Tak wyglądał salon gier w Polsce w połowie lat 80-tych

23 comments
  1. Dwa klasyki z tamtych czasów :

    “Te Młody, daj ci przejdę levela”.

    ” – Daj na kredyta.
    – Nie mam.
    – A co znajdę to moje?”

    Łezka się w oku kręci 😊

  2. Pamietam. Dokladnie przez ten salon nie dotarlem na lekcje religi przez kilka miesiecy. Rodzice nie byli zadowoleni jak ksiadz na kolendzie zapytal sie kim jestem. Bo mnie nie kojarzy. Salon wyrosl nagle i stanal jakos pomiedzy zolta a niebieska czescia os. Chrobrego. Ojojojoj ale blast from the past. Slicznie dziekuje. 🙂

  3. Dokładnie klasyk 😀 choć wolałem chodzić na PKP gdzie był salon (bardziej pro w końcu były lepsze drzwi i okna z kratami 😛 )

  4. W Gdansku-Wrzeszczu był kolo pętli autobusowej kolo Pewexu (dziś kolo Manhattanu i AïOLI). Ach, ta grafika 3d w Battlezone…

  5. W Zielonej Gorze z tego co pamietam pierwsza buda z automatami postawiona była koło Basenu na Wyspiańskiego. Pózniej druga została otwarta na Wyszyńskiego koło Wiśniowej, którą przestawiono na parking przy bibliotece na Ptasiej. Przegralo się wiele tysięcy starych złotych na tych automatach. Właściciel szybko się dorobił i przeniósł przybytek z budy do budynku w którym znajdowała się biblioteka.

    W tym samym czasie otwarty został tez salon na wypasie na tyłach Topazu. Mój ojciec w tamtym czasie jeździł do Niemiec w poszukiwaniu uszkodzonych gier, zwoził je, naprawiał i sprzedawał. na pietrze tego salonu na tyłach Topazu znajdował się pierwszy z poważnego zdarzenia klub snookerowy. Ale memory lane

    Street fighter 2
    Cadilacs and dinozaurs
    Final fight
    Shinobi
    Outrun
    I pewnie jeszcze z 30 innych tytułów których nazw zapomniałem

  6. Na pierwsze kolonie dostałem od rodziców 38000 zł z czego 37500 poszło w pizdu w takich wagonie a 500 na gumy Donald.

  7. Pamiętam! Ile kasy straciłam na tych grach to szok. Na szczęście rodzice kupili mi Amigę 500 niedługo później. Once a gamer always a gamer.

  8. Nie wiem dlaczego, ale dokładnie z takich miejsc, które odwiedzałem w młodości, najbardziej wspominam zapach.

Leave a Reply