Widzę, że sporo zeszło, pewnie Alcest większość wrąbał
Jakieś pół procenta obniżki?
Gdyby była taka promocja na nowe auto z salonu to pozwoliłaby przyoszczędzić przy jego zakupie około 300 złotych:D
Rozumowanie Lidla:
5 gr oszczędności, czyli klientowi kupić jedno opakowanie się nie opłaca. A zatem klient kupi 2000 opakowań bo wtedy zaoszczędzi 100PLN.
Czyli to jest promocja mająca na celu zachęcenia klienta żeby wykupił wszystkie opakowania w celu zaopatrzenia się w bułeczki z czekoladą do końca życia.
Lidl dba o interes klienta. 💪
Od czasu wojny słabo sypiam. Uspakaja mnie jedynie myśl o giga chadzie Zelenskym i śmierci Putina.
Ostatnio w moim Lidlu widziałem 1 grosz taniej czekoladowe donuty
O coorva. Mam nadzieję, że zrobiłeś dożywotnie zapasy?
Kuźwa nie tanio w ire są w granicach 1.5 e czy jakoś
Zapomnijcie o bitwie o karpia, torebki Wittchen, Crosy czy Lidlomix. Zaraz przybiegną ludzie walczyć o czekoladowe bułeczki przecenione o 5gr
E tam, ja widziałam ostatnio w Auchan przecenę z 10.99 na 10.98. To dopiero deal.
Ja ostatnio widziałam chleb przeceniony o 1 grosz. Nie wiem po co w ogóle robią coś takiego. Może jak ktoś robi zakupy bezrefleksyjnie, to się na to łapie. Zobaczy sam napis “taniej” i pomyśli że no faktycznie promocja.
Jaki to jest niewyobrażalny nakład pieniędzy przez Lidla żeby w każdym sklepie podrukować te cenówki: drukarki, papier, czas pracownika, prąd. Wszystko po to, aby klienci mogli sumarycznie w całej Polsce oszczędzić jakieś 21.37 zł. To jest dopiero poświęcenie.
bułki maślane są chyba najgorzej dotkniętym produktem przez inflację jak dotąd chyba widziałem. Bułki podrożały o 100+% (pamiętam jak były po 5zł). Kiedyś je uwielbiałem ale za tą cenę nie będe ich kupować 🙁
Kiedyś w brico beton gotowy w workach kupowałem to wyjebali wielką kartkę z napisem promocja i przekreslone 7.00 zł a niżej cena właściwa na dużej czerwonej kartce 6.99 zł. Zdjęcie niestety na starym tel. mam
A teraz zauważcie jeszcze że za każdą taką zmianą ceny czy gównopromką stoi pracownik sklepu, który musi taki kawałek papieru powycinać i zanieść na odpowiednie miejsce. Wielokrotnie, bo produktów w całym sklepie jest niemało.
Śmiejemy się z tego, ale to niestety w Polsce zdaje się mieć sens. Poczytajcie wywiady z ludźmi odpowiedzialnymi za strategie cenowe dyskontów albo Rossmana (było całkiem niedawno przy nowej analizie koszyka zakupowego).
Wszyscy oni mówią jednym językiem – bo “Polacy” kochają *promocje*. I wszystko jest jasne. Przedstawiciel Rossmana miał nawet czelność odpowiedzieć tym na pytanie, dlaczego Rossman polski jest droższy, niż niemiecki. “No może i droższy, ale tu są **promocje**, a Polacy je kochają.”
Ergo, polski konsument jest dymany, bo tego nie czuje i tak długo, jak nie będzie czuł, tak długo dymany będzie. Ta *promocja* w Lidlu jest przypadkiem wyjątkowo głębokiego dymania. Nieważne, że 5 groszy. Ważne, że taniej. Wielu pewnie tylko zobaczy wielkie słowo “taniej” i wielką cenę *promocyjną*, a nie malutką cenę regularną. I jeszcze będą czuć się wygrani.
W dwóch słowach, państwo z kartonu.
Społeczeństwo razem z nim.
U nas w Irlandii też Lidla pojebało i ma ceny jak najdroższe, a nawet droższe od nich, sklepy. Polecam unikanie. Tylko Aldi ma sensowne ceny. Nie wiem jak u was ofc.
24 comments
Wgl dlaczego to jest takie drogie? 😳…
Widzę, że sporo zeszło, pewnie Alcest większość wrąbał
Jakieś pół procenta obniżki?
Gdyby była taka promocja na nowe auto z salonu to pozwoliłaby przyoszczędzić przy jego zakupie około 300 złotych:D
Rozumowanie Lidla:
5 gr oszczędności, czyli klientowi kupić jedno opakowanie się nie opłaca. A zatem klient kupi 2000 opakowań bo wtedy zaoszczędzi 100PLN.
Czyli to jest promocja mająca na celu zachęcenia klienta żeby wykupił wszystkie opakowania w celu zaopatrzenia się w bułeczki z czekoladą do końca życia.
Lidl dba o interes klienta. 💪
Od czasu wojny słabo sypiam. Uspakaja mnie jedynie myśl o giga chadzie Zelenskym i śmierci Putina.
Ostatnio w moim Lidlu widziałem 1 grosz taniej czekoladowe donuty
O coorva. Mam nadzieję, że zrobiłeś dożywotnie zapasy?
Kuźwa nie tanio w ire są w granicach 1.5 e czy jakoś
Zapomnijcie o bitwie o karpia, torebki Wittchen, Crosy czy Lidlomix. Zaraz przybiegną ludzie walczyć o czekoladowe bułeczki przecenione o 5gr
E tam, ja widziałam ostatnio w Auchan przecenę z 10.99 na 10.98. To dopiero deal.
Ja ostatnio widziałam chleb przeceniony o 1 grosz. Nie wiem po co w ogóle robią coś takiego. Może jak ktoś robi zakupy bezrefleksyjnie, to się na to łapie. Zobaczy sam napis “taniej” i pomyśli że no faktycznie promocja.
Jaki to jest niewyobrażalny nakład pieniędzy przez Lidla żeby w każdym sklepie podrukować te cenówki: drukarki, papier, czas pracownika, prąd. Wszystko po to, aby klienci mogli sumarycznie w całej Polsce oszczędzić jakieś 21.37 zł. To jest dopiero poświęcenie.
https://preview.redd.it/0p8ppv57w5ha1.jpeg?width=2250&format=pjpg&auto=webp&v=enabled&s=2d5f3ad961ebe2d5001ad60422218903199ace04
A gdzie cena omnibus?
bułki maślane są chyba najgorzej dotkniętym produktem przez inflację jak dotąd chyba widziałem. Bułki podrożały o 100+% (pamiętam jak były po 5zł). Kiedyś je uwielbiałem ale za tą cenę nie będe ich kupować 🙁
Kiedyś w brico beton gotowy w workach kupowałem to wyjebali wielką kartkę z napisem promocja i przekreslone 7.00 zł a niżej cena właściwa na dużej czerwonej kartce 6.99 zł. Zdjęcie niestety na starym tel. mam
A teraz zauważcie jeszcze że za każdą taką zmianą ceny czy gównopromką stoi pracownik sklepu, który musi taki kawałek papieru powycinać i zanieść na odpowiednie miejsce. Wielokrotnie, bo produktów w całym sklepie jest niemało.
Śmiejemy się z tego, ale to niestety w Polsce zdaje się mieć sens. Poczytajcie wywiady z ludźmi odpowiedzialnymi za strategie cenowe dyskontów albo Rossmana (było całkiem niedawno przy nowej analizie koszyka zakupowego).
Wszyscy oni mówią jednym językiem – bo “Polacy” kochają *promocje*. I wszystko jest jasne. Przedstawiciel Rossmana miał nawet czelność odpowiedzieć tym na pytanie, dlaczego Rossman polski jest droższy, niż niemiecki. “No może i droższy, ale tu są **promocje**, a Polacy je kochają.”
Ergo, polski konsument jest dymany, bo tego nie czuje i tak długo, jak nie będzie czuł, tak długo dymany będzie. Ta *promocja* w Lidlu jest przypadkiem wyjątkowo głębokiego dymania. Nieważne, że 5 groszy. Ważne, że taniej. Wielu pewnie tylko zobaczy wielkie słowo “taniej” i wielką cenę *promocyjną*, a nie malutką cenę regularną. I jeszcze będą czuć się wygrani.
W dwóch słowach, państwo z kartonu.
Społeczeństwo razem z nim.
U nas w Irlandii też Lidla pojebało i ma ceny jak najdroższe, a nawet droższe od nich, sklepy. Polecam unikanie. Tylko Aldi ma sensowne ceny. Nie wiem jak u was ofc.
https://preview.redd.it/r3tj34wee7ha1.jpeg?width=3000&format=pjpg&auto=webp&v=enabled&s=cfa501bdf46ed7e3aa1515c4970634b6322f8b69
Przebijam!
Tak to jest jak sie rujnuje gospodarke fejkową chorobą przez 2 lata.
W twoim Lidlu przynajmniej sprzedają. [Zobacz, co się w mojej Biedronce porobiło.](https://i.imgur.com/RYjSG5F.jpg)
Ech, jeszcze niedawno te bułeczki kupowałem po 6zł z groszami. Pamiętam jakby to było wczoraj…
https://i.imgur.com/E8ddN3G.jpg
Ja takie ostatnio widziałem
Przypominam o tym że też Lidl dawał promocję 10 złotych za wydanie 1k