Im kraj jest bogatszy, tym nastolatkowie są mniej zadowoleni ze swojego życia [BADANIE]

7 comments
  1. Jak wynika z badania Roberta Rudolfa oraz Dirka Bethmanna, im dany kraj jest bogatszy, tym zadowolenie z życia nastolatków w nim mieszkających jest mniejsze

  2. W sumie wychodzi na to, że w bogatych krajach nastolatkowie są mniej zadowoleni, ale potem przez resztę życia bardziej. W biednych na odwrót.

    Do przemyślenia, którą sytuację wolimy. Dobrobyt nie bierze się znikąd.

  3. Bycie bogatym krajem wg. kapitalistycznych współczynników, co oznacza oczywiście bycie kapitalistycznym krajem. Kapitalizm domaga się wiecznego i niczym nie ograniczonego wzrostu i rozwoju, więc od każdego dziecka oczekuje się by było lepsze od swoich rodziców, zarabiało więcej i zgromadziło więcej kapitału. Rodzice chcą by ich dzieci osiągnęły sukces więc zapewniają swoim dzieciom edukację co sprawia że dziecia mają mało czasu dla siebie, żyją w wiecznym stresie itd.

    Gdy “kopanie rowów” będzie postrzegane, za równie wartościową pracę co bycie “specjalistą do spraw sprzedaży”, jak będzie gwarancja zatrudnienia i dekomodyfikacja miejsc mieszkalnych to wymagania i stres z tym związany z dzieci spadnie i ich życie stanie się szczęśliwsze, i nie tylko ich.

  4. > w zamożniejszych państwach, ci muszą się intensywniej oraz dłużej uczyć, co negatywnie wpływa na ich dobrostan psychiczny.

    no nie ma to jak w Egipcie, 7 lat i do fabryki cegieł

    Stawiam raczej na social media

  5. Może kwestią jest brak porównywania się (dzisiejszy zalew informacji, ‘życie lepszych i bogatszych’ na wyciągniecie ręki).

    Czytałam kiedyś ksiązke Waris Dirie “Kwiat pustyni”, która opisywała też swoje dzieciństwo na somalijskiej pustyni jako nomadka. Pomijając patologie tamtejszej kultury, napisała, że nigdy nie sądziła że jest biedna, póki nie wyjechała z kraju (w tym wypadku do Londynu). Po prostu nie zdawała sobie z tego sprawy, że cokolwiek jej brakuje, bo nic nie kreowało jej potrzeb oprócz tych rzeczywistych (głód/sen itp)

    . Wiadomo, czasy się zmienily, ale może dalej to ma wpływ? Kreowanie potrzeb -> niemożliwosc ich spełnienia -> frustracja i rozgoryczenie.

  6. Proste, w dupach się z dobrobytu dzieciakom przewraca. Nas było jedenaścioro i mieszkaliśmy w jeziorze…

    I na serio coś w tym jest, bo ani nie było przez to samotności, a w jeziorze nie było internetów, insta i tiktoków i nie mieliśmy doła że inni mają lepiej, chłopaki są bogatsi i lepiej umięśnieni, a dziewczyny piękniejsze i lepiej ubrane.

Leave a Reply