Ponad 124 000 PLN zebrane i przeliczone przez wolontariuszy z mojego sztabu WOŚP na chwilę przed spakowaniem do “bezpiecznych kopert”.

9 comments
  1. “Mojego” czyli, że byłem jednym z wolontariuszy w tym sztabie a nie że ja byłem szefem tego sztabu. Ja tam tylko liczyłem kasę z pomocą tacek do liczenia gotówki widocznych w lewym górnym rogu zdjęcia.

    Liczarki monet były dostępne ale mieszały monety i nie rozpoznawały zagranicznych monet więc cała ta kasa widoczna na zdjęciu aż do ostatniej jednogroszówki była przeliczana ręcznie – dwa razy przez różne osoby.

    Edit: Do kubełka “waluty obce” trafiały monety i banknoty mające wartość rynkową, do kubełka “dary inne” trafiały monety i banknoty wycofane z obiegu, pierścionki, sygnety, broszki, niezidentyfikowane i uszkodzone monety. Wyrzucaliśmy tylko coś co było ewidentnie bez wartości materialnej np. łuskę z karpia, która zaplątała się wraz z monetami do puszki.

  2. Elegancko. A jak sie sprawdziła liczarka do monet? U nas szefowa sztabu ma jakieś opory przed technologią i od lat ciągle liczymy ręcznie. Co prawda troche mniejszy sztab ale 58k ręczmnie przeliczyć to też nie w kij dmuchał. Chętnie bym spróbował ją przekonać do liczarki w przyszłym roku.

Leave a Reply