Ujawniamy: Tajna akcja polskiej policji w Ukrainie

6 comments
  1. No to zyskali w moich oczach. Tyle, że to nie są jednostki które pałują kobiety i chronią prezesa, tylko faktyczni fachowcy od takich zadań. Dla nich super – zyskali praktyczne doświadczenie.

    Dla nas super – mamy lepiej wyszkolone służby – dla Ukrainy wielka pomoc.

    Bardzo ładnie. Miło, że dołączyliśmy do tej akcji.

  2. Szacunek. Tylko przydałoby się teraz, żeby Ukraina przysłała kogoś, kto nauczy naszych polskich komendantów policji odpowiedzialności i kwestii bezpieczeństwa korzystania z granatników…

  3. “Nie mogą tego też zrobić saperzy wojskowi z państw NATO, bo zostałoby to uznane przez Rosję za prowokację.”

    Tak, Putin wtedy to na pewno by się wściekł…

  4. Każdy kto stęka, ze jego pieniądze ida na ponoć Ukraińcom niech się dobrze zastanowi – takie działania na „żywym organizmie” to świetne pole treningowe dla naszych służb, którego żadne treningi i zaplanowane symulacje nie są w stanie zadośćuczynić. Podobnie jak nasi strażacy pomagający chociazby w Szwecji czy ratownicy w Turcji – to są praktyczne umiejętności, które mogą się przydać później w kraju (choć pozostaje mieć nadzieje, ze oby nie było takiej potrzeby). A przy okazji na pewno zyskujemy wizerunkowo. Nie widze minusów

Leave a Reply