Kryzys lekcji religii. Po tych słowach katechety prawie połowa klasy wypisała się z zajęć

9 comments
  1. Niektóre argumenty rzecznika kurii wcale nie są bez sensu. Chodzi mi głównie o kultywowanie tradycji chodzenia do kościoła i o tym, że wszystkich księży, siostry zakonne i katechetów wrzuca się do jednego worka. Co dalej nie zmienia faktu, że głosy jakoby młodzież odchodzi, bo jest presja rówieśników czy to, że jest to wina mediów jakoś mnie nie przekonuje. Dobrze, że złe rzeczy są nagłaśniane i nie ma na nie przyzwolenia. A młodzież nie jest taka głupia, że idzie zawsze za tłumem. Myślę, że w wieku licealnym ma się już trochę oleju w głowie.

  2. No po takich słowach to nie dziwota, że połowa klasy wypisała się z zajęć. Chociaż moim zdaniem to połowa klasy za mało – bo powinna się wypisać cała klasa.

  3. Szkoła jest od nauki matematyki czy języków, kościół jest od boga. A zachłanność jest wszędzie.

  4. >Mówi też o laicyzacji młodych ludzi. – Śmiem twierdzić, że gros tych osób nie tyle odeszło od Kościoła, a tym samym z lekcji religii, ile nigdy w nim nie było, a przynajmniej świadomie nigdy nie czuli się częścią Kościoła. Można odnieść wrażenie, że błędem jest stawianie pytania o to, jak te osoby skłonić do powrotu, ponieważ, żeby wracać, trzeba najpierw z jakiegoś miejsca odjeść. Tymczasem – oni z Kościoła nie odchodzili. Wielu nawet nie tyle jest przeciw Kościołowi jako instytucji, ile ich stosunek jest zwyczajnie obojętny. Uważają, że Kościół, zatem także katecheza, nie ma im nic do zaoferowania. To nie oznacza automatycznego zerwania z wiarą czy odrzucenia potrzeby duchowości – przekonuje rzecznik wrocławskiej archidiecezji.

    Zadziwiająco trzeźwe stwierdzenie jak na duchownego.

  5. Niech cisną tak dalej. Ile wlezie. Niech mówią o tych jednorożcach, o tym że lepiej zdechnąć niż się rozwieść, że demony są prawdziwie.
    Im szybciej ludzie się zorientują jakie kompletne pojeby chodzą w tych czarnych sukienkach tym lepiej.

  6. Jeśli umieszczenie religii na pierwszej lub ostatniej godzinie jest presją do niechodzenia na te zajęcia, to presją do czego jest umieszczanie religii pomiędzy lekcjami?

    Jak słaba to wiara, jeśli o uczestniczeniu bądź nie decyduje coś tak błahego jak pozycja religii w planie zajęć?

Leave a Reply