Gwałtownie spada liczba urodzeń w Polsce. Młode kobiety wyjeżdżają z kraju.

50 comments
  1. Kogo to dziwi? Obecne prawo aborcyjne jest antyludzkie. Do tego w tym kraju pomijając bzdurne 500+ trudno jest łączyć pracę z rodzicielstwem. Szczególnie, nie będąc zamożnym.

  2. No ale jak to? 500+ nie działa? Przecież teraz dzieci już mogą jechać na wakacje i mają legitne adidki a nie jakąś podróbę z Chin.

    Chyba zatem, dla Ojczyzny ratowania, już czas najwyższy wprowadzić obowiązkową służbę położniczą dla kobiet. Podręczne, w dwuszeregu zbióórkaaa! /s

  3. Huhuh, kto by pomyślał że młode kobiety wolą nie umierać na sepse w męczarniach w razie poronienia bo wanna be lekarze mający w chuju przysięgę Hipokratesa zasłaniają się jakąś klauzulą spierdolenia odmawiając wykonywania pracy, za którą im sie płaci.

  4. Pewnie wyjeżdżają bo mają problem ze znalezieniem faceta po napływie urodziwych Ukrainek i wyjeżdżają tam gdzie jeszcze mogą uchodzić za atrakcyjne

  5. To na pewno wina kobiet i ich podłego charakteru, że nie chcą rodzić dzieci w kraju, gdzie dominanta wynagrodzeń brutto wynosi niewiele ponad 3 tysiące złotych. Gdzie trzeba tyrać całe życie, żeby spłacić jedno m2. Gdzie alimenty są praktycznie nieściągalne i jeśli partner odejdzie, to kobieta zostaje z “problemem” sama. To na 100% wina feminizmu i kobiecego pijaństwa.

  6. Bardzo pomaga to że jak kobieta w ciąże zajdzie to jest więźniem. Brawo kościół brawo PiS
    Spowodują załamanie populacji i to z 500+. Brawo

  7. Niby dlaczego to jest problem? Okresowo widze postowane posty tego autora i są tam tylko statystyki, bez żadnych argumentów czemu to zjawisko to coś złego. Skoro firmy sprowadzają sobie pracowników zza granicy – gospodarka nie cierpi – to kogo to obchodzi, czy polacy mają partnerów i dzieci? Styl życia to prywatna sprawa każdego człowieka. Jeśli firmom mało pracowników to trzeba im ułatwić sprowadzanie większej ilości.

  8. Już pomijając prawo aborcyjne, które zdecydowanie nie zachęca, to przeciętna para raczej chce mieć swoje mieszkanie, stabilną pracę zanim zdecyduje się na dziecko. Ludzie kupują na ogół małe mieszkania, co też pewnie nie sprzyja wielodzietnej rodzinie, a z opowieści wielu kobiet pracodawcy niechętnie patrzą na kobiety z małymi dziećmi – więc dzieci to często też cios w karierę. Żłobków, przedszkoli też jest mało, a coraz częściej młode rodziny nie mogą się nawet wesprzeć dziadkami, bo np. mieszkają w innym mieście.

    Wiem, że im bardziej zamożne społeczeństwo, tym na ogół jest mniej dzietne, bo pary widzą że mają więcej możliwości niż jeden ustalony model trybu życia, więc w jakiejś części można zwalić niską dzietność ze względu na styl życia, ale nie w całości. Zwłaszcza, że porównując cały obecny model, to posiadanie dziecka to wyższa szkoła jazdy, a żeby ułatwić zakładanie rodzin, musiałyby być przeprowadzone gruntowne zmiany systemowe. I to o wiele trudniejsze niż rzucenie 500 złoty na gębę.

  9. Nawet nie trzeba wyjeżdżać i ja i żadna z moich koleżanek nie zamierza się rozmnażać i coraz mniej takich które to rozważają

  10. Cholera, już się bałem że od 3 dni gdy ktoś wrzucił posta o malejącej liczbie urodzeń trend się już zdążył odwrócić.

    Całe szczęście OP znowu wrzucił artykuł na ten temat, bo inaczej mógłbym zapomnieć o artykule sprzed 3 dni.

  11. Mamy straszne opóźnienie w migracji do miast – w dużych miastach dzietność jest niezła, gdyby wszyscy byli zmigrowani i jakby jeszcze doinwestować miasta “prorodzinnie” to pewnie byłoby nawet spoko.
    A tak to mamy trochę rozjazd – kobiety już wyjechały, faceci zostali, do tego mamy dosyć konserwatywny klimat który młodym kobietom nie pasuje.

  12. Wywalone. Sa wolne, niech robia co chca. Nie widze sensu plaszczenia sie przed kobietami by “laskawie” zdecydowaly sie na dzieci.

  13. Jak ten kurwidołek jeszcze funkcjonuje, to jestem pełen podziwu.

    Najgorsze jest chyba to, że widzę coraz więcej osób w moim wieku (23) które z chęcią głosują na PiS. Dziwnym trafem, to zazwyczaj te same osoby, które wiedzą najmniej i polityce i średnio chce im się czegokolwiek dowiadywać. Ważne, że dają pieniądze na tego biednego Marcelka, hajs z Mopsu i mieszkanie, bo żaden z rodziców “nie może znaleźć pracy”.

  14. A jak ma rosnąć, jak kraj wspiera finansowo rodziców, którzy albo nie zarabiają (sic!) albo zarabia jedna osoba w rodzonie i to najniższą krajową.

    Dane ze stycznia tego roku jak zostałem ojcem, dostaliśmy te śmieszne 500+ i to na tyle.

    Becikowego nie ma bo przekracza próg, rodzinnego nie ma bo przekraczamy próg, dodatków nie ma bo przekraczamy próg.

    Dla jasności, nie pije tu o to, że żona urodziła dziecko i nam sie należy bo coś tam… Nie. Piję tu do tego, że najczęściej kraj wspiera tylko patole, a progi dochodowe na dodatki rządowe są przeznaczone dla nich i choćbym miał 10zł za dużo na osobę to “pierdziel się gościu, zarabiasz dużo i musimy dać ludziom, którzy nie radzą sobie w życiu!!”.

    Niech dalej zmuszają do rejestru ciąż, chodzenia w ciąży z wadliwym płodem – przecież to wcale nie niszczy młodym kobietom życia.

    Ten kraj to jedna wielka P A R O D I A

    /E1.
    Jesteśmy polską i nie dajemy żadnych możliwości młodym osobom, ALE NADAL WYMAGAMY ABYŚCIE RODZILI NAM DZIECI

  15. A no tak to jest jak krajem rządzą neoliberalni kapitaliści. Prawo pracy martwe. Kobiety boją się rodzić przed utratą pracy po 3 letnim rodzicielskim. A potem pikachu face, że mamy poniżej 300 tys. urodzeń w roku.

    Polska ma jak w banku tylko 30 mln ludzi do 2050 i 20 mln ludzi do 2100. To już nie prognoza tylko rzeczywistość ponieważ demografię zna się na 80 lat na przód.

    Gospodarczo upadniemy, ale kogo obchodzi przyszłość skoro można generować zyski tu i teraz.

  16. Boje się tylko tego, że dojdzie do kolejnej kadencji, że wtedy będą myśleć o tym jak zatrzymać ludzi w kraju, jakie zakazy, nakazy i wymagania nałożyć aby młodzi ludzie musieli zostać i pracować na nierobów i emerytów. Widzieliśmy już do czego jest w stanie posunąć się partia rządząca. Obawiam się, że po wygranej w tegorocznych wyborach już zupełnie puszczą im hamulce.

  17. Kraj starych ludzi, młodzi traktowani gorzej niż gówno to czego się spodziewać?

    Nie dość, że takie są trendy w krajach bogatszych rozwinietych to jeszcze rządy nienawidzace młodych ludzi.

  18. „Ten kraj” dzisiaj to gówno. Bardzo prosta sprawa, a kolejna kadencja tej swołoczy rozpierdoli go doszczętnie. I nikt nic nie zrobi w kierunku poprawy.

  19. Ostatnio widziałam artykuł i tiktoki o tym, jak lekarze sugerują by używać kobiet z martwym mózgiem jako inkubatorów…
    Dr. Anna Smajdor z uniwerku w Oslo zaproponowała by działało to w stylu dawcy organów – tylko za zgodą podmiotu.

  20. trzeba podpisać z Chinami lub Indiami kontrakt na import ludzi. Kupimy z 5mln. i cyk sprawa rozwiązana.

    Obajtek lubi to.

  21. Córka urodziła się we wrześniu, w grudniu byliśmy z papierami do żłobka. Pani Dyrektor uprzejmie dała nam znać, że chyba jesteśmy za późno, i że na 30 miejsc ma ponad 80 zgłoszeń. Tak, jakby ktoś pytał, gdzie te dzieci…

  22. Teoretycznie problem a w praktyce rząd załatwi nowych niewolników ze wschodu. I nie ma problemu.

  23. Byłam wychowana przez narcystyczne babcię i matkę oraz obojętnego ojca. Ciągle słyszałam, jakim g*wnianym jestem dzieckiem, jakie to macierzyństwo nie jest CIĘŻKIE, niewdzięczne, jaki to krzyż, poświęcenie, dramat. Pasmo cierpień, ale dzieci trzeba mieć, bo co ludzie na wsi powiedzą.
    Matka w kółko dołuje siostrę, która ma dwóch synów i pracuje na pół etatu w januszexie. “Hahahaha, patrzcie ją, myślała, że macierzyństwo to miód, ja jej nie pomogę, jeśli czuje się na siłach pracować gdzieś indziej na pełen etat, wychowywać dzieci i prowadzić dom, proszę bardzo, mówię jej, że to niemożliwe, ale mi nie wierzy”.
    Więc jestem 29-letnią bezdzietną lambadziarą, daję w szyję, zarabiam dużo powyżej przeciętnej na etacie, mam dobre wykształcenie, mam męża i mieszkanie, ostatnio wróciliśmy z podróży po USA i nie mam dzieci.

  24. Nie będziecie robić dzieci to nie będzie kto miał się wami zająć na starość, nie mówiąc już o fatalnym systemie „emerytalnym” który tego wymaga do „funkcjonowania”.

  25. Nie tylko młode kobiety wyjeżdżają z kraju, ale również młodzi mężczyźni. Jeśli ktoś ma trochę oleju w głowie, to wyjedzie z kraju szybciej niż później.

    Warunki na stworzenie godnego życia dla siebie, swojej rodziny oraz ewentualnego potomstwa w Polsce są straszne. Do tego, PiS stara się trzymać łapę na wszystkim i kontrolować wszystko oraz każdego.
    Do tego ceny idą w górę, a wypłaty nie. Wszyscy Ci, którzy jeszcze godnie zarabiają i są w stanie związać koniec z końcem, mają coraz gorzej. Mimo tego, że to właśnie oni utrzymują kraj, to coraz bardziej dostają po dupie. Rząd zabiera im coraz więcej kasy a przekazuje dla darmozjadów, którzy siedzą na dupie. By żyło się lepiej! tfu!

  26. Głównym problemem jest polska kultura, która stygmatyzuje kobiety posiadajace dzieci. W Polsce jeśli kobieta preferuje rodzinę od kariery zawodowej, to dostaje mnóstwo niewybrednych komentarzy i jest uznawana za taką, która jest zbyt głupia na pracę zawodową.

    Pierwszy przykład z brzegu – Sylwia Przybysz ma 24 lata i jest w ciąży z trzecim dzieckiem. Pierwszy z brzegu komentarz na facebooku pod postem o jej ciąży:

    ” No serio szczęka opada ze typiara dającą szpary bo chyba nic innego nie umie rozmnaża sie . Osiągnięcia stulecia . Patologiczna atencjuszka robi karierę na ciążowy brzuch żeby być na ściance….to są wspolczene patogwiazdy i nikomu nie znane artystki. Jedno słowo to określa: patologia!!!!! ”

    Jeżeli takie jest nastawienie Polaków do ciąży i macierzyństwa to nic dziwnego, że Polki nie chcą mieć dzieci. Nie chcą być stygmatyzowane społecznie.

    ​

    Jeszcze dla porównania: w Czechach w przeprowadzonej sondzie 48% młodych ludzi zadeklarowało, że chce mieć dzieci, w Polsce w identycznej sondzie tylko 24% (2 razy mniej). Efekt tego jest taki, że w Polsce wskaźnik dzietności wynosi ok. 1,4 a w Czechach 1,71 (dalej dużo za mało, ale jednak więcej niż w Polsce.

Leave a Reply