Ludzie zamiast szukać pomocy w ośrodkach które tej pomocy udzielają szukają pomocy u księdza
Ksiądz zamiast tej pomocy udzielić jak nakazuje jego religia robi ich w chuja
Oni zamiast kazać księdzu spierdalac wysadzają kamienice xd
Przez chwilę myślałem że chodzi o księdza z ukochanego kościoła katolickiego, trochę zaskoczyło że był to luteranin 😮
Czegoś nie ogarniam. Skoro w liście bylo napisane o tabletkach, to skąd eksplozja?
Przekleję post z jebawki, bo w tym artykule dość mało jest napisane.
*Piątkowy wybuch w Katowicach był zaplanowanym, rozszerzonym samobójstwem. Tak wynika z informacji podawanych przez Polsat News.*
*Dziś do redakcji „Interwencji“ wpłynął list od ofiar wybuchu, wysłany w środę, dwa dni przed wydarzeniem. Zaczyna się słowami: „Jeśli ktoś się zastanawia, jak doszło do tragedii w Katowicach-Szopienicach to oto kilka słów wyjaśnienia“.*
*Autorki listu wskazują, że będąc w ciężkiej sytuacji zwróciły się o pomoc do księdza ewangelicko-augsburskiego, u którego zamieszkały i dla którego pracowały. W trakcie pracy miały czuć się niedoceniane przez duchownego, oskarżyły go również o okradanie.*
*Z treści listu wynika, że starały się o mieszkanie, by wyprowadzić się z terenu parafii. O niepowodzenia w znalezieniu lokum także obwiniły księdza. Próbowały szukać pomocy u prezydenta miasta, ale działania księdza miały uniemożliwić im umówienie się na spotkanie z prezydentem.*
*Ofiary przekazały też, że duchowny zażądał od nich pieniędzy – miały wnieść opłatę za media, które już wcześniej uregulowały. Duchowny miał im zapowiedzieć, że zostaną wyrzucone z mieszkania, tu cytat: „Zdaje sobie sprawę, że jedno z nas jest ciężko chore (nowotwór płuc z przerzutami), ale znieczulica działa i nic go nie obchodzi, zresztą czemu miałoby to go obchodzić skoro nie ma sumienia i każe nam opuścić mieszkanie, nie interesuje go czy trafimy pod most.“*
*W związku z sytuacją, jedynym rozwiązaniem wydawało się dla ofiar rozszerzone samobójstwo. Celowo miała zostać rozszczelniona instalacja gazowa, po czym rodzina miała wziąć tabletki nasenne.*
*List kończy się słowami: „Naszym życzeniem jest to, żeby podczas naszego pochówku nie było żadnego klechy. Żaden z nich już na nas nie zarobi, czy to na naszym życiu czy śmierci. Chcemy tylko, aby nas skremowano wraz z naszymi pieskami i pochowano wspólnie na Cmentarzu Komunalnym, zresztą mamy już tam wykupione miejsce. Stamtąd nawet ksiądz nas nie wyrzuci“*
Z tego co wiem to ta rodzina nie płaciła czynszu więc nie dziwię się, że nie było za wygodne dla rady parafialnej, żeby tam mieszkali bo to kreuje dodatkowe koszty. Nikt nie lubi takich lokatorów. Ja znam osobiście tego ksiedza i wątpię żeby się tak zachowywał jak opisane jest w liście. To wychilowany młody ksiądz z żoną i dziećmi który jest typowym nerdem poza pracą. Można z nim pyknąć w planszówę a nawet pójść na paradę równości. Nie jest to raczej typ który gnębi ludzi po godzinach więc coś mi się tu nie kleji.
Rodzina roszczeniowców swoją głupotą naraża życie 6 niewinnych osób (księdza nawet nie było na plebanii, ale jego rodzina była), bo ktoś śmiał kazać im zapłacić czynsz za mieszkanie, w którym mieszkają i pisze list w którym robią z siebie wielkie ofiary bez żadnych dowodów.
7 comments
Japierdole to ksiądz czy jebany biznesmen?!!
Cała ta sprawa jakaś pojebana.
Ludzie zamiast szukać pomocy w ośrodkach które tej pomocy udzielają szukają pomocy u księdza
Ksiądz zamiast tej pomocy udzielić jak nakazuje jego religia robi ich w chuja
Oni zamiast kazać księdzu spierdalac wysadzają kamienice xd
Przez chwilę myślałem że chodzi o księdza z ukochanego kościoła katolickiego, trochę zaskoczyło że był to luteranin 😮
Czegoś nie ogarniam. Skoro w liście bylo napisane o tabletkach, to skąd eksplozja?
Przekleję post z jebawki, bo w tym artykule dość mało jest napisane.
*Piątkowy wybuch w Katowicach był zaplanowanym, rozszerzonym samobójstwem. Tak wynika z informacji podawanych przez Polsat News.*
*Dziś do redakcji „Interwencji“ wpłynął list od ofiar wybuchu, wysłany w środę, dwa dni przed wydarzeniem. Zaczyna się słowami: „Jeśli ktoś się zastanawia, jak doszło do tragedii w Katowicach-Szopienicach to oto kilka słów wyjaśnienia“.*
*Autorki listu wskazują, że będąc w ciężkiej sytuacji zwróciły się o pomoc do księdza ewangelicko-augsburskiego, u którego zamieszkały i dla którego pracowały. W trakcie pracy miały czuć się niedoceniane przez duchownego, oskarżyły go również o okradanie.*
*Z treści listu wynika, że starały się o mieszkanie, by wyprowadzić się z terenu parafii. O niepowodzenia w znalezieniu lokum także obwiniły księdza. Próbowały szukać pomocy u prezydenta miasta, ale działania księdza miały uniemożliwić im umówienie się na spotkanie z prezydentem.*
*Ofiary przekazały też, że duchowny zażądał od nich pieniędzy – miały wnieść opłatę za media, które już wcześniej uregulowały. Duchowny miał im zapowiedzieć, że zostaną wyrzucone z mieszkania, tu cytat: „Zdaje sobie sprawę, że jedno z nas jest ciężko chore (nowotwór płuc z przerzutami), ale znieczulica działa i nic go nie obchodzi, zresztą czemu miałoby to go obchodzić skoro nie ma sumienia i każe nam opuścić mieszkanie, nie interesuje go czy trafimy pod most.“*
*W związku z sytuacją, jedynym rozwiązaniem wydawało się dla ofiar rozszerzone samobójstwo. Celowo miała zostać rozszczelniona instalacja gazowa, po czym rodzina miała wziąć tabletki nasenne.*
*List kończy się słowami: „Naszym życzeniem jest to, żeby podczas naszego pochówku nie było żadnego klechy. Żaden z nich już na nas nie zarobi, czy to na naszym życiu czy śmierci. Chcemy tylko, aby nas skremowano wraz z naszymi pieskami i pochowano wspólnie na Cmentarzu Komunalnym, zresztą mamy już tam wykupione miejsce. Stamtąd nawet ksiądz nas nie wyrzuci“*
Z tego co wiem to ta rodzina nie płaciła czynszu więc nie dziwię się, że nie było za wygodne dla rady parafialnej, żeby tam mieszkali bo to kreuje dodatkowe koszty. Nikt nie lubi takich lokatorów. Ja znam osobiście tego ksiedza i wątpię żeby się tak zachowywał jak opisane jest w liście. To wychilowany młody ksiądz z żoną i dziećmi który jest typowym nerdem poza pracą. Można z nim pyknąć w planszówę a nawet pójść na paradę równości. Nie jest to raczej typ który gnębi ludzi po godzinach więc coś mi się tu nie kleji.
Rodzina roszczeniowców swoją głupotą naraża życie 6 niewinnych osób (księdza nawet nie było na plebanii, ale jego rodzina była), bo ktoś śmiał kazać im zapłacić czynsz za mieszkanie, w którym mieszkają i pisze list w którym robią z siebie wielkie ofiary bez żadnych dowodów.
r/polska: Ksiądz chuj!