Pomijając to, że nic takiego nie ma miejsca, to tak naprawdę czego się spodziewać po następcy Putina? Że będzie miłośnikiem demokracji, natychmiast zakończy wojnę, odda Ukrainie Krym i Donbas i wypłaci reparacje wojenne, a następnie zacznie budować przyjazne stosunki z UE i USA? Bo jeżeli tak to niestety gwarantowane jest spore rozczarowanie.
2 comments
Kontekst?
Pomijając to, że nic takiego nie ma miejsca, to tak naprawdę czego się spodziewać po następcy Putina? Że będzie miłośnikiem demokracji, natychmiast zakończy wojnę, odda Ukrainie Krym i Donbas i wypłaci reparacje wojenne, a następnie zacznie budować przyjazne stosunki z UE i USA? Bo jeżeli tak to niestety gwarantowane jest spore rozczarowanie.