Czy ktoś bardziej kumaty w temacie wytłumaczy mi jakim sposobem LOT i Lufthansa lecą sobie nad Rosją, podczas gdy oficjalnie Rosja zawiesiła ruch powietrzny dla Polski i Niemiec?

9 comments
  1. Bo już jezt po wojnie tylko pis zapomniał poinformować
    w amoku swojej propagandowej dezinformacji moherowej…

    P.S to sarkazm

  2. Z tego co pamiętam to czarna przerywana linia na flightradarze oznacza, że przez ten czas lotu samolot był poza zasięgiem ~~radarów, czy~~ czegoś tam, co wysyła dane do FL24 i zamiast tego system “przewiduje” gdzie samolot powinien być. A to przewidywanie leci po prostu albo najkrótszą drogą, albo przedłużeniem poprzedniego kursu. Sporo samolotów między Ałmatami, a Astaną mają na tej części trasy przerywane linie, więc jakby zobaczyć trasę lotu tej dwójki po wylądowaniu to by się okazało, że wcale przez Rosję nie lecieli.

  3. W grudniu leciałem WAW-ALA. Na początku lecieliśmy wprost na południe, dalej przez Kaukaz. Żadnej Rosji albo Ukrainy.

  4. Błąd radaru, przerywana linia oznacza że dawno nie miał rzeczywistego położenia, więc bierze ostatnie możliwe, wyznacza ortodome (linia łącząca dwa miejsca najkrótszą drogą, ma kształt łuku na mapie) do lotniska docelowego, pi*oko liczy ile mógł przeleciec w czasie od ostatniego wskazania i voilà
    A że z Azji ortodoma leci nad Rosja to taki efekt

Leave a Reply