Do walki z gruźlicą, szkorbutem, nowotworem i polio służył mocz i mech.
Było nas jedenaścioro…
Przez to ich takie gadanie jak byłem mały, to myślałem, że przez cały okres trwania PRL była wielka inflacja, wielkie kolejki i kartki na żywność, podczas gdy PRL wcześniej był całkiem inny, nie mówię, że dobry system, tylko że te nostalgiczne elementy to późny PRL.
Może tego wcześniejszego, no nie wiem, nie pamiętają?
W PRL obowiązywała waluta, skrótowo nazywana ZF – za flaszkę. Nie było nic do kupienia, były rzeczy “do załatwienia”, “do zorganizowania”, czy wręcz “do skombinowania”. Był “drugi obieg”, był “drugi gatunek”, był szary, czarny i bók raczy wiedzieć jaki jeszcze rynek.
Schyłkowy PRL to spierdolina, którą należy zakopać, a nie wspominać z nostalgią. Urodziłem się w PRL, pamiętam PRL. W sumie to chyba nawet mam gdzieś pozostałości po kartkach kurwa.
PRL to chuj.
Ale za kartki się nie kupowało, kartki uprawniały do zakupu, za który i tak trzeba było zapłacić!
9 comments

Banknot to też kartka
Teraz mamy kartki papierowe, plastikowe, wirtualne…
Kiedyś to nie było telefonów kurła kiedyś to każdy żył momentem i było zajebiście! A tera tylko telefony w nosy, w dupach się poprzewracało.
https://preview.redd.it/72zxuh5t2iea1.jpeg?width=588&format=pjpg&auto=webp&v=enabled&s=511561cc3b30b43219eed60c1cf18340dace73ea
Do walki z gruźlicą, szkorbutem, nowotworem i polio służył mocz i mech.
Było nas jedenaścioro…
Przez to ich takie gadanie jak byłem mały, to myślałem, że przez cały okres trwania PRL była wielka inflacja, wielkie kolejki i kartki na żywność, podczas gdy PRL wcześniej był całkiem inny, nie mówię, że dobry system, tylko że te nostalgiczne elementy to późny PRL.
Może tego wcześniejszego, no nie wiem, nie pamiętają?
W PRL obowiązywała waluta, skrótowo nazywana ZF – za flaszkę. Nie było nic do kupienia, były rzeczy “do załatwienia”, “do zorganizowania”, czy wręcz “do skombinowania”. Był “drugi obieg”, był “drugi gatunek”, był szary, czarny i bók raczy wiedzieć jaki jeszcze rynek.
Schyłkowy PRL to spierdolina, którą należy zakopać, a nie wspominać z nostalgią. Urodziłem się w PRL, pamiętam PRL. W sumie to chyba nawet mam gdzieś pozostałości po kartkach kurwa.
PRL to chuj.
Ale za kartki się nie kupowało, kartki uprawniały do zakupu, za który i tak trzeba było zapłacić!