Prawda, ale ludzie też potrzebują dopływu dopaminy, niektórzy bardziej, niektórzy mniej. Dla niektórych dopamina to wieczna praca która długoterminowo może się odbić na zdrowiu, czy to psychicznym czy fizycznym, trzeba odpoczywać. Często obejrzenie serialu można wykonać podczas jedzenia obiadu, kolacji, śniadania lub w trakcie dojazdu tramwajem do pracy lub szkoły. Bardzo płytkie stwierdzenie i chyba autor miał na myśli, że ludzie płaczą że wykorzystują czas “na głupoty” zamiast się rozwijać i pracować.
TIL że Gregg Popovich mówi po polsku.
No tak, lepiej, jak będą oszczędzać te 100 zł miesięcznie i stracą to, co jeszcze im sprawia radość w życiu. Genialne! Czemu nikt na to nie wpadł?
Ojej! Jak ja kocham jak ludzie bawią się w coachów i mówią innym jak mają żyć <3
Nie można mieć w życiu żadnej przyjemności, tylko BIZNES, MLM, KRYPTO, NFT!
Wszystkie błędy poznawcze speedrun any %
Tu nie chodzi o coachowanie czy uczenie biznesu, a prosty fakt, że większość ludzi uważających się za takich biedaków wcale nie ma tak źle. Jeśli możesz sobie pozwolić na to, żeby faktycznie całymi dniami oglądać różne seriale i wydawać pieniądze na rozrywki (platformy streamingowe to rozrywka, która nie jest niezbędna do przeżycia) to znaczy, że nie jest u Ciebie aż tak źle.
Co do czasu, to dokładnie to samo, jeśli płaczesz, że nic Ci się nie udaje, bo nie masz czasu, ale przepalasz parę godzin na seriale, a drugie tyle na scrollowanie social mediów, to masz czas, ale źle nim zarządzasz.
Jeśli lubisz taki stan rzeczy, to Twoja sprawa, ale nie rób z siebie ofiary losu.
Mentalnie stary dziad narzeka na życie innych w internecie odcinek 2137.
No nie mam czasu bo oglądam seriale, nie mam pieniędzy bo kupuję dostęp do seriwsu + jakieś cziperki i cole.
Platformy VOD + tablet to najlepsza rozrywka jak jestem w delegacji.
Widzę duży hejt na autora wpisu się wylał, ale ja nie odbieram tego jako boomerskie 3,14erdolenie albo nawoływanie do za3, 14erdolu. Gdzie wy to widzicie?
Trochę niechlujnie ujęte, ale idea jest taka, że każdy Ma ten czas tylko wykorzystuje go na swoje sposoby i niech potem nie marudzi, że chciałby X czy Y robić, ale nie ma czasu (tak, niektórzy dorośli ludzie tego nie kumają).
Mam takiego znajomego który cisgle stęka, że by se wrócił do brzdąkania na gitarze, na piłkę by sobie poszedł, książkę poczytał jak kiedyś No ale ni Mo kiedy – ale jak w tym memie, są dni gdzie jak już ma ten czas, przepala go na scrollowanie i oglądanie N.
To rozrywki wymagające chyba najmniej wysiłku, a mocno stymulujące łeb.
No przykro mi, takie czasy. Nadpodaż kultury, możliwości, trzeba odsiewać. I czasem do fajnych rzeczy się trochę przymusić, o czym też ludzie zapominają.
Dobrego dnia wszystkim ^^
Przestań mieć jakiekolwiek hobby zainteresowania ani spędzanie czasu wolnego i pracuj codziennie bez przerwy. No na pewno zajebiste podejście może do robota ale nie osoby
A w kiepskim świecie, kiepskie sprawy…
No to niestety prawda, od kiedy staram się ograniczać w temacie seriali i grania online, tak „nagle” mam czas na własny projekt i prawie się wysypiam 🙂
Najlepiej to pracować 16h dziennie tak jak pan Matczak powiedział, wtedy to jest życie! Po co jakieś przyjemności i oderwanie się od smutnej, szarej rzeczywistości?
Niech powie to pracującym rodzicom. Tak na prawdę to po 8h pracy + 1h dojazdy + zajmowanie się dzieckiem jedyne na co mam siły po 22 to obejrzeć jakiś serial z nadzieją, że nie zasnę w połowie odcinka. W takim stanie nie da rady mieć jakiegoś sensownego hobby.
ITT wymyślanie sobie sytuacji i odpowiadanie na nie to moje ulubione hobby
Kwestia generalnie tego ile czasu w ciągu dnia zajmuje praca czy inne domowe obowiązki. Jak się pracuje do 16, potem odbiera dzieci ze szkoły, potem ogarnia chaos domowy a jedyny czas dla siebie w ciszy to po 21 jak dzieci zasną, to średnio ma się ochotę jeszcze na robienie czegoś ambitnego. Ja obecnie przy małych dzieciach bardzo się cieszę jak mam dziennie godzinę spokoju żeby poczytać jakaś mało ambitną książkę albo obejrzeć jeden odcinek szrotu z netflixa.
Jak dla mnie to dosyć logiczne. Pomijam osoby, które po prostu się lenią i “nie mam czasu” to zwykła wymówka. Natomiast w stosunku do reszty osób, to mamy pewien czas, który jesteśmy w stanie zagospodarować na skupienie, naukę, aktywność fizyczną, kreatywność. To, że mamy 24h, nie oznacza, że jesteśmy aktywni przez 24h (odjąć sen). Tak jak fakt, że zarabiamy 2k, nie oznacza, że po roku mamy zaoszczędzone 24k. Ten czas jest ograniczony. Oczywiście różni ludzie są w stanie utrzymać stan skupienia dłużej lub krócej, niektórym ludziom do wykonania czegoś wystarczy tylko lekkie skupienie, a inni wykonują zadanie wymagające dużego skupienia przez cały czas (więc krócej dadzą radę utrzymać taką intensywność skupienia). Większość z nas żyje w świecie, gdzie praktycznie całą energię, którą mamy do wykorzystania na różnego rodzaju pracę, zajmuje praca zawodowa. Takie czynności jak sprzątanie w domu, nauka, dojazd do pracy, czytanie czy nawet rozmowa z ludźmi – też zabierają energię. Oglądanie seriali czy granie w gry często wymaga minimalnej energii, jest totalnie pustą czynnością. Jest też czynnością, która sprawia przyjemność. Dlatego totalnie wierzę w to, że ktoś pomimo swoich najlepszych chęci nie ma czasu na skończenie projektu, pójście na siłownię, naukę nowego zawodu czy zrobienie generalnego porządku w szafie. Pieniądze i ich brak to odrębny temat.
Skąd tyle komentarzy interpretujących tweet jako nawołujący do pracoholizmu lub krytykujący relaks/hobby? Chodzi mi o komentarze w stylu “No tak, bo relaks jest zły!”, czy “Bo lepiej pracować po 16h?!”?
Mógłby mi ktoś wskazać fragment w którym autor napisał cokolwiek w stylu tego co tylu ludzi tutaj krytykuje, bo może ja coś źle interpretuję?
r/im14andthisisdeep
Tylko ja odbieram to nie jako coaching. Tylko na serio jako dobrą radę, widzę ludzi którzy zazdroszczą innym, że nie wiem zrobili 6 packa, ładny ogród przebiegli maraton a rok temu nawet kilometra nie daliby rady. No i oni mówią ale ja nie mam tyle czasu co Ty xD A później widzę że Ci ludzie 8 h przed kompem a często wystarczyłoby 30 minut dziennie i też by się dało radę. Tzn chciałbym zerowym efektem osiągnąć to co ktoś zrobił z wysiłkiem….
I nie mówię tu o jakichś kosmicznych osiągnięciach czy coś ale po prostu od siedzenia na dupie nic się nie stanie…
Jeśli chodzi o pieniądze, to nie muszą to być serwisy streamingowe xD
ziomek robi w konsultingu dostaje 40k baze netto i tez zna wszystkie seriale. kwestia gdzie sie wbijesz w machine kapitalizmu
to wy jesteście na bieżąco z serialami?
Bo właśnie w kulcie pracy i świętego zapierdolu wmówiono nam, że chodzi o czas, że jak tylko masz czas, to możesz dalej zapierdalać, tymczasem kluczem jest energia.
Problem polega na tym, ze jako organizmy (i pomijajac ekstremalne wyjatki) nie jestesmy przystosowani do zycia na wysokich obrotach non stop. Ludzie w ogromnej wiekszosci od 20000 lat mieli duzo czasu na mentalny relaks podczas wykonywania monotonnych czynnosci jak oranie pola czy dojenie krowy. Dopiero od kilkudziesieciu lat zyjemy w atmosferze wykorzystywania produktywnie kazdej minuty dnia, bo inaczej czujemy, ze cofamy sie w rozwoju. To meczy mozgi i wiekszosc ludzi nie jest w stanie tak zyc na dluzsza mete
Serial w przeciwieństwie do spotkań z mordami można oglądać o 2 w nocy, pozdrawiam
Świat Według Dziadersów.
Kiedyś nie było platform streamingowych i każdy wiedział, jak sobie grę/serial/film ogarnąć za darmo, taka prawda.
We współczesnym świecie najbardziej lubię to, że staruchy w garniakach wymagają od ludzi pracujących powyżej 8 godzin dziennie, często fizycznie, żeby wracali z pracy i jeszcze robili coś produktywnego. Pamiętam czasy jak pracowałem na magazynie, kończyłem zmianę o 13 i po 8 godzinach byłem tak zmęczony, że siły wystarczyło mi tylko na seriale.
R/Polska: nO tAk Bo W ZYcIu nIe mOZe byC MieJsCA nA pRzyjEMNosci
Żart jest na tobie, oglądanie seriali i granie w gry też jakimś cudem zacząłem prokrastynować
To co robię w czasie wolnym nie ma nic wspólnego z “nie mam na nic czasu”
Ja tam nie mam czasu, pieniędzy, ani nie jestem na bieżąco z żadnymi serialami
Albo tak jak ja, łazi po muzeach, galeriach i centrach rozrywki 😭
O! Christopher Lee zmartwychwstał!
A co innego o współczesnym świecie mógłby sądzić Hrabia Dooku
Tak czytam ten wpis i komentarze i nie ogarniam xd Nie wiem co to za facet na screenie, wiec moze brakuje mi kontekstu, ale w tym wpisie nie zgadzam sie tylko z “i pieniędzy”. 100 zl miesiecznie za serwisy streamingowe to nie jest kwota, ktora pozwoli na ambitne zmiany w zyciu, a inwestowanie w rozrywke tez jest wazne.
Kazdy czasem potrzebuje sie troche odprezyc przy malo ambitnych mozgotrzepach z Netflixa. Ale gosciu pisze o byciu na biezaco z duza iloscia seriali, co juz nie jest zdrowe. Znam niestety spora ilosc osob, ktore “binguja” seriale co wieczor i przez caly weekend i sa z tego dumne, a potem rzucaja tekstami typu “looo, szalik zrobilas na szydelku, ja to nie mam czasu na takie rzeczy”, “ile ty masz czasu ze na francuski chodzisz, zazdroszcze”, “ale ty ladnie rysujesz, ja tez bym tak rysowala gdybym tylko miala czas na praktyke”.
Tak, niektore z tych osob pewnie maja ADHD, depresje, ale przestanmy kazdy przejaw lenistwa probowac usprawiedliwic chorobami.
Jak dla mnie ci ludzie moga sobie bingowac te seriale nawet w robocie, obojetne mi to jest, ale jak ktos probuje mi wmowic ze “on to nie ma czasu, a ja jestem uprzywilejowana”, to mnie to wkurza. I zakladam, ze to o nich jest ten wpis. O zrzedzacych leniach.
Ależ zesrańsko w komentarzach xD ale tak, tekst prawdziwy. Znam kilka takich osób, które budują wokół siebie taką otoczkę turbo zapracowanych, nie mających na nic czasu i jak to dorosłość ich przytłacza obowiązkami, a potem gadka o nowym serialu na netflixie, trendach na tiktoku i dramach na pudelku. Ja wiem, należy się relaks, czas wolny na chociażby obejrzenie serialu, ale po co to traktować jakby to zabierało nam pół dnia? Sam/a decydujesz o tym czy chcesz serial obejrzeć i poświęcić na niego czas.
39 comments
Prawda, ale ludzie też potrzebują dopływu dopaminy, niektórzy bardziej, niektórzy mniej. Dla niektórych dopamina to wieczna praca która długoterminowo może się odbić na zdrowiu, czy to psychicznym czy fizycznym, trzeba odpoczywać. Często obejrzenie serialu można wykonać podczas jedzenia obiadu, kolacji, śniadania lub w trakcie dojazdu tramwajem do pracy lub szkoły. Bardzo płytkie stwierdzenie i chyba autor miał na myśli, że ludzie płaczą że wykorzystują czas “na głupoty” zamiast się rozwijać i pracować.
TIL że Gregg Popovich mówi po polsku.
No tak, lepiej, jak będą oszczędzać te 100 zł miesięcznie i stracą to, co jeszcze im sprawia radość w życiu. Genialne! Czemu nikt na to nie wpadł?
Ojej! Jak ja kocham jak ludzie bawią się w coachów i mówią innym jak mają żyć <3
Nie można mieć w życiu żadnej przyjemności, tylko BIZNES, MLM, KRYPTO, NFT!
Wszystkie błędy poznawcze speedrun any %
Tu nie chodzi o coachowanie czy uczenie biznesu, a prosty fakt, że większość ludzi uważających się za takich biedaków wcale nie ma tak źle. Jeśli możesz sobie pozwolić na to, żeby faktycznie całymi dniami oglądać różne seriale i wydawać pieniądze na rozrywki (platformy streamingowe to rozrywka, która nie jest niezbędna do przeżycia) to znaczy, że nie jest u Ciebie aż tak źle.
Co do czasu, to dokładnie to samo, jeśli płaczesz, że nic Ci się nie udaje, bo nie masz czasu, ale przepalasz parę godzin na seriale, a drugie tyle na scrollowanie social mediów, to masz czas, ale źle nim zarządzasz.
Jeśli lubisz taki stan rzeczy, to Twoja sprawa, ale nie rób z siebie ofiary losu.
Mentalnie stary dziad narzeka na życie innych w internecie odcinek 2137.
No nie mam czasu bo oglądam seriale, nie mam pieniędzy bo kupuję dostęp do seriwsu + jakieś cziperki i cole.
Platformy VOD + tablet to najlepsza rozrywka jak jestem w delegacji.
Widzę duży hejt na autora wpisu się wylał, ale ja nie odbieram tego jako boomerskie 3,14erdolenie albo nawoływanie do za3, 14erdolu. Gdzie wy to widzicie?
Trochę niechlujnie ujęte, ale idea jest taka, że każdy Ma ten czas tylko wykorzystuje go na swoje sposoby i niech potem nie marudzi, że chciałby X czy Y robić, ale nie ma czasu (tak, niektórzy dorośli ludzie tego nie kumają).
Mam takiego znajomego który cisgle stęka, że by se wrócił do brzdąkania na gitarze, na piłkę by sobie poszedł, książkę poczytał jak kiedyś No ale ni Mo kiedy – ale jak w tym memie, są dni gdzie jak już ma ten czas, przepala go na scrollowanie i oglądanie N.
To rozrywki wymagające chyba najmniej wysiłku, a mocno stymulujące łeb.
No przykro mi, takie czasy. Nadpodaż kultury, możliwości, trzeba odsiewać. I czasem do fajnych rzeczy się trochę przymusić, o czym też ludzie zapominają.
Dobrego dnia wszystkim ^^
Przestań mieć jakiekolwiek hobby zainteresowania ani spędzanie czasu wolnego i pracuj codziennie bez przerwy. No na pewno zajebiste podejście może do robota ale nie osoby
A w kiepskim świecie, kiepskie sprawy…
No to niestety prawda, od kiedy staram się ograniczać w temacie seriali i grania online, tak „nagle” mam czas na własny projekt i prawie się wysypiam 🙂
Najlepiej to pracować 16h dziennie tak jak pan Matczak powiedział, wtedy to jest życie! Po co jakieś przyjemności i oderwanie się od smutnej, szarej rzeczywistości?
Niech powie to pracującym rodzicom. Tak na prawdę to po 8h pracy + 1h dojazdy + zajmowanie się dzieckiem jedyne na co mam siły po 22 to obejrzeć jakiś serial z nadzieją, że nie zasnę w połowie odcinka. W takim stanie nie da rady mieć jakiegoś sensownego hobby.
ITT wymyślanie sobie sytuacji i odpowiadanie na nie to moje ulubione hobby
Kwestia generalnie tego ile czasu w ciągu dnia zajmuje praca czy inne domowe obowiązki. Jak się pracuje do 16, potem odbiera dzieci ze szkoły, potem ogarnia chaos domowy a jedyny czas dla siebie w ciszy to po 21 jak dzieci zasną, to średnio ma się ochotę jeszcze na robienie czegoś ambitnego. Ja obecnie przy małych dzieciach bardzo się cieszę jak mam dziennie godzinę spokoju żeby poczytać jakaś mało ambitną książkę albo obejrzeć jeden odcinek szrotu z netflixa.
Jak dla mnie to dosyć logiczne. Pomijam osoby, które po prostu się lenią i “nie mam czasu” to zwykła wymówka. Natomiast w stosunku do reszty osób, to mamy pewien czas, który jesteśmy w stanie zagospodarować na skupienie, naukę, aktywność fizyczną, kreatywność. To, że mamy 24h, nie oznacza, że jesteśmy aktywni przez 24h (odjąć sen). Tak jak fakt, że zarabiamy 2k, nie oznacza, że po roku mamy zaoszczędzone 24k. Ten czas jest ograniczony. Oczywiście różni ludzie są w stanie utrzymać stan skupienia dłużej lub krócej, niektórym ludziom do wykonania czegoś wystarczy tylko lekkie skupienie, a inni wykonują zadanie wymagające dużego skupienia przez cały czas (więc krócej dadzą radę utrzymać taką intensywność skupienia). Większość z nas żyje w świecie, gdzie praktycznie całą energię, którą mamy do wykorzystania na różnego rodzaju pracę, zajmuje praca zawodowa. Takie czynności jak sprzątanie w domu, nauka, dojazd do pracy, czytanie czy nawet rozmowa z ludźmi – też zabierają energię. Oglądanie seriali czy granie w gry często wymaga minimalnej energii, jest totalnie pustą czynnością. Jest też czynnością, która sprawia przyjemność. Dlatego totalnie wierzę w to, że ktoś pomimo swoich najlepszych chęci nie ma czasu na skończenie projektu, pójście na siłownię, naukę nowego zawodu czy zrobienie generalnego porządku w szafie. Pieniądze i ich brak to odrębny temat.
Skąd tyle komentarzy interpretujących tweet jako nawołujący do pracoholizmu lub krytykujący relaks/hobby? Chodzi mi o komentarze w stylu “No tak, bo relaks jest zły!”, czy “Bo lepiej pracować po 16h?!”?
Mógłby mi ktoś wskazać fragment w którym autor napisał cokolwiek w stylu tego co tylu ludzi tutaj krytykuje, bo może ja coś źle interpretuję?
r/im14andthisisdeep
Tylko ja odbieram to nie jako coaching. Tylko na serio jako dobrą radę, widzę ludzi którzy zazdroszczą innym, że nie wiem zrobili 6 packa, ładny ogród przebiegli maraton a rok temu nawet kilometra nie daliby rady. No i oni mówią ale ja nie mam tyle czasu co Ty xD A później widzę że Ci ludzie 8 h przed kompem a często wystarczyłoby 30 minut dziennie i też by się dało radę. Tzn chciałbym zerowym efektem osiągnąć to co ktoś zrobił z wysiłkiem….
I nie mówię tu o jakichś kosmicznych osiągnięciach czy coś ale po prostu od siedzenia na dupie nic się nie stanie…
Jeśli chodzi o pieniądze, to nie muszą to być serwisy streamingowe xD
ziomek robi w konsultingu dostaje 40k baze netto i tez zna wszystkie seriale. kwestia gdzie sie wbijesz w machine kapitalizmu
to wy jesteście na bieżąco z serialami?
Bo właśnie w kulcie pracy i świętego zapierdolu wmówiono nam, że chodzi o czas, że jak tylko masz czas, to możesz dalej zapierdalać, tymczasem kluczem jest energia.
Problem polega na tym, ze jako organizmy (i pomijajac ekstremalne wyjatki) nie jestesmy przystosowani do zycia na wysokich obrotach non stop. Ludzie w ogromnej wiekszosci od 20000 lat mieli duzo czasu na mentalny relaks podczas wykonywania monotonnych czynnosci jak oranie pola czy dojenie krowy. Dopiero od kilkudziesieciu lat zyjemy w atmosferze wykorzystywania produktywnie kazdej minuty dnia, bo inaczej czujemy, ze cofamy sie w rozwoju. To meczy mozgi i wiekszosc ludzi nie jest w stanie tak zyc na dluzsza mete
Serial w przeciwieństwie do spotkań z mordami można oglądać o 2 w nocy, pozdrawiam
Świat Według Dziadersów.
Kiedyś nie było platform streamingowych i każdy wiedział, jak sobie grę/serial/film ogarnąć za darmo, taka prawda.
We współczesnym świecie najbardziej lubię to, że staruchy w garniakach wymagają od ludzi pracujących powyżej 8 godzin dziennie, często fizycznie, żeby wracali z pracy i jeszcze robili coś produktywnego. Pamiętam czasy jak pracowałem na magazynie, kończyłem zmianę o 13 i po 8 godzinach byłem tak zmęczony, że siły wystarczyło mi tylko na seriale.
R/Polska: nO tAk Bo W ZYcIu nIe mOZe byC MieJsCA nA pRzyjEMNosci
Żart jest na tobie, oglądanie seriali i granie w gry też jakimś cudem zacząłem prokrastynować
To co robię w czasie wolnym nie ma nic wspólnego z “nie mam na nic czasu”
Ja tam nie mam czasu, pieniędzy, ani nie jestem na bieżąco z żadnymi serialami
Albo tak jak ja, łazi po muzeach, galeriach i centrach rozrywki 😭
O! Christopher Lee zmartwychwstał!
A co innego o współczesnym świecie mógłby sądzić Hrabia Dooku
Tak czytam ten wpis i komentarze i nie ogarniam xd Nie wiem co to za facet na screenie, wiec moze brakuje mi kontekstu, ale w tym wpisie nie zgadzam sie tylko z “i pieniędzy”. 100 zl miesiecznie za serwisy streamingowe to nie jest kwota, ktora pozwoli na ambitne zmiany w zyciu, a inwestowanie w rozrywke tez jest wazne.
Kazdy czasem potrzebuje sie troche odprezyc przy malo ambitnych mozgotrzepach z Netflixa. Ale gosciu pisze o byciu na biezaco z duza iloscia seriali, co juz nie jest zdrowe. Znam niestety spora ilosc osob, ktore “binguja” seriale co wieczor i przez caly weekend i sa z tego dumne, a potem rzucaja tekstami typu “looo, szalik zrobilas na szydelku, ja to nie mam czasu na takie rzeczy”, “ile ty masz czasu ze na francuski chodzisz, zazdroszcze”, “ale ty ladnie rysujesz, ja tez bym tak rysowala gdybym tylko miala czas na praktyke”.
Tak, niektore z tych osob pewnie maja ADHD, depresje, ale przestanmy kazdy przejaw lenistwa probowac usprawiedliwic chorobami.
Jak dla mnie ci ludzie moga sobie bingowac te seriale nawet w robocie, obojetne mi to jest, ale jak ktos probuje mi wmowic ze “on to nie ma czasu, a ja jestem uprzywilejowana”, to mnie to wkurza. I zakladam, ze to o nich jest ten wpis. O zrzedzacych leniach.
Ależ zesrańsko w komentarzach xD ale tak, tekst prawdziwy. Znam kilka takich osób, które budują wokół siebie taką otoczkę turbo zapracowanych, nie mających na nic czasu i jak to dorosłość ich przytłacza obowiązkami, a potem gadka o nowym serialu na netflixie, trendach na tiktoku i dramach na pudelku. Ja wiem, należy się relaks, czas wolny na chociażby obejrzenie serialu, ale po co to traktować jakby to zabierało nam pół dnia? Sam/a decydujesz o tym czy chcesz serial obejrzeć i poświęcić na niego czas.