Różnica między Czechami a Polakami w pigułce

24 comments
  1. Hledam* i wszystko gra 😉

    ~~Z takich ciekawostek jeszcze to “error” to “capitan” (czy “kapitan” moze?).~~nvm, to nieprawda, ale wlasnie dotarlo czemu u mnie w firmie mowia kapitan >_>

  2. Pamiętam jak jakiś kolega na pierwszym roku studiów na zajęciach z czeskiego przez zupełny przypadek powiedział, że ktoś kogoś “šuká” i zajęło mu to z sekundę i od razu się poprawił na “hledá” xD Ja bardzo lubię czeskie przekleństwa, np “Sere se mi” brzmi tak śmieszniej niż że mi się coś rozpierdoliło

  3. Jako nauczyciel czeskiego polecam i zachęcam do nauki, choćby hobbystycznej. Wchodzi przyjemnie (choć ciężej niż się na ogół Polakom wydaje) i naprawdę pomaga w podróżowaniu po Czechach, gdzie znajomość angielskiego naprawdę leży, a im dalej od wspólnej granicy, tym wzajemne zrozumienie jest trudniejsze.
    Zresztą warto poznawać lepiej sąsiadów, bo wbrew pozorom bardzo niewiele o sobie wiemy.

  4. To jest dobry przykład lingwistyczny nazywany false-friends, czyli słowa podobnie brzmiące w dwóch różnych językach.

    Teraz żeby zrównoważyć energię w świecie powinien nastąpić bloody revange ze strony czeskiej.

  5. Moi rodzice prowadzili swój sklep z tym, tamtym i wszystkim. Grupka Czechów pracujących na pobliskiej budowie miała straszny ubaw, gdy przychodzili coś kupić i mama zawsze mówiła “już szukam” :)))))

Leave a Reply