„13 minut tlenu. Dystans 12 kilometrów. Rezerwa baterii, 6 minut i 6 sekund. Automatyczne wyłączenie ogrzewania wykonane.” zatrzeszczało w słuchawce.
Żabeks ocknął się z zamyślenia.
Żadna z kalkulacji wektora nie pozwalała na osiągniecie brzegu krateru.
A pozostawało jeszcze się wspiąć.
Przewidywał ze tak się skończy odkąd Centrala wytłumaczyła misje. Ale zawsze pozostawała nadzieja. Wizja wiosennego pola pokrytego rozmarynem rozmywała się jak stara lodka powoli tonąca przy pomoście po ulewnym deszczu. A mogło się udać.
Antena miała pomoc odnaleźć ten cholerny łazik. Szkoda ze nie było żadnej szansy na jej podłączenie.
*
Nienaruszona powierzchnia szarego mroku spokojnie oczekiwala jego decyzji.
*
Popatrzył jak flaga zabawnie kołysała się na wietrze.
Wietrze.
W próżni.
„Skaf, zawartość dwutlenku.”
„Krytyczna operatorze.”
Przyszło mu do głowy ze powinien zaśpiewać hymn narodowy. Będzie dobrze wyglądać przy analizie. Zapalił się do pomysłu. I rozmyślił jeszcze szybciej.
*
Następny kamień wyglądał zachęcająco.
Stanął na nim i lekko podskoczył.
Błękit Ziemi nie-ironicznie zachodził powoli za głębia cienia na horyzoncie.
„Na pohybel …” – pomyślał – „Ten moment jest tak samo dobry jak każdy inny.”
3 comments
Poland can into space! *_*
O nie, te palce
„13 minut tlenu. Dystans 12 kilometrów. Rezerwa baterii, 6 minut i 6 sekund. Automatyczne wyłączenie ogrzewania wykonane.” zatrzeszczało w słuchawce.
Żabeks ocknął się z zamyślenia.
Żadna z kalkulacji wektora nie pozwalała na osiągniecie brzegu krateru.
A pozostawało jeszcze się wspiąć.
Przewidywał ze tak się skończy odkąd Centrala wytłumaczyła misje. Ale zawsze pozostawała nadzieja. Wizja wiosennego pola pokrytego rozmarynem rozmywała się jak stara lodka powoli tonąca przy pomoście po ulewnym deszczu. A mogło się udać.
Antena miała pomoc odnaleźć ten cholerny łazik. Szkoda ze nie było żadnej szansy na jej podłączenie.
*
Nienaruszona powierzchnia szarego mroku spokojnie oczekiwala jego decyzji.
*
Popatrzył jak flaga zabawnie kołysała się na wietrze.
Wietrze.
W próżni.
„Skaf, zawartość dwutlenku.”
„Krytyczna operatorze.”
Przyszło mu do głowy ze powinien zaśpiewać hymn narodowy. Będzie dobrze wyglądać przy analizie. Zapalił się do pomysłu. I rozmyślił jeszcze szybciej.
*
Następny kamień wyglądał zachęcająco.
Stanął na nim i lekko podskoczył.
Błękit Ziemi nie-ironicznie zachodził powoli za głębia cienia na horyzoncie.
„Na pohybel …” – pomyślał – „Ten moment jest tak samo dobry jak każdy inny.”