Akurat wypada klika tygodni przed wyborami. A to ci przypadek! 😉
Dostają 500zl co miesiąc przez 18 lat, chyba powinno wystarczyć na zakup porządnego laptopa do nauki.
Ktoś w rodzinie ma magazyn laptopów?
Już to widzę oczami wyobraźni: na pulpicie uśmiechnięci prezes z premierem a za nimi dumnie kroczy, śmiało prowadzony naprzód – lud pracujący. Wśród programów śpiewnik i modlitewnik. Strona startowa przeglądarki to tvp.info. A w tle, nie przeszkadzając nikomu, cicho pracuje apka do natychmiastowego kontaktu władz z obywatelem – za pomocą kamerki i mikrofonu.
Bogaci dostaną zbędne graty a biednych to niewiele podratuje. Dopiero rozdawali dla wnuków pracowników PGR i znowu kolejna fantazja PIS na horyzoncie.
Hajs z 500+ cały przepity, że już na laptopa nie wystarcza?
2 września: wysyp tanich laptopów na allegro.
Karuzela spierdolenia się nie zatrzymuje, a to dopiero styczeń. Strach pomyśleć co będzie bliżej wyborów.
Czyli laptopy za 2k + VAT, czyli koło 2,5k brutto.
Ciekawe ile dzieci specjalnie nie zda żeby się na to załapać
Bardzo dobry pomysł. Powinni też znieść przymus kupowania fizycznych książek.
Więc nauczycieli, których brakuje należy pozwalniać, bo nie ma na to kasy, ale ta znajdzie się na laptopy? Kupowanie głosów i populizm na pełnej.
A jakieś benefity dla ludzi bez dzieci? Fajnie jakby spośród całego tego rozdawnictwa na które się wszyscy składamy coś wróciło z powrotem do mnie.
„Za darmo”. Tak.
Ciekawe jakie beda warunki przetargu.
A nie czekaj.
Kiełbasa wyborcza widzę coraz bardziej toksyczna. 🙁
To by nawet miało sens, gdyby to były jakieś tanie Chromebooki. 4GB ram i 16 GB HDD wystarczy do szkolnych zastosowań a kosztuje śmieszne pieniądze.
No ale to Polska, więc przekręt jest murowany.
>Obecny na konferencji minister w Kancelarii Premiera Janusz Cieszyński wyjaśnił, że komputery mają być przekazywane uczniom na własność, “aby z tego sprzętu korzystały całe rodziny”.
Już widzę do czego będą wykorzystywane te laptopy.
Biedni rodzice dostając co miesiąc 500 zł na każde dziecko nie są w stanie odłożyć na laptopy. Tymczasem nauczyciele robią na swoich prywatnych i z własnych pieniędzy je naprawiają.
Nie dość że będą chujowe to jeszcze z naszych pieniędzy idzie :(((((
Który pisowiec prowadzi sklep z komputerami albo ma kogoś w rodzinie, który to robi?
Czekam na warunek+ – rząd opłaca ci twój pierwszy warunek na studiach
Coś czuję że po tygodniu lombardy pato dzielnic będą pękały w szwach
A moze darmowe posilki w szkolach? Ze swoich czasow szkolnych pamietam tylko ze bylam wiecznie glodna i wstydzilam sie wiecznego burczenia w brzuchu na lekcjach. Dla dzieciakow z normalnych rodzin to pewnie malo istotne, ale niestety nie wszyscy maja to szczescie :/
To taki komunizm w sumie.
Okej a co dla ludzi w przedziale 20-30? Tak za darmo oczywiscie jak ‚rodzice’ ‚emeryci’ i teraz ‚dzieci’. Skusze sie na 800PLN co miesiac albo furka raz na rok
Laptopy są tańsze niż podręczniki
Lombardy czekają na rodziców-alkoholików.
kiedy trwała przymusowa nauka zdalna to jakoś nie rozdawali laptopów, a tuż przed wyborami już tak
31 comments
Akurat wypada klika tygodni przed wyborami. A to ci przypadek! 😉
Dostają 500zl co miesiąc przez 18 lat, chyba powinno wystarczyć na zakup porządnego laptopa do nauki.
Ktoś w rodzinie ma magazyn laptopów?
Już to widzę oczami wyobraźni: na pulpicie uśmiechnięci prezes z premierem a za nimi dumnie kroczy, śmiało prowadzony naprzód – lud pracujący. Wśród programów śpiewnik i modlitewnik. Strona startowa przeglądarki to tvp.info. A w tle, nie przeszkadzając nikomu, cicho pracuje apka do natychmiastowego kontaktu władz z obywatelem – za pomocą kamerki i mikrofonu.
Bogaci dostaną zbędne graty a biednych to niewiele podratuje. Dopiero rozdawali dla wnuków pracowników PGR i znowu kolejna fantazja PIS na horyzoncie.
Hajs z 500+ cały przepity, że już na laptopa nie wystarcza?
2 września: wysyp tanich laptopów na allegro.
Karuzela spierdolenia się nie zatrzymuje, a to dopiero styczeń. Strach pomyśleć co będzie bliżej wyborów.
Czyli laptopy za 2k + VAT, czyli koło 2,5k brutto.
Ciekawe ile dzieci specjalnie nie zda żeby się na to załapać
Login: niehbędziepochwony
Hasło: nawiekiwiekówamen
Co dalej?
Średnia hawajska dla każdego?
Bardzo dobry pomysł. Powinni też znieść przymus kupowania fizycznych książek.
Więc nauczycieli, których brakuje należy pozwalniać, bo nie ma na to kasy, ale ta znajdzie się na laptopy? Kupowanie głosów i populizm na pełnej.
A jakieś benefity dla ludzi bez dzieci? Fajnie jakby spośród całego tego rozdawnictwa na które się wszyscy składamy coś wróciło z powrotem do mnie.
„Za darmo”. Tak.
Ciekawe jakie beda warunki przetargu.
A nie czekaj.
Kiełbasa wyborcza widzę coraz bardziej toksyczna. 🙁
To by nawet miało sens, gdyby to były jakieś tanie Chromebooki. 4GB ram i 16 GB HDD wystarczy do szkolnych zastosowań a kosztuje śmieszne pieniądze.
No ale to Polska, więc przekręt jest murowany.
>Obecny na konferencji minister w Kancelarii Premiera Janusz Cieszyński wyjaśnił, że komputery mają być przekazywane uczniom na własność, “aby z tego sprzętu korzystały całe rodziny”.
Już widzę do czego będą wykorzystywane te laptopy.
Biedni rodzice dostając co miesiąc 500 zł na każde dziecko nie są w stanie odłożyć na laptopy. Tymczasem nauczyciele robią na swoich prywatnych i z własnych pieniędzy je naprawiają.
Nie dość że będą chujowe to jeszcze z naszych pieniędzy idzie :(((((
Który pisowiec prowadzi sklep z komputerami albo ma kogoś w rodzinie, który to robi?
Czekam na warunek+ – rząd opłaca ci twój pierwszy warunek na studiach
Coś czuję że po tygodniu lombardy pato dzielnic będą pękały w szwach
A moze darmowe posilki w szkolach? Ze swoich czasow szkolnych pamietam tylko ze bylam wiecznie glodna i wstydzilam sie wiecznego burczenia w brzuchu na lekcjach. Dla dzieciakow z normalnych rodzin to pewnie malo istotne, ale niestety nie wszyscy maja to szczescie :/
To taki komunizm w sumie.
Okej a co dla ludzi w przedziale 20-30? Tak za darmo oczywiscie jak ‚rodzice’ ‚emeryci’ i teraz ‚dzieci’. Skusze sie na 800PLN co miesiac albo furka raz na rok
Laptopy są tańsze niż podręczniki
Lombardy czekają na rodziców-alkoholików.
kiedy trwała przymusowa nauka zdalna to jakoś nie rozdawali laptopów, a tuż przed wyborami już tak