Nie wiem czy fejk czy nie, ale znam taki sam przykład z autopsji. Jeżdżę czasem pociągiem z Lublina do Krasnegostawu. Pociąg jest do Zamościa, ale przez Krasnystaw przejeżdża i tak – okazuje się, że bilet do końcowej stacji Zamość jest tańszy niż bilet do Krasnegostawu, który leży w połowie trasy. Dlaczego tak jest, nie wgryzałem się, ale teraz jak mam jechać to kupuję bilet do Zamościa.
Przynajmniej było tak jeszcze jak ostatnio jechałem parę miesięcy temu.
W liniach lotniczych tak działa od dekad.
Ceny Berlin-Warszawa Express są uzgadniane z Deutsche Bahn.
Czy to może być spowodowane popularnością? Pewnie więcej osób kupuje bilety do Poznania niż do Berlina.
Wincyj skrinshotów, jeszcze coś widać.
To tak samo, jak bilety w I klasie są czasami tańsze od biletów w klasie II
Sporo ludzi sra na PolRegio, że im śmierdzi, że chujowe wagony. Tymczasem ja płacący te kilka złotych mniej niż za IC nie narzekałem nigdy na to, że pociąg się spóźnił (może raz złapał opóźnienie dosłownie 5 minut maks), czy że wagony… No w sumie fakt. Czasem trafi się jakiś niezbyt luksusowy, ale w większości przypadków druga klasa wygląda całkiem przyzwoicie. Jest jeszcze jeden plus. Brak dużego tłoku. Podczas gdy w IC każde miejsce jest zajęte, w PR można wziąć całe poczwórne dla siebie dosyć często.
A co do samego problemu, to pewnie Poznań jest po prostu bardziej oblegany i dlatego wyższa cena.
Upewnij się tylko, czy na pewno nie rozdzielają pociągu w połowie. Może się okazać, że jedna część pojedzie na Poznań, druga na Berlin, wtedy różnica na bilecie może mieć znaczenie.
(ostatnio z bratem jechaliśmy pociągiem Lublin-Wrocław, on do końcowej, ja do Katowic. Apka nie ostrzegała, ale w połowie drogi rozdzielili część wagonów i dalej jechaliśmy dwoma oddzielnymi pociągami).
Przejazd miedzy krakowem a lublinem podrożał o 35zł Płacić 84zł za 300 km to żart
Stawiam gruszki przeciw orzechom że do trasy na Berlin są dopłaty z UE, zagadka rozwiązana, można się rozejść.
Komuś zależy żeby Polskę wyludnić więc ceny biletów na wyjazd z kraju są dotowane. 😎
Imo fejk, patrzałem na epodróżniku i nigdzie takich wysokich cen nie widziałem.
Obstawiam że te cenniki na stronie IC są zjebane jak zawsze.
Wspierają emigrację.
Kilka lat temu ludzie narzekali że PKP jest nienowoczesne bo ceny biletów są stałe podczas gdy linie lotnicze mają setki promocji i właściwie brak stałych cenników.
PKP się zmodernizowało no i jest wielkie zdziwienie 🙂 W biletach lotniczych jest dokładnie taki sam problem jak tutaj na obrazku.
Pocoś Ku…wa Podróżował
Ja ostatnio kupowałem bilety do Wiednia i na Firefoxie miałem o 20 zł wyższą cenę niż na Chromie.
Będzie stał nad tobą SOKista i pilnował, żebyś nie wysiadł na innej stacji. /s
Bo PKP jest für Dojczland
PKP to takie scamerskie… nie powiem co, że od paru tygodni próbowali mi ogarnąć reklamacje – bowiem nie mogą ustalić winnego podania złej informacji na dworcu zachodnim (omijajcie ten dworzec szerokim łukiem, nawet w informacji o tym mówią). Wojna o to, czy zawiniły informacje głosowe, a może problem był po stronie dworca, bo przecież nie zawinił przewodnik. Przerzucanie problemów i spychologia.
Für Deutschland
Bilet do Warszawy z miasta, w którym mieszkam jest tańszy niż bilet z Warszawy do niego o 5 do nawet 10 zł. Mała różnica, ale trochę irytujące.
22 comments
Fejur, sprawdź se sam
Nie wiem czy fejk czy nie, ale znam taki sam przykład z autopsji. Jeżdżę czasem pociągiem z Lublina do Krasnegostawu. Pociąg jest do Zamościa, ale przez Krasnystaw przejeżdża i tak – okazuje się, że bilet do końcowej stacji Zamość jest tańszy niż bilet do Krasnegostawu, który leży w połowie trasy. Dlaczego tak jest, nie wgryzałem się, ale teraz jak mam jechać to kupuję bilet do Zamościa.
Przynajmniej było tak jeszcze jak ostatnio jechałem parę miesięcy temu.
W liniach lotniczych tak działa od dekad.
Ceny Berlin-Warszawa Express są uzgadniane z Deutsche Bahn.
Czy to może być spowodowane popularnością? Pewnie więcej osób kupuje bilety do Poznania niż do Berlina.
Wincyj skrinshotów, jeszcze coś widać.
To tak samo, jak bilety w I klasie są czasami tańsze od biletów w klasie II
Sporo ludzi sra na PolRegio, że im śmierdzi, że chujowe wagony. Tymczasem ja płacący te kilka złotych mniej niż za IC nie narzekałem nigdy na to, że pociąg się spóźnił (może raz złapał opóźnienie dosłownie 5 minut maks), czy że wagony… No w sumie fakt. Czasem trafi się jakiś niezbyt luksusowy, ale w większości przypadków druga klasa wygląda całkiem przyzwoicie. Jest jeszcze jeden plus. Brak dużego tłoku. Podczas gdy w IC każde miejsce jest zajęte, w PR można wziąć całe poczwórne dla siebie dosyć często.
A co do samego problemu, to pewnie Poznań jest po prostu bardziej oblegany i dlatego wyższa cena.
Upewnij się tylko, czy na pewno nie rozdzielają pociągu w połowie. Może się okazać, że jedna część pojedzie na Poznań, druga na Berlin, wtedy różnica na bilecie może mieć znaczenie.
(ostatnio z bratem jechaliśmy pociągiem Lublin-Wrocław, on do końcowej, ja do Katowic. Apka nie ostrzegała, ale w połowie drogi rozdzielili część wagonów i dalej jechaliśmy dwoma oddzielnymi pociągami).
Przejazd miedzy krakowem a lublinem podrożał o 35zł Płacić 84zł za 300 km to żart
Stawiam gruszki przeciw orzechom że do trasy na Berlin są dopłaty z UE, zagadka rozwiązana, można się rozejść.
Komuś zależy żeby Polskę wyludnić więc ceny biletów na wyjazd z kraju są dotowane. 😎
Imo fejk, patrzałem na epodróżniku i nigdzie takich wysokich cen nie widziałem.
Obstawiam że te cenniki na stronie IC są zjebane jak zawsze.
Wspierają emigrację.
Kilka lat temu ludzie narzekali że PKP jest nienowoczesne bo ceny biletów są stałe podczas gdy linie lotnicze mają setki promocji i właściwie brak stałych cenników.
PKP się zmodernizowało no i jest wielkie zdziwienie 🙂 W biletach lotniczych jest dokładnie taki sam problem jak tutaj na obrazku.
Pocoś Ku…wa Podróżował
Ja ostatnio kupowałem bilety do Wiednia i na Firefoxie miałem o 20 zł wyższą cenę niż na Chromie.
Będzie stał nad tobą SOKista i pilnował, żebyś nie wysiadł na innej stacji. /s
Bo PKP jest für Dojczland
PKP to takie scamerskie… nie powiem co, że od paru tygodni próbowali mi ogarnąć reklamacje – bowiem nie mogą ustalić winnego podania złej informacji na dworcu zachodnim (omijajcie ten dworzec szerokim łukiem, nawet w informacji o tym mówią). Wojna o to, czy zawiniły informacje głosowe, a może problem był po stronie dworca, bo przecież nie zawinił przewodnik. Przerzucanie problemów i spychologia.
Für Deutschland
Bilet do Warszawy z miasta, w którym mieszkam jest tańszy niż bilet z Warszawy do niego o 5 do nawet 10 zł. Mała różnica, ale trochę irytujące.
każą dopłacić… chyba że szybko biegasz.