Its called american dream cause you need to be asleep to believe it.
G.C.
California Dreamin
Kolejna standardowa historia imigranta.
Miałam naiwne wyobrażenia o kraju do którego jechałam.
Podobało mi się to to i tamto (najczęściej a propos geografii, architektury, kultury).
Nie podobało mi się tamto tamto i to ( najczęściej a propos kultury, polityki, ekonomii)
Okazało się ze:
– muszę się douczyć języka
– trudnej znaleźć pracę niż myślałam
– ludzie mili/uprzejmi ale trudno nawiązać nowe przyjaźnie
Po jakimś czasie:
– znalazłam przyjaciół
– Znalazłam pracę
– odkryłam to i owo o sobie i o świecie
Czytałam ostatnio dwa takie artykuły a można by napisać artykuł z identyczną formułką o kimś kto przyjechał do Polski. I o tysiącach imigrantów ekonomicznych gdziekolwiek na świecie.
Ameryka kraj jak każdy inny, chociaż chyba bezdomność rzeczywiście jest większym problemem tutaj niż u nas.
We Wrocławiu widywałam bezdomne osoby regularnie ale nawet po prawie trzech dekadach mieszkania tam nikt mi szczególnie w głowę nie zapadł.
Natomiast po roku mieszkania w Kalifornii jest conajmniej 5 osób które regularnie widzę, wiem gdzie najczęściej koczują i czasami już się nawet martwię jak, któregoś pana nie widzę parę dni w swoim standardowym miejscu.
Też czasami po różnych parkach i innych terenach zielonych można znaleźć szałasy albo namioty. Albo są takie ulice, że są ciągiem zaparkowane ciężarówki czy kampery i ludzie w nich mieszkają. Niektóre domy w takich rejonach mają tabliczki w stylu “we accept and care for our neighbors from campers”
W pracy u mnie chyba 90% ludzi ma druga pracę, a jeżeli nie to chociaż robią jakiegoś ubera/lyfta/wożenie żarcia. Ludzie są szczerze zaskoczeni jak im nowie, że nie mam dwóch robot.
Kraj jak kraj, wszędzie te same problemy.
Jeżeli ktoś się naoglądał amerykańskich filmów i na ich podstawie wyrobił sobie opinię o życiu w USA, to wcale się nie dziwię.
Kalifornia ma chyba najlepszy klimat na Ziemi. Ale poza tym wygląda na okropne miejsce do życia.
9 comments
Bawi mnie że ludzie dalej wierzą w American Dream. Może 30 lat temu to jeszcze rozumiem, ale dzisiaj? Nie oglądają wiadomości czy jak…
Nie trzeba wylatywać za ocean, mamy też takie obrazki w Europie. Przyczyna tożsama, eksportowana z państwa wolności i więzień.
[https://en.wikipedia.org/wiki/Homelessness_in_Greece#Neoliberalism](https://en.wikipedia.org/wiki/Homelessness_in_Greece#Neoliberalism)
Its called american dream cause you need to be asleep to believe it.
G.C.
California Dreamin
Kolejna standardowa historia imigranta.
Miałam naiwne wyobrażenia o kraju do którego jechałam.
Podobało mi się to to i tamto (najczęściej a propos geografii, architektury, kultury).
Nie podobało mi się tamto tamto i to ( najczęściej a propos kultury, polityki, ekonomii)
Okazało się ze:
– muszę się douczyć języka
– trudnej znaleźć pracę niż myślałam
– ludzie mili/uprzejmi ale trudno nawiązać nowe przyjaźnie
Po jakimś czasie:
– znalazłam przyjaciół
– Znalazłam pracę
– odkryłam to i owo o sobie i o świecie
Czytałam ostatnio dwa takie artykuły a można by napisać artykuł z identyczną formułką o kimś kto przyjechał do Polski. I o tysiącach imigrantów ekonomicznych gdziekolwiek na świecie.
Ameryka kraj jak każdy inny, chociaż chyba bezdomność rzeczywiście jest większym problemem tutaj niż u nas.
We Wrocławiu widywałam bezdomne osoby regularnie ale nawet po prawie trzech dekadach mieszkania tam nikt mi szczególnie w głowę nie zapadł.
Natomiast po roku mieszkania w Kalifornii jest conajmniej 5 osób które regularnie widzę, wiem gdzie najczęściej koczują i czasami już się nawet martwię jak, któregoś pana nie widzę parę dni w swoim standardowym miejscu.
Też czasami po różnych parkach i innych terenach zielonych można znaleźć szałasy albo namioty. Albo są takie ulice, że są ciągiem zaparkowane ciężarówki czy kampery i ludzie w nich mieszkają. Niektóre domy w takich rejonach mają tabliczki w stylu “we accept and care for our neighbors from campers”
W pracy u mnie chyba 90% ludzi ma druga pracę, a jeżeli nie to chociaż robią jakiegoś ubera/lyfta/wożenie żarcia. Ludzie są szczerze zaskoczeni jak im nowie, że nie mam dwóch robot.
Kraj jak kraj, wszędzie te same problemy.
Jeżeli ktoś się naoglądał amerykańskich filmów i na ich podstawie wyrobił sobie opinię o życiu w USA, to wcale się nie dziwię.
Kalifornia ma chyba najlepszy klimat na Ziemi. Ale poza tym wygląda na okropne miejsce do życia.
Yoooo, to prawie jak w moim mieście.