> Pijany dziennikarz miał po skończeniu programu wsiąść do samochodu i odjechać sprzed redakcji.
> Interweniować miał prezes rozgłośni Mirosław Bielawski, który kilka minut po wyjeździe dziennikarza z pracy zadzwonił do niego i poprosił o powrót. Na miejscu czekał już patrol policji. Według relacji lokalnego portalu, na widok czekających na niego osób dziennikarz próbował uciekać, prawie potrącając prezesa radia.
Może wiedział że idzie do zwolnienia i odstawił kamikadze
4 comments
Ktoś ma nagranie tej audycji?
Trochę przeinaczone…
https://wydarzenia.interia.pl/podlaskie/news-bialystok-pijany-dziennikarz-na-antenie-interweniowala-polic,nId,6558284
> Pijany dziennikarz miał po skończeniu programu wsiąść do samochodu i odjechać sprzed redakcji.
> Interweniować miał prezes rozgłośni Mirosław Bielawski, który kilka minut po wyjeździe dziennikarza z pracy zadzwonił do niego i poprosił o powrót. Na miejscu czekał już patrol policji. Według relacji lokalnego portalu, na widok czekających na niego osób dziennikarz próbował uciekać, prawie potrącając prezesa radia.
Może wiedział że idzie do zwolnienia i odstawił kamikadze
Co się stało się