Nawiedziła mnie muszelkowa maryjka

6 comments
  1. XD
    Każdy warsztat w którym pracowałem musiał mieć coś takiego.
    Razem z kalendarzem z gołymi babami, ledwo chodzącą lodówką w której były napoje procentowe, jakimś chińskim starym plastikowym radyjkiem w którym przez cały dzień na full regulator rzępoliło radio złote przeboje, oraz wydrukowany wyblakły portret JPII powieszony w ramce na ścianie.

    Jeżeli twój warsztat nie ma przynajmniej 3 z tych rzeczy + to co wstawił OP, to nie jest to warsztat prawdziwego patrioty Polaka /s

Leave a Reply