Próbuję znaleźć prace w gamedevie. Fascynuje mnie koncept interaktywnych opowieści. Sam próbuję tworzyć gry tekstowe, np: [https://adeptus7.itch.io/dominion](https://adeptus7.itch.io/dominion) . Kiedy próbuję aplikować na stanowiska typu narrative designer/writer (nawet jeśli jest zaznaczone, że to “junior”), zawsze są odrzucane z powodu braku doświadczenia. Bo liczy się tylko doświadczenie przy pracy na podobnym stanowisku, przy produkcji komercyjnej gry. Amatorskie projekty nie są brane pod uwagę, podobnie jak inna praca przy tworzeniu tekstów (a akurat w niej mam spore doświadczenie). Nie mam żalu, rzecz jasna, pracodawca ma absolutne prawo decydowania o kryteriach zatrudnienia w dowolny sposób, po prostu zastanawiam się, jak zdobyć wymagane doświadczenie, skoro żadna firma mogąca dać takie doświadczenie nie chce mnie zatrudnić. Chyba jedynym wyjściem jest założenie własnej firmy 😉

3 comments
  1. Jak długo szukasz pracy? [Edit:] Dużo zależy od Twojego wykształcenia i poprzedniego doświadczenia zawodowego. Przeciętny rekruter ma ograniczony czas i raczej nie poświęci go na testowanie Twojej gry, jeśli w CV nie zauważy niczego ciekawego. Oczywiście jest zawsze opcja, że napiszesz krótki i zwięzły list motywacyjny, który tak fantastycznie przedstawi Ciebie, że z ciekawości sprawdzą, co tworzysz. Ale ogólnie nawet ludzie z doświadczeniem potrafią szukać pracy długimi miesiącami, bo game dev to w sumie nie jest kariera pełna nieskończonych opcji.

  2. Trochę z doświadczenia mojego i znajomych. Mając wykształcenie w kierunku informatycznym (najlepiej specjalizacja gier), da się znaleźć pracę w mniejszych studiach. Ba nawet w tych większych, kiedy w CV widać że jesteś mocno ukierunkowany na tą branżę. Oczywiście nie jest to proste i może być deprymujące, bo mimo wszystko ofert na rynku nie ma aż tak wiele. Można szukać pracy za granicą, choćby w Berlinie jest kilka miejsc, gdzie da się zatrudnić. Nadal wszystko będzie oparte o to co masz w CV jednak.

    I na dodatek jeszcze jedna rzecz, praca w game devie nie jest różowa, crunche, raczej niskie płace to standard. Tak jest wszędzie niestety, w Polsce i za granicą. Także jak i jest to super rzecz w teorii, bo praca nad czymś co jest fajne, tak niestety środowisko może szybko złamać zapał. Sam uciekłem do biznesu, bo mniej stresu i większe zarobki.

Leave a Reply