylko dlatego, żeby było “sprawiedliwie”. Najlepiej jakby nam nie zwiększyli go w obu przypadkach, bo utopijnej myśli, że będzie nas kiedyś stać na zrównanie w dół nawet nie myślę

  16. Trochę straszno czytać te komentarze. System emerytalny jak i cały tzw rynek pracy można konstruować na dziesiątki sposobów, a nie tylko manipulując wiekiem eme. Emerytury są niskie, bo taka była decyzja, że mają być niskie. Nota bene – im więcej starszych ludzi trzymanych na rynku pracy, tym mniej na nim miejsc dla młodych. [i tu można wrzucić cały zestaw “argumentów” o tym jak statszne staruchy zabierają pracę młodym – jak dowolny zestaw libkowych argumentów nie będzie się oczywiście kleił z zestawem argumentów do dyskusji o wieku emerytalnym] Dysfunkcjonalne jest przede wszystkim powiązanie wysokości emerytury z zarobkami i brak porozumień branżowych. Są zawody, które da się wykonywać mając lat 80, jak profesor z pensum 4 godzin wykładów w tygodniu, i takie, które ciężko ciągnąć po 50., jak każda inna praca, wymagająca ciągłej uwagi i wysiłku fizycznego. Są zawody, które degenerują ciała po kilku latach, inne po kilkudziesięciu. Regulacja pracy nie jest problem finansowy tylko przede wszystkim społeczny – jakiego życia chcemy dla ludzi, którzy pracują i tych, co już mają prawo nie pracować. Zapierdalać do grobowej deski to jest model, który może mieć sens w momencie kryzysu, np. po wojnie, gdy potrzeba dużo pracy, jest mało ludzi i zniszczona infrastruktura. Rozwój powinien wiązać się z ruchem w przeciwnym kierunku – coraz więcej wolności od pracy najemnej. Tylko żeby to osiągnąć, trzeba tę wolność wywalczyć, przekierować strumień zysku z wydajności i innowacji od kapitału do ludzi. I przestać powtarzać argumenty napisane przez tych profesorów, co od 20 lat niczego nowego się nie nauczyli.

  17. Imo nasze społeczeństwo się starzeje a ktoś musi zapierdalać na emerytury. Jest bardzo mało rozwiązań problemu XD (ja wpadłem na takie)

    1 – Zwiększyć wiek emerytalny i wprowadzić taki sam dla kobiet i mężczyzn
    2 – sprowadzić imigrantów bo ktoś musi pracować
    3 – usunąć emerytury i zamiast tego wprowadzić coś na wzór niezdolności do pracy i wtedy (nie oszukujmy się emeryci i tak pracują) ludzie będą po prostu normalnie pracować a ci którzy nie mogą będą pobierać po prostu rente + x dodatek (oczywiście pracę emerytów można odpowiednio usankcjonować prawnie)

    Myślę że naszemu społeczeństwu na już teraz raczej nie spodoba się żadna z tych opcji a jednak coś trzeba zrobić

Leave a Reply