Jedna osoba – jedno mieszkanie. Partia Razem chce niemal zupełnie zlikwidować najem krótkoterminowy

30 comments
  1. > Prawdziwy problem z kupowaniem mieszkań w celach inwestycyjnych polega nie tyle na tym, że bogaci kumulują zasoby, przez co są one mniej dostępne dla średniozamożnych, ale na tym, jak zamożni wykorzystują te zasoby.

    Prawdziwy problem ze strzelaniem do ludzi polega nie tyle na tym, że ludzie mają pistolety, ale że strzelają do ludzi z tych pistoletów

  2. Największy problem z mieszkaniami wynajmowanymi na krótki termin to jest jak taki imprezowy kurwidołek powstanie obok twojego mieszkania. I weź tu odpoczywaj jak masz imprezę co noc a właściciel ma wyjebongo.

  3. Wynajmowałem swego czasu pokój w “normalnym” mieszkaniu, czyli w takim, gdzie lokatorzy byli stali. Po wyprowadzce jednej osoby właściciel postanowił wynajmować ten 1 pokój (z dostępem do kuchni, łazienki i części wspólnych) na doby randomowym osobom. Rzecz jasna szybko z tego mieszkania uciekłem.

    Piszę to w ramach ciekawostki. Odnośnie sytuacji z tego posta – ograniczenie do 1 mieszkania może być przesadą, ale rynek z pewnością wymaga regulacji. Nie wiem jakiej, bo nie mam odpowiedniej wiedzy ekonomicznej.

  4. Oo, czy to kolejny odcinek “Walcząc z kapitalizmem niechcący wspieramy molochy kosztem drobnych ciułaczy a w międzyczasie kopiujemy bezkrytycznie Skandynawię”? Stęskniłem się, dawno nie było.

    “Dr Adamiak szacuje, że w samym Trójmieście na 100 miejsc noclegowych przypada nawet 75 miejsc w mieszkaniach turystycznych – to akurat argument również za tym, że najem krótkoterminowy może zabierać rynek hotelarzom.

    (…)

    przychód – roczny limit to równowartości przeciętnego wynagrodzenia w drugim kwartale roku poprzedniego, co w 2023 r. oznaczałoby granicę na poziomie 6 156,25 zł.

    (…)

    Dania za to – jako jeden z niewielu krajów, który ma przepisy ogólnokrajowe – wprowadziła maksymalny roczny przychód z najmu na poziomie 3700 euro – czytamy w uzasadnieniu projektu ustawy Partii Razem.”

  5. Każdy zarabia tyle ile może. Znajomy wynajmuje swoje mieszkanie, a sam żyje i pracuje w Wielkiej Brytanii.

  6. Ok, ograniczenie najmu krótkoterminowego do jednego lokalu na raz nie jest aż tak złe jak ograniczenie najmu w ogóle.

    Szczerze, nie wiem, ciut drakońskie się to wydaje. Limit przychodu IMO za nisko. Co np. z wynajmowaniem domku letniskowego?

    Szczerze, nie wiem.

  7. Krok w dobrym kierunku, ale tutaj mowa tylko o najmie krótkoterminowym. Oba są nieetyczne i szkodliwe dla klasy robotniczej.

  8. My Ci powiemy co możesz a czego nie możesz z własną własnością. Super. Tego właśnie mi potrzeba, więcej regulacji i “my wiemy lepiej”.

  9. pojawia się najem krótkoterminowy -> jakość życia dotychczasowych mieszkańców drastycznie się obniża -> mieszkańcy uciekają ze Śródmieścia na Białołękę i inne takie -> miasto zamiast wykorzystywać istniejącą infrastrukturę w Śródmieściu musi budować na zadupiach, bo inaczej będą wrzeszczeć że Czaskoski coś tam -> miasto podnosi podatki lub obniża wydatki na ważniejsze rzeczy

    Nie widzę szans na przyjęcie tego prawa, bo w Sejmie zdecydowaną większość – i to we wszystkich klubach parlamentarnych – ma frakcja rentierska gotowa bronić swoich przywilejów, ale chciałbym się mylić.

  10. Logika razemkow:

    LUdZIE kUpuJą miESzKaNia ZA sWOjE pieNIądzE i wYNaJmuJą JE inNym – ZGrOZa! ZAbiERZmY IM TE miESzKanIA to wSZyscy bEda MIeLi rówNie chu*owo.

    Edit: zaproponowałbym opodatkować dochody z najmu mieszkań i stawiać/dofinansować za to tanie mieszkania państwowe lub samorządowe na wynajem. Sam osobiście place co miesiąc 3700 z kosztami za mieszkanie więc nie jest kolorowo ale nie zaglądam sąsiadom do kieszeni.

  11. Nie czaje czemu rząd nie można napierdalać wielkimi szafami jak te stare bloki komunistyczne.

    W wielu przypadkach są dużo lepsze niż nowoczesne, świeże mikrokawalerki od pato deweloperów.

  12. Abstrahując od sedna problemu i sensowności rozwiązania…

    O tym jak ktoś ma zarządzać swoim mieszkaniem i ile na nim zarobić zadecydować postanowiły:

    [posłanka Daria Gosek-Popiołek](https://www.sejm.gov.pl/sejm9.nsf/posel.xsp?id=112), rocznik ’85, absolwentka polonistyki, teatrologii, magister sztuki, z zawodu kierowniczka domu kultury oraz

    [posłanka Marcelina Zawisza](https://www.sejm.gov.pl/sejm9.nsf/posel.xsp?id=443), rocznik ’89, po licencjacie z polityki społecznej, z zawodu… “specjalista polityki społecznej”.

    Aha.

  13. U mnie na osiedlu poza problemu imprezowni i pokojów na godziny ( ͡° ͜ʖ ͡°) jest też taki, że 1 mieszkanie = 1 głos na zebraniach. Więc jak ktoś ma w chuj mieszkań może całkowicie zablokować rozwój osiedla. I tak też się dzieje. Osoby wynajmujące nawet na długi okres nie otrzymują od właścicieli prawa głosu. Na zebraniach nie ma kworum i prawie nic nie można zrobić. Zamontowanie brama wjazdu na osiedle na pilot/telefon? Brak kworum. Wymiana chujowej nawierzchni na placu zabaw? Brak kworum. Monitoring? Brak kworum. Zatwierdzenie budżetu na remonty części wspólnej (klatki, droga osiedlowa itp)? Brak kworum.

    Gdy wspólnota się dopiero co formowała mówiłem, że to chujowy pomysł i że zablokuje rozwój osiedla to oczywiście spotkałem się z “e tam, nie siej paniki” albo “nie podoba się to się wyprowadź”.

  14. Ej no, ale wiecie, że oni przesuwają okno w tej dyskusji, bo wiedzą, że realnie da się zrealizować bardzo ograniczoną wersję tego. O ile w ogóle. Ale ktoś musi wystartować z “radykalnie lewicowym” (daję w cudzysłowiu, bo w wielu cywilizowanych krajach rynek wynajmu jest mocno regulowany) pomysłem, żeby zacząć naprawiać dzicz, którą mamy.

    Każdy, kto wynajmował ostatnio mieszkanie w Polsce, wie, że wszystko jest na tym rynku zorganizowane tak, żeby dowalić najemcy. Szalone ceny najmu, niejasne zasady opłacania czynszu administracyjnego, walnięte kaucje (po 5, 7, 9 tysięcy złotych), zakazy posiadania zwierząt i dzieci, wymóg najmu okazjonalnego, który oznacza umowę u notariusza, którą – uwaga! – sam musisz sobie opłacić, mimo że to kręcenie bata na ciebie, umowy bez wypowiedzenia na rok, dwa, pięć lat… No kompletne wariactwo.

  15. Hmm od najmu krotkoterminowego powinny być apart hotele (czy jak to sie zwie), a nie bloki mieszkalne. Ludzie kupują mieszkania a okazuje się że mieszkaja w hotelu. Zapis o tym czy można rozpocząć taki biznes w danej wspólnocie wogole powinien być obowiązkowo zapisany w akcie notarialnym… Tak by jeszcze przed zakupem ludzie wiedzieli w co się pakują – ułatwiło by to też kwestie podatkowe, krótkoterminowi powinni płacić wyższe podatki od nieruchomości.

  16. Moim zdaniem kluczowy fragment:

    ​

    >I chyba partia zaczyna to rozumieć, bo mimo, że projekt został przez posłanki pokazany już w listopadzie 2022 r., dotąd nie został złożony. „To była taka przedpremiera. Chciałyśmy pokazać, że prowadzimy prace nad uregulowaniem najmu krótkoterminowego, ale nadal wprowadzamy jeszcze poprawki, trwa dyskusja na ten temat” – mówi Marcelina Zawisza.
    >
    >Posłanka przyznaje, że możliwe są jeszcze bardzo daleko idące zmiany. „Być może limit przychodów, jaki zaproponowałyśmy, który w 2023 r. oznaczałby kwotę 6156,25 zł rocznie, zdecydujemy się podwoić. Albo w ogóle z niego zrezygnujemy” – mówi Zawisza. To wybiłoby projektowi zęby – nie wszystkie, ale przynajmniej dwa przednie, bo pozostaje jeszcze zasada: jedna osoba może wynająć tylko jeden lokal i zakaz wynajmu przez firmy.
    >
    >**Być może w zamian za rygorystyczny limit przychodów pojawi się zapis o maksymalnej liczbie dni w roku, przez jakie można lokal wynajmować krótkoterminowo.**
    >
    >Niewykluczone też, że projekt ustawy, który dziś jest projektem Partii Razem, stanie się projektem Lewicy. „Trwają rozmowy klubowe, być może zdecydujemy o tym na najbliższym posiedzeniu Sejmu” – mówi Zawisza.
    >
    >Tymczasem Partia Razem planuje jeszcze konsultacje ze Związkiem Miast Polskich zanim pokaże finalną wersję ustawy. Jeśli wsłucha się w głos ZMP, projekt może stracić resztę uzębienia, bo dotąd ZMP wcale nie było wielkim wrogiem najmu krótkoterminowego, co najwyżej wrogiem hałasu i szarej strefy na tym rynku, co załatwiłby odpowiedni rejestr i licencje lub koncesje.

  17. Ach te Razemki, naczytają się o problemach zza oceanu i na siłę próbują to wdrożyć w Polsce.

    Tak, to gwarantuje sukces wyborczy.

  18. Prędzej zniknie Razem niż najem krótkoterminowy. Nie jestem zwolennikiem takiego rozwiązania, bo budowanie całych bloków pod wynajem, kiedy ludzi nie stać na mieszkanie a ceny najmu są absurdalne – to patologia.

    Jednak branża developersko-rentierska to ogromne pieniądze. Ludzie zarabiają na takim wynajmie kupę szmalu, i gówno ich obchodzi że sąsiedzi nie mogą spać przez imprezy, już o takich abstrakcjach jak blokowanie rozwoju osiedla albo brak wspólnoty sąsiedzkiej nie wspominając. Ważne, że jest okrągła sumka na koncie i biznes się kręci. Jeśli jakaś partia spróbuje to ukrócić, to znajdą się przychylni biznesmeni którzy zaoferują pewne korzyści z uwalenia ustawy, i tyle będzie. Nawet, jeśli jakimś cudem taka ustawa przejdzie, to proceder będzie trwał w najlepsze, tyle że na czarno. Dla ludzi z takim zapleczem finansowym zorganizowanie wynajmu w szarej strefie to nie jest żaden problem.

    Żyjemy w świecie, gdzie najważniejsze są pieniądze, a ludzie bogaci chcą mieć coraz więcej i więcej pieniędzy. Bo gdy masz wystarczającą ilość pieniędzy i odpowiednie znajomości, to nie musisz przestrzegać prawa, tylko je kreujesz pod swoje potrzeby. Wystarczy odpowiednio wynagradzać urzędników państwowych. Jeśli (jakimś cudem) trafi się nieprzekupny idealista na wyższym stanowisku – to się organizuje wypadek, zawał, samobójstwo. Oczywiście w białych rękawiczkach. Tak naprawdę tzw. “półświatek” ma bardzo dużo wspólnego z szanowanymi biznesmenami i ludźmi “na stanowiskach”. Wystarczy trochę poczytać o przemianach w naszym kraju, żeby dojść do podobnych wniosków 🙂

  19. A ja nie jestem za likwidacją najmow krótkoterminowych – raz to rbnb można wynająć na doby – czy jest się osobą pracującą SW czy podróżnikiem czy osobą która jeździ w delegacje po kraju. Dla wielu rozwiazanie wynajmu krótko terminowego jest lepsze niż branie pokoju w hotelach na doby. Sama korzystalam nie raz a nie jestem studentką już od dawna…

  20. Idiotyzm, takie decyzje nie powinny w ogóle należeć do centralnego rządu. Lokalnie miasta powinny sobie wybierać swój profil. Ciężko będzie mieć profil turystyczny z takim głupim prawem na przykład.

Leave a Reply