Tomasz Lis “wyjaśnia”, że nie zakpił z nazwiska Hołowni

40 comments
  1. I to są poważne problemy tego kraju, a nie jakaś tam inflacja, czy rozjebanie porządku prawnego i konstytucjonalnego.

  2. A Pan Lis przypadkiem ostatnio nie przebył jakiejś poważnej choroby? Bo może to ma wpływ na ocenę własnych działań?

  3. mógł napisać Kaczownia, ale wybrał żeby tego nie robić

    btw Lis nie różni się za bardzo od Hołowni – kościółkowy libek i śmieć popierający PO vs kościółkowy libek i śmieć popierający ~~dialog~~ PiS

    edit: Kaczorownia nawet, o

  4. Wiecie co? Ja mu wierzę. On naprawdę ma tak wysokie mniemanie o sobie, że mógł nie zauważyć że wdarł się mały chochlik.

    Edit : “Kaczłownia” brzmiało dużo lepiej. I przynajmniej było by wiadomo o co chodzi.

  5. Krytycy Lisa znowu zaorani. Proszę się nie zniechęcać Panie Tomaszu i tweetowac dalej.

  6. Zaorał teraz zarówno komuchów z Razem, jak i zwolenników Kałowni. Jak na niezależnego dziennikarza wolnych mediów przystało. #silnirazem /s

  7. Heheh ale pod postem o tym Koneserze z tłitera to pełno – nomen omen – wysrywów było, jak to pojedynczy głos, a nie, że zacznie się szczucie na każdego, kto radośnie, rączka w rączkę z Donaldem nie pójdzie na wojenkę.

  8. Tak się tłumaczą dzieciaki w czwartej klasie podstawówki jak pani nauczycielka ich przyłapie na wyzywaniu się

  9. Ja rozumiem że można nie lubić Hołowni ale poziom fanboystwa i lizodupstwa Lisa w stosunku do Tuska i KO jest taki sam o ile nie wyższy jak starych bab z targu które tylko TVP oglądają do PiSu
    Nie chce udawać jakiegoś zjebanego symetrysty no ale c’mon xd

  10. Chciałem połączyć w jednym słowie Le Pen i Lisa, którzy w odklejeniu są coraz bliżej siebie. Le Plis i Lipen brzmiało słabo. Wiec stanęło na Le Penis. Zero kpin z nazwiska.

Leave a Reply