Stajesz pod Żabką, rozglądasz się, widzisz kolejną Żabkę, idziesz do niej, powtarzasz całą akcję z założeniem, że nie wracasz tam, gdzie już byłeś. Można tak zwiedzić całkiem spory obszar miasta.
Halo tam wczoraj była Małpka Express
O jedno 0 za dużo. Przy moim poprzednim mieszkaniu były 3 żabki w promieniu 100 metrów.
Czekam na dzień aż pracownicy żabki dostaną komunikat “ostatnia żabka stoi, wykonać rozkaz 2137”.
Każda otworzy się niczym zapakowany kebab w niskiej jakości papier, a ze środka wyjedzie czołg by przejąć władzę.
W Poznaniu jak się stanie na garbarach przy placu bernardyńskim, to z jednego miejsca na chodniku widać 4 różne żabki 🥴
Żabka to jak miejsce gdzie można znaleźć quest givera.
Powinni zrobićs swoją apke w stylu Pokemon Go.
Żabka Go. Zbieraj unikatowe żapsy w każdej żabce.
To Zamość, czyż nie?
Zamość! Zawsze mnie wkurwia że w tym miejscu nie użyli tego wariantu loga które daje się na starówkach… Tego białego w sensie
Ale czy ktoś z was chodzi tam faktycznie robić zakupy? Dość drogo tam jest, a punkty tego nie rekompensują.
Poza tym wygląda na to, że Żabka ma już praktycznie monopol jeśli chodzi o sieć małych sklepów, jakieś Delikatesy Centrum i inne takie znikają. To chyba nie za dobrze że nie ma konkurencji, drugiej podobnej sieci sklepów (i nie mówię że Żabki nie lubię tylko o to że w przyszłości może już nie mieć potrzeby walczyć o to by być lubiana)
Za 10 lat kupując mieszkanie, będziemy mieli prywatne żabki zamiast jednego pokoju, mark my words.
Wpisał się, wpisał. Na szczęście jest estetyczny, przyjemny kolor, łatwy do zauważenia ale nienachalny, a sam sklep jest zwykle dość użyteczny, a więc nie narzekam.
U mnie we wsi nie ma Żabki. Trzeba by kilka kilometrów jechać do miasta. Tam kilka jest. Ale i tak tam nie chodzę, bo strasznie drogo.
Polska widziana w nocy z kosmosu jest neonowo zielona.
Żyjemy w epoce Rere Kumkum.
U mnie Żabka jest po jednej i drugiej stronie ulicy, na przeciwko siebie.
Kiedyś były zwykłe sklepy spożywcze, każdy inny, każdy ze swoimi specyficznymi właścielami i klientami. Niestety w pewnym momencie, pod koniec lat ’90, zaczęły powstawać wielkie centra handlowe, które dostawały zwolnienia z podatków. Były to pierwsze gwoździe do trumien. Potem przyszły dyskonty, które choć płaciły podatki, to dzięki scentralizowanym dostawom mogły pozwolić sobie na zabójcze ceny. Żabka to podobny model, ale dodatkowo cedujący koszty na rzecz franczyzobiorców, przy wyższych marżach na dostarczane produkty.
Przeciętne małe sklepiki już od dawna nie mały szans na przetrwanie i sytuacja się nie poprawi, na pewno nie przez wprowadzanie niedziel handlowych i innych rozwiązań, które większe sieci są i tak w stanie obejść.
Droga krzyżowa
Polska stoi Żabkami, aptekami i placówkami bankowymi. Ten zestaw to standard centrum każdego miasta.
A w tym dziwnego skoro to firma uwikłana w kontakty, państwa i imperium rydzyka?
Od początku pandemii maja status uprzywilejowany i są zawsze otwarte, nawet w niedziele i święta?
Zamość?
Gdyby połączyć je liniami, to z kosmosu byłaby widoczna wielka żaba. 🐸
W obrębie 1km od mojego domu jest 5 Żabek
Przynajmniej zielony, wypbraźcie sobie taki sklep co 500m tylko czerwony albo oczojebny żółty
Niby narzekania a potem jedzie człowiek do małego miasta chce kupić na szybko monsterki i kanapki i co? I nie ma żabki i trzeba szukać 🙁
wiesz że twoje miasto jest zadupiem kiedy najbliższa żabka znajduje się 18 kilometrów dalej
Mogliby zamiast tego ogarnąć takie miejscówki, gdzie da się sensownie zaparkować. Przynajmniej W Poznaniu mam wrażenie, że to zmora żabek
Umówiłem się ze szwagrem na spotkanie, i powiedziałem, że spotkamy się pod żabką, na miejscu było jakieś 5 żabek i się szukaliśmy jakąś godzine
27 comments
We Wrocławiu to można nawet zagrać w taką grę:
Stajesz pod Żabką, rozglądasz się, widzisz kolejną Żabkę, idziesz do niej, powtarzasz całą akcję z założeniem, że nie wracasz tam, gdzie już byłeś. Można tak zwiedzić całkiem spory obszar miasta.
Halo tam wczoraj była Małpka Express
O jedno 0 za dużo. Przy moim poprzednim mieszkaniu były 3 żabki w promieniu 100 metrów.
Czekam na dzień aż pracownicy żabki dostaną komunikat “ostatnia żabka stoi, wykonać rozkaz 2137”.
Każda otworzy się niczym zapakowany kebab w niskiej jakości papier, a ze środka wyjedzie czołg by przejąć władzę.
W Poznaniu jak się stanie na garbarach przy placu bernardyńskim, to z jednego miejsca na chodniku widać 4 różne żabki 🥴
Żabka to jak miejsce gdzie można znaleźć quest givera.
Powinni zrobićs swoją apke w stylu Pokemon Go.
Żabka Go. Zbieraj unikatowe żapsy w każdej żabce.
To Zamość, czyż nie?
Zamość! Zawsze mnie wkurwia że w tym miejscu nie użyli tego wariantu loga które daje się na starówkach… Tego białego w sensie
Ale czy ktoś z was chodzi tam faktycznie robić zakupy? Dość drogo tam jest, a punkty tego nie rekompensują.
Poza tym wygląda na to, że Żabka ma już praktycznie monopol jeśli chodzi o sieć małych sklepów, jakieś Delikatesy Centrum i inne takie znikają. To chyba nie za dobrze że nie ma konkurencji, drugiej podobnej sieci sklepów (i nie mówię że Żabki nie lubię tylko o to że w przyszłości może już nie mieć potrzeby walczyć o to by być lubiana)
Za 10 lat kupując mieszkanie, będziemy mieli prywatne żabki zamiast jednego pokoju, mark my words.
Wpisał się, wpisał. Na szczęście jest estetyczny, przyjemny kolor, łatwy do zauważenia ale nienachalny, a sam sklep jest zwykle dość użyteczny, a więc nie narzekam.
Dużo lepsze wizualnie niż Biedra czy McDonalds.
O Zabka na ul. Bazylianskiej w Zamosciu 🙂 Nie sadzilem, ze kiedys rozpoznam losowe zdjecie z jakies ulicy na reddicie! (kiedys byla malpka – [link na street view](https://www.google.pl/maps/@50.7185447,23.2545463,3a,90y,213.28h,81.44t/data=!3m6!1e1!3m4!1sa1pCszNVyHNfwqUjv82dUA!2e0!7i13312!8i6656?hl=en&authuser=0))
Pozdrowienia!
U mnie we wsi nie ma Żabki. Trzeba by kilka kilometrów jechać do miasta. Tam kilka jest. Ale i tak tam nie chodzę, bo strasznie drogo.
Polska widziana w nocy z kosmosu jest neonowo zielona.
Żyjemy w epoce Rere Kumkum.
U mnie Żabka jest po jednej i drugiej stronie ulicy, na przeciwko siebie.
Kiedyś były zwykłe sklepy spożywcze, każdy inny, każdy ze swoimi specyficznymi właścielami i klientami. Niestety w pewnym momencie, pod koniec lat ’90, zaczęły powstawać wielkie centra handlowe, które dostawały zwolnienia z podatków. Były to pierwsze gwoździe do trumien. Potem przyszły dyskonty, które choć płaciły podatki, to dzięki scentralizowanym dostawom mogły pozwolić sobie na zabójcze ceny. Żabka to podobny model, ale dodatkowo cedujący koszty na rzecz franczyzobiorców, przy wyższych marżach na dostarczane produkty.
Przeciętne małe sklepiki już od dawna nie mały szans na przetrwanie i sytuacja się nie poprawi, na pewno nie przez wprowadzanie niedziel handlowych i innych rozwiązań, które większe sieci są i tak w stanie obejść.
Droga krzyżowa
Polska stoi Żabkami, aptekami i placówkami bankowymi. Ten zestaw to standard centrum każdego miasta.
A w tym dziwnego skoro to firma uwikłana w kontakty, państwa i imperium rydzyka?
Od początku pandemii maja status uprzywilejowany i są zawsze otwarte, nawet w niedziele i święta?
Zamość?
Gdyby połączyć je liniami, to z kosmosu byłaby widoczna wielka żaba. 🐸
W obrębie 1km od mojego domu jest 5 Żabek
Przynajmniej zielony, wypbraźcie sobie taki sklep co 500m tylko czerwony albo oczojebny żółty
Niby narzekania a potem jedzie człowiek do małego miasta chce kupić na szybko monsterki i kanapki i co? I nie ma żabki i trzeba szukać 🙁
wiesz że twoje miasto jest zadupiem kiedy najbliższa żabka znajduje się 18 kilometrów dalej
Mogliby zamiast tego ogarnąć takie miejscówki, gdzie da się sensownie zaparkować. Przynajmniej W Poznaniu mam wrażenie, że to zmora żabek
Umówiłem się ze szwagrem na spotkanie, i powiedziałem, że spotkamy się pod żabką, na miejscu było jakieś 5 żabek i się szukaliśmy jakąś godzine