…no i dlatego nie możemy mieć ładnych rzeczy…

28 comments
  1. Nie rozumiem sensu tej ładowarki indukcyjnej w miejscu publicznym. Po pierwsze mało osób ma telefon który z tego skorzysta bo to AFAIK zaczęło wchodzić ~3 lata temu. Po drugie jak jesteś na mieście to nie zostawisz telefonu na metalowym kiju i będziesz stać pół godziny przy nim aż się podładuje.

    Szukacie problemu bo wam się nudzi.

  2. Widać zapotrzebowanie społeczne na popielniczkę większe.
    Choć jak patrzę na te uszkodzenia, to wygląda mniej jak po papierosach a bardziej jakby komuś telefon wybuchł i bateria li-ion spłonęła doszczętnie.

  3. dobra ale kto mądry na środku ulicy położy telefon na takim słupku? przecież to tylko się prosi o kradzież xD, nawet stojąc obok

  4. Z punktu widzenia, ze tak powiem UX, nie dziwi mnie to. „Afordancja” tego słupka sugeruje, ze to popielniczka. Ludzie kojarzą elementy takiej wielkości i o takim wyglądzie z popielniczkami. Oczywiście co bardziej ogarnięte osoby by najpierw spojrzały i przeczytały, ale myśle ze nie tylko w Polsce to by się tak skończyło. W każdym razie szkoda

  5. A ja tu się będę kłócił, że to jest po prostu słaby design. Tak samo jak da się zaprojektować drzwi na które jak tylko spojrzymy to widać, czy należy pchać czy ciągnąć tak samo tutaj, za bardzo przypomina popielniczkę i jest umiejscowione w bardzo podobnym kontekście, więc nic dziwnego, że ludzie nie przeczytają i się pomylą.

    Najlepszy design to taki, którego nie trzeba tłumaczyć napisami.

  6. Ktoś już kiedyś o tym mówił. Design z dupy. Wygląda jak popielniczka raz. Palacze ćpuny jedna rodzina dwa. Trzy wygląda to jakby komuś się spalił telefon, a potem ludzie gasili już pety bo i tak bezużyteczne, reasonable. Cztery życzę wszystkim designerom, kreatorom czy to gier wideo czy najwyższego budynku świata pracowania w branży która znają I się interesują. Skoro projektujesz coś co jest na szczycie śmietnika/skrzynki na listy, powinieneś wiedzieć jak z reguły wyglądają, bo potem takie kwiatki.

  7. To jest porażka zarówno społeczeństwa, ale też wszechobecnego pato-debilo-designu. Według mnie – Wystarczyłoby zmienić kolor na czarny, zrobić żółty prostokąt z żółtymi napisami instruującymi co to jest i gdzie kłaść telefon. Można jeszcze przyozdobić prądziko-emojisami i problem załatwiony.

    Mogę felietony pisać o pato-designie w Polsce. W Rudzie Śląskiej zaprojektowali kontenery na zakrętki – Problem zaczął być wtedy kiedy te kontenery wypełniły się i nagle okazało się, że musiałby przyjeżdżać po to wszystko wózek widłowy i jakoś obracać ten kontener, a to już liczy się z kosztami. Miasto wcześniej się chwaliło, że zatrudniło gościa, który te kontenery projektował. Kontenery są okrągłe – To gówno mogłoby być śmiało zrobione tak, że jest zapadnia na dole i koreczki lądują do podstawianego wora. Wisieńką na torcie jest to, że za zaprojektowanie tego ku*wa PASTISZU koleś zgarnął koło 30 tysięcy (o ile dobrze pamiętam, bo minęło już parę miesięcy).

  8. Swoją drogą to co robi ładowarka indukcyjna w miejscu publicznym? Ja boję się zostawić telefon w tylnej kieszeni spodni co dopiero na takim słupku

  9. Z drugiej strony, po jaką cholerę dawać ładowarkę indukcyjną w takim miejscu. Ładowanie indukcyjne ma małą sprawność, a poza ty to wątpię żeby było tam więcej niż 5-15 W. Nie wiem jak wy, ale takie ładowanie sporo zajmie (nawet te kilka procent), a ja nie chciał bym zostawiać telefonu na wąskim słupie w miejscu publicznym i do tego pod chmurką, bo stanie przy nim i mając na nim rękę non stop, nie jest moim hobby

Leave a Reply