“Stowarzyszenie Gmin Górskich chce zmienić terminy wakacji. Letnia przerwa od nauki miałaby być podzielona na tury – od 15 czerwca do 15 września. Wakacje nie byłyby jednak wydłużone.” Ktoś chętny na gorący wrześniowy Bałtyk?

24 comments
  1. Ten pomysł jest tak samo głupi, jak i nie jest. Z jednej strony faktycznie rozłożyłoby się „szczyt” a hotele i pensjonaty miałyby miesiąc ekstra w skali roku, aby zarobić na utrzymanie na okres poza szczytem letnim. No i obłożenia byłyby mniejsze, a co za tym idzie mniejsze tłumy w pociągach, miejscowościach turystycznych, etc. Niższych cen nie kupię, bo nie ma na co tutaj liczyć. No i argument o rozłożeniu się urlopów nie kupuje – przecież województwo X ma załóżmy wakacje w terminie Y-Z, wiec dla pracujących z dziećmi dalej będzie jeden ciul i rywalizacja o urlop od fabryki smrodu, by z dzieciakami mieć choć tydzień lata. Gorzej będą mieli single i bezdzietni, bo w wielu zakładach tacy dostają urlop po rodzinach. Czyli załóżmy turnusy wrześniowe a taki dostanie urlop w październiku, gdzie w Polsce już za dużo nie zdziała. Albo dostanie przed turnusem swojego województwa na początku lata, wiec mógłby wygrać.

    Największy minus? Mamy 2023 rok, większość dzieciaków ma jakiś znajomych z innych województw wiec słabo byłoby, gdyby nie mogli spotkac się ze znajomymi bo im się turnusy nie pokrywają albo maja bardzo wąskie okno. No i nie oszukujmy się – wrześniowy turnus mógłby być mocno przegrany, jako ze z reguły robi się już chłodno (chociaż nie jest to reguła).

    Pomysł z perspektywy branzy wydaje się mieć uzasadnienie, z perspektywy szkolniakow już gorzej.

    Tl;dr branża turystyczna faktycznie mogłaby na tym zyskać zwłaszcza by się odkuć po pandemii i kryzysie, który mamy. Jednak dalej pomysł taki, gdzie jest tak duzo za jak i przeciw

  2. Stanowczo protestuje, juz i tak mam male okno zeby wyjsc na plaze kiedy jest w miare cieplo i nie ma stonki.

  3. ja tylko chciałbym powiedzieć, że na mazurach nie mamy za bardzo żadnego stowarzyszenia z takimi dziwnymi pomysłami, więc na przyszłość zapraszamy

  4. Ogólnie pomysł ma więcej wad niż zalet, ale z punktu widzenia kogoś kto woli spędzać wakacje za granicą, ma to sens.

    W czerwcu w większości krajów jest jeszcze przed wakacjami, więc przed szczytem sezonu. Ceny są dużo niższe niż w lipcu i sierpniu.

    We wrześniu jest podobnie taniej, a do tego bardziej południowe lokalizacje zaczynają mieć rozsądniejsze temperatury.

    Jako rodzina z dziećmi w wieku szkolnym nasze dłuższe wyjazdy ograniczone są zasadniczo przez terminy wakacji i ferii.

  5. Z tego co wczoraj słyszałem w radiu, to pomysł popiera Ministerstwo Sportu i Turystyki, a Ministerstwo Edukacji jest temu przeciwne. Więc z tym rządowym poparciem to tak średnio.

  6. Jeszcze mi tego brakuje żeby wrzesień który zwykle spędzam w górach właśnie ze względu na brak dzieciaków mi spierdolili. Kurwa nie do życia ten kraj.

  7. Bałtyk we wrześniu nie jest zły. Tylko trzeba mieć farta i trafić w słoneczną pogodę!

  8. Ale jak to ma w zasadzie działać? Ferie zimowe to chyba tydzień trwają i rozłożenie tego tak żeby różne województwa miały turnus w różnych tygodniach stycznia i lutego nawet Sasin ogarnie.

    Wakacje trwają circa 2 miesiące. Rozumiem, że tu ma być przesunięcie początku/końca dla różnych województw ale i tak mamy “core” czyli tę część kiedy wszyscy na raz mają wakacje i też, część z tych turnusów (te najbardziej w środku) będzie zazębiać się z większą liczbą turnusów niż inne (pierwsze i ostatnie).

    W sumie nie mój cyrk, nie moje małpy.

  9. Myślałem, że od kiedy dostają sól jodowaną, ilość kretynów w górach spadła, ale jak widać ciągle używają zwykłej, kamiennej.

  10. A Czarnek na to: “nie ma uzasadnienia, aby robić je rotacyjnie, aby część młodzieży wypoczywała we wrześniu, kiedy już jest zimo”

  11. aha, znów jebanie małych przedsiębiorstw i ludzi którzy otwierają się sezonowo latem żeby zarobić by przeżyć przez resztę roku. Ciekawe w jaki sposób maja to wszystko podzielić, dzierżawę i inne.

  12. Wakacje powinny byc lepiej dopasowane do potrzeb pomocy w pracach polowych.

    Wrzesień to dobry pomysł bo ziemniaki mozna kopać. Ale jeszcze są zbiory kukurydzy w listopadzie – tu też bym jakies wakacje wprowadził 😀

  13. Dzieci rodziców głosujących na pis wakacje w lipcu i sierpniu, dzieci rodziców głosujących na opozycję w październiku i listopadzie.

  14. Pomysł raczej bez sensu, może takie coś działa w takich Stanach, ale nie u nas gdzie system edukacji jest dość scentralizowany (matury, egzaminy, kwestia poprawek itp.) przez co znając życie stworzyło by więcej problemów niż korzyści. Chociaż ośrodki turystyczne faktycznie by na tym zyskały.

    No i dodajmy fakt że takie wakacje we Wrześniu nie były by zbytnio ciekawe.

    A co dla poparcia rządu, to ten pomysł popiera jedynie Ministerstwo Sportu, sam Czarnek jest przeciwko.

Leave a Reply