Dobra, po co oni to robią? To musi być specjalnie.
Ciekawe co na takie coś UOKiK…
Lidl już się nawet nie kryje z tym jak prawdziwie martwe są ich promocje… ich marketingowcy są jak zombie.
🧟♀️🧟♂️🧟chodzą z zamglonym oczami bełkocząc: proooomocjaaaaa…. proooomocjaaaaa…. proooomocjaaaaa…. proooomocjaaaaa…. proooomocjaaaaa….
Ja się dzisiaj tak wkurzyłem na Lidla że to szok. Najbliższego mam 20 minut z buta, więc chciałem sobie zrobić elegancki spacer i kupić moje ulubione kotlety jaglane w proszku (zawsze były w tym Lidlu i nie mówcie że nie). Po 15 minutach szukania kotletów albo jakiekolwiek pracownika w końcu znalazłem babeczkę i spytałem. Dostałem odpowiedź: “nigdy takich kotletów w Lidlu nie było”. Widać było że babka ma w dupie i nawet się jej nie chce pomyśleć. I poleciała w chuja niesamowicie, bo pamiętam jak się zajadałem tymi kotletami po same uszy, kosztowały 3-4 ziko i można było się najeść pod korek.
Także jebać Lidla ha tfu, wolę sobie pójść do Aldi
Edit: i jeszcze mi się przypomniało jak kiedyś szedłem sobie spacerkiem obok Lidla i zauważyłem że na jednym z billboardów była jakaś szynka na promocji z napisem SUPERCENA, szkoda że podali jaka to jest cena i czemu jest super. Nawet im się nie chce już starać. Jeszcze raz: ha tfu na Lidla, niech sobie wycierają siusiaki tymi paragonami do otwierania bramek, nie jestem jakimś hodowlanym bydłem żeby musieć mnie przez bramki przepuszczać.
8 comments
[deleted]
Dobra, po co oni to robią? To musi być specjalnie.
Ciekawe co na takie coś UOKiK…
Lidl już się nawet nie kryje z tym jak prawdziwie martwe są ich promocje… ich marketingowcy są jak zombie.
🧟♀️🧟♂️🧟chodzą z zamglonym oczami bełkocząc: proooomocjaaaaa…. proooomocjaaaaa…. proooomocjaaaaa…. proooomocjaaaaa…. proooomocjaaaaa….
Ja się dzisiaj tak wkurzyłem na Lidla że to szok. Najbliższego mam 20 minut z buta, więc chciałem sobie zrobić elegancki spacer i kupić moje ulubione kotlety jaglane w proszku (zawsze były w tym Lidlu i nie mówcie że nie). Po 15 minutach szukania kotletów albo jakiekolwiek pracownika w końcu znalazłem babeczkę i spytałem. Dostałem odpowiedź: “nigdy takich kotletów w Lidlu nie było”. Widać było że babka ma w dupie i nawet się jej nie chce pomyśleć. I poleciała w chuja niesamowicie, bo pamiętam jak się zajadałem tymi kotletami po same uszy, kosztowały 3-4 ziko i można było się najeść pod korek.
Także jebać Lidla ha tfu, wolę sobie pójść do Aldi
Edit: i jeszcze mi się przypomniało jak kiedyś szedłem sobie spacerkiem obok Lidla i zauważyłem że na jednym z billboardów była jakaś szynka na promocji z napisem SUPERCENA, szkoda że podali jaka to jest cena i czemu jest super. Nawet im się nie chce już starać. Jeszcze raz: ha tfu na Lidla, niech sobie wycierają siusiaki tymi paragonami do otwierania bramek, nie jestem jakimś hodowlanym bydłem żeby musieć mnie przez bramki przepuszczać.
Już. Koniec rantu. Muszę się uspokoić
To znak, że taniej nie będzie. 🤔
Szybcy i biedni
To przecena o 0,001zł wiec zaokrąglili do 0